– To normalne, że mówi się o tym, co pokazujemy od początku tego turnieju, ponieważ nasze poczynania w ofensywie są naprawdę wyjątkowe. Uważam jednak, że wszystko zaczyna się od pracy całego zespołu. Mam na myśli pomocników, obrońców, a nawet Mike'a Maignana. Szczerze mówiąc, to, co robi cała drużyna, jest niesamowite. Dotyczy to również zawodników wchodzących z ławki. To istne szaleństwo.
– Jak bronić przeciwko Lamine'owi Yamalowi? Szczerze mówiąc, nie myślimy konkretnie o nim. Hiszpania to wyjątkowa reprezentacja, która ma wielu znakomitych piłkarzy. Nie możemy skupiać się wyłącznie na jednym zawodniku, ponieważ zagrożenie może stworzyć cały zespół. Nie chodzi tylko o Lamine'a, lecz o całą Hiszpanię.
– Jedno zdanie na naszą mentalność? Źli. Mówię tak, ponieważ potrafimy całkowicie zmienić swoje nastawienie. Dzień przed meczem czy podczas treningów cały czas ze sobą żartujemy, wszyscy się śmieją i panuje bardzo dziecięca atmosfera, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jednocześnie pozostajemy bardzo poważni. Kiedy jednak nadchodzi mecz, już w autobusie jadącym na stadion widać, że każdy zawodnik wchodzi w zupełnie inny stan mentalny. Wszyscy mają tę samą obsesję: zwyciężyć. Łączy nas jeden wspólny cel. Właśnie dlatego użyłem tego słowa, by nas opisać.
– Jakie to uczucie być piłkarzem Realu Madryt? To największy klub w historii. Wyjątkowy klub. Jak się z tym czuję? To spełnienie marzeń. Jednocześnie jest to trochę dziwne, ponieważ dopóki nie założysz tej koszulki, nie jesteś w stanie w pełni zrozumieć, co to naprawdę oznacza.
– Francja boi się Hiszpanii? Nie. Szczerze mówiąc, nie zwracamy uwagi na wszystko, co mówi się wokół tego spotkania. Nie można bać się kogokolwiek. Najważniejsze jest zachowanie pokory, z którą rozpoczęliśmy ten turniej, i niedanie się złapać w tego rodzaju pułapkę, szczególnie na tym etapie. On może mówić, co chce (Lamine powiedział: „Jeśli ktoś ma się bać, to oni, już wyeliminowaliśmy ich z mistrzostw Europy – dop.”). My przygotujemy się do meczu najlepiej, jak potrafimy, i mam nadzieję, że po jego zakończeniu wynik będzie dla nas korzystny.
– Czternasty lipca? Naprawdę chcecie wiedzieć, co oznacza dla mnie 14 lipca? Dla kogoś, kto pochodzi z takiej dzielnicy… Posłuchajcie, wyświadczę wam przysługę. Pokażę wam nagrania z tego, co działo się w mojej dzielnicy 14 lipca albo co sam wtedy robiłem. Może być? Później ktoś weźmie ten film, wrzuci go do mediów społecznościowych i tyle…
– Ostatni mecz przeciwko Hiszpanii? Nie ma sensu kłamać: to było bardzo trudne spotkanie. Szczerze mówiąc, jeżeli mamy być ze sobą uczciwi, przy całym szacunku, jaki mam do wszystkich zawodników reprezentacji Francji, tamtego dnia w podstawowym składzie przeciwko Hiszpanii, szczególnie w linii obrony, wystąpiło wielu piłkarzy, którzy nie mieli jeszcze wypracowanych żadnych automatyzmów. Po raz pierwszy graliśmy wtedy wszyscy razem. To było trudne. Szczerze uważam, że gdyby sytuacja wyglądała inaczej, ten mecz nie potoczyłby się w taki sam sposób.
– Sposób zarządzania zespołem przez Deschampsa? Jest w tym bardzo dobry. Naprawdę bardzo dobry. Uważam, że jedną z jego największych zalet jest szczerość. Oczywiście zawodnicy tacy jak ja, którzy uważają się za liderów, czują frustrację, kiedy nie grają. To oczywiste. Najważniejsze jest jednak, by pamiętać, że to mundial. Taki turniej rozgrywa się tylko raz na cztery lata.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się