– Ja stawiam pytanie: jak to możliwe, żeby Macron, prezydent Francji, zadzwonił do prezydenta Paragwaju i powiedział mu, żeby uciszył tę wariatkę. Bo wiecie co? Tu nie chodzi o Mbappé. Mylisz się, Mbappé, jeśli uważasz, że Francja i świat cię bronią. I nie chodzi też o mnie, nie uderza mi woda sodowa do głowy. To jest FIFA. To jest FIFA: realna władza stojąca za władzą polityczną, zawsze z pieniędzmi wielkich korporacji. Czy zapomnieliście o FIFAGate? Napout [skazany były prezes paragwajskiej Federacji za udział w skandalu korupcyjnym FIFA] pewnie nadal śni o więzieniu, gdzie siedział. Tutaj istnieje wzajemne napędzanie się światowej władzy politycznej i FIFA. O to tutaj chodzi! To nie jestem ja i to nie jest Mbappé. Mbappé jest zatrudniony do gry w piłkę, a ja jako kibolka mu odpowiadam i robi się z tego niemal wojna. To jest FIFA! Wszyscy wiemy, że dzisiaj FIFA jest realną władzą. Jest realną władzą, która przekracza autonomię i suwerenność państw. Mówi się o wielomilionowych łapówkach, jak w FIFAGate, gdzie Katar płaci więcej niż Stany Zjednoczone, za co zapłaciło bardzo wiele. I to nadal się dzieje. Tutaj Mbappé i ja jesteśmy dwoma figurami na ogromnej szachownicy władzy tego futbolu, który przestał być futbolem, a stał się polityką. Bo dlaczego pan Trump może zadzwonić i może anulować czerwoną kartkę zawodnika, bo tak mu się podoba? Dlaczego [prezydent Paragwaju] Santi Peña nie ma tej samej władzy? Dlaczego Santi Peña nie zadzwonił i nie poprosił o anulowanie czerwonej kartki jednego z naszych zawodników? Dlaczego Trump może, a Peña nie? Kto bronił naszych piłkarzy? Gdzie byli [prezes CONMEBOL] Alejandro Domínguez i [prezes związku] Robert Harrison? Oni byli na stadionie. Nie potrafili stanąć w obronie nawet jednego zawodnika! Nie byli zdolni, bo obchodzą ich tylko pieniądze i władza. Alejandro Domínguez [pochodzący z Paragwaju] chce być prezydentem republiki, Harrison to samo. Wszystko za pieniądze korporacji, pieniądze Qatar Airways, tego, co miał nam sprowadzić ropę. Za pieniądze z Dohy. Tu chodzi o te pieniądze. Tu chodzi o wiele więcej niż o mnie. I Santi Peña wpadł w pułapkę, bo tym, który dzwoni do [prezydenta Francji] Macrona, żeby ten zadzwonił do Peñi, żeby powiedział mi, żebym się zamknęła, jest [prezes FIFA] Infantino. To był Infantino. Tutaj to nie Macron, bo on jest kolejnym sekretarzem FIFA – rozpoczęła Celeste Amarilla i następnie otrzymała serię pytań od różnych dziennikarz.
Pani uważa, że Alejandro Domínguez zadzwonił do Infantino, żeby ten działał w taki sposób?
Alejandro Domínguez? Co on ma do niego dzwonić? Infantino wydaje rozkazy Alejandro Domínguezowi, a ten staje na baczność. Dzisiaj Infantino to jest Blatter. On nazywał się Blatter, pamiętacie? Co się z nim stało, panie Infantino? Co się z nim stało? Kto teraz bronił Paragwajczyków? Nikt. Nikt! Dlaczego Peña nie wyszedł ich bronić? [Posłanko] Johanno Ortego, dlaczego teraz bronisz Mbappé, a nie broniłaś Paragwajczyków? Niech mój krajan Diego Gómez opowie, jak traktowali ich Francuzi. Opowiedz, Gómez, wszystko, co Mbappé wam mówił na boisku, inni też. Opowiedz, bo ja będę cię bronić. Nie będzie cię bronił Peña, nie będzie cię bronił Infantino, nie będzie cię bronił Domínguez, nie będzie cię bronił Harrison. Oni siedzą cicho dla pieniędzy. Dla pieniędzy. A ja będę bronić każdego Paragwajczyka, kiedy będzie mi się podobało i słowami, jakimi będzie mi się podobało.
Czyli podtrzymuje pani swoje słowa? Nie przeprosi pani, jak domaga się Mbappé?
Mbappé też mnie nie przeprosił, więc dlaczego ja miałabym go przepraszać? Napisałam już to, co miałam napisać...
Według pani, pani senator, te słowa, że zamiast mleka matki ssał kokosy, a najbardziej wykształcone istoty, jakie słyszał, to szympansy, to nie jest dyskryminacja i rasizm?
Tak, jest. I wycofałam się z tego, dlatego usunęłam ten wpis.
Ale przeprosiła pani społeczność afrodescendentów, a nie Mbappé.
Wszystkich przepraszam, wszystkich. To był błąd. To jest wzorzec, którego tak naprawdę nienawidzę. To jest coś, czego nauczyłam się jako osoba prawie 62-letnia, która żyła w tamtym społeczeństwie, w świecie, w którym bito gejów, w którym mówienie „pieprzony czar**ch” było czymś najzwyklejszym. Ja pochodzę z tego strasznego pokolenia, w którym rozwódka była stygmatyzowana i mówiło się o niej „rozwódka”, a dzieci porządnej kobiety nie mogły zadawać się z dziećmi rozwódki. Ja pochodzę z takiego społeczeństwa! Ja się dekonstruuję. Dekonstruuję się i buduję nową Celeste Amarillę, zdolną żyć 60 lat później. Miejcie do mnie cierpliwość. Ja podejmuję wysiłek.
Boi się pani, że Francja zablokuje pani wjazd do Europy, że może podjąć tego typu działania?
Nie, wcale. Niech robią, co chcą. Kim ja jestem, żeby decydować, co Francja ma zrobić? Nikim. Niech zrobią, co mają zrobić. A francuskiej Federacji mówię: niech zatrudnią prawnika. Oni nie mają legitymacji czynnej, żeby mnie pozwać, żeby złożyć przeciwko mnie zawiadomienie. Nie mają. Kiedy mówiłam o Federacji? Kiedy mówiłam o Francji? Oni nie mają żadnej legitymacji czynnej, żeby mnie pozwać. Jeśli chcą to zrobić, niech to zrobią.
Niektórzy pani partyjni koledzy, pani senator, mówili, że rząd jest służalczy wobec obcych. Czy pani też podpisuje się pod tymi wypowiedziami niektórych swoich partyjnych kolegów?
Mnie wydaje się, że rząd zachował się w sposób podły. Dzwoni Macron, a oni natychmiast wydają komunikaty, odcinając się od moich komentarzy, z którymi nigdy nie byli związani. Moje komentarze są moje. Ja nie jestem rządem, ja nie jestem częścią rządu. Ja jestem w opozycji. Moja partia przegrała. Rząd należy do partii Colorado. Oczywiście, że to były moje wypowiedzi. Jaka była potrzeba to wyjaśniać?
Ale tutaj kwestionowana jest pani godność urzędu, pani senator. Jest pani także przedstawicielką władzy ustawodawczej.
Nie, w żadnym razie. Nie jestem żadną władzą. Jestem ustawodawczynią. Nie należy mylić tego z władzą. Jaką ja mam władzę? Nie jestem nawet przewodniczącą żadnej komisji w Senacie.
A godność urzędu?
Moja godność urzędu pozostaje nienaruszona.
Nie uważa pani, że powinna przeprosić zarówno Francję, jak i Paragwaj, jak powiedziała [była senatorka] Katty?
Paragwaj też mam przepraszać?
Tak powiedziała ona.
Ach! Niech ona przeprasza. Ja nie jestem winna przeprosin Paragwajowi. Ja zrobiłam to dla Paragwaju. Dobrze czy źle, zrobiłam to dla Paragwaju. Nie widziałam Katty broniącej piłkarzy. Nie widziałam Johanny broniącej piłkarzy. Nie widziałam [senatorki] Esperanzy Martínez broniącej piłkarzy, kiedy ten bezczelny Mbappé krzyczał do niego: „Jesteś Paragwajczykiem, k***a mać”. Nie widziałam, żeby ktokolwiek bronił Paragwajczyków. Albo kiedy ten drugi Francuz mówi: „Paragwajczycy mnie obrzydzają, Paragwajczycy mnie obrzydzają”. Tak mówi Francuz. I ja nie mam nic powiedzieć? I nikt się nie oburza! A potem oburzają się na mnie, bo mówię, że jedli kokosy jak Paragwajczycy. Bo Afrykanie, Paragwajczycy, mieszkańcy Ameryki Południowej i mieszkańcy Ameryki Środkowej jesteśmy tacy sami. Wszyscy jesteśmy pogardzani przez resztę świata. Wszyscy jesteśmy dyskryminowani. Wszyscy jesteśmy dla nich czar****kami.
Jest takie powiedzenie: to, co dzieje się na boisku, zostaje na boisku. Obrażanie zawodników tutaj i wszędzie indziej jest bardzo powszechne. Ale pani przekroczyła to wszystko, bo jak pani sama mówi, była pani wściekłą kibicką, która coś zatweetowała. Dlaczego to nabrało aż takiego międzynarodowego rozgłosu i stworzyło dyplomatyczny zgrzyt? Co za tym stoi?
Ale przecież to właśnie powiedziałam przed chwilą. Za tym stoi FIFA. To nie jestem ja. To nie jest Mbappé. To jest ten przewrotny plan...
FIFA to jest mafia.
Oczywiście, że to mafia. Ten przewrotny plan, który mają, żeby mieszać się do polityki. Uwielbiają to. Wszyscy źle mówią o politykach, a sami umierają z pragnienia, żeby nimi zostać. Umierają z pragnienia, żeby być politykami.
Teraz ten rząd wydaje oświadczenia, w których krytykuje rasistowskie i dyskryminujące wypowiedzi. Pani mówiła przed chwilą, że nie mieli tego samego podejścia, kiedy na przykład sektor cartystów wygłaszał dyskryminujące opinie wobec ambasadora Stanów Zjednoczonych.
Oczywiście. To całkowity cynizm! Całkowity cynizm. Wczoraj wszyscy byli oburzeni moimi przewrotnymi wypowiedziami, a nie pamiętają, kiedy nazywali ambasadora Stanów Zjednoczonych gejem. Tutaj, tutaj w Senacie! Tutaj w Senacie mówili: „Wysyłają nam ped**a, by nami rządził”. Tak mówili, takimi słowami. A teraz to ja mam być tą niepoprawną? Teraz to jest skandaliczna dyskryminacja, której ja się dopuszczam. A dyskryminacja, której Mbappé dopuścił się wobec mnie? Powtarzam moim koleżankom, czyli Johannie, Katty: kiedy mówią, że jestem kobietą niegodną tego stanowiska, kobietą godną pogardy... A kto to mówi? Jakiś piłkarz. Piłkarz! Bardzo dobry piłkarz na boisku, ale co on, do cholery, wie o mnie? On w ogóle, gdzie leży Paragwaj? Pewnie dalej szuka go na mapie. Zostałam znieważona! I to z wystarczającymi powodami, żeby złożyć pozew przeciwko Mbappé. Wczoraj byłam blisko. Nadal mogę to zrobić.
Rozważa to pani?
Ech... Zobaczymy, jak daleko to zajdzie. I zobaczymy, czy Mbappé naprawdę na to zasługuje. Zobaczymy, czy Mbappé nie jest kolejnym głupkiem i pionkiem, takim jak ja, w rozgrywce FIFA.
Co sądzi pani o słowach francuskiej Federacji? Mówi, że też panią pozwą.
Niech zatrudnią prawnika, zanim zaczną mówić bzdury. Oni nie mają wobec mnie legitymacji czynnej w mojej sprawie. Pozwać może mnie Mbappé, a ja jego.
Nie ma żadnego powiadomienia dla pani, pani senator, z Francji?
Żadnego. Ale mogą robić, co chcą. Czy ja się ich boję? Mogą robić, co chcą. Niech zakażą mi wjazdu. Zwiedziłam już cały ich kraj. Dzięki Bogu zwiedziłam wszystko, zanim dowiedzieli się, kim jestem. Zwiedziłam już całą Europę. W Europie już mnie dyskryminowano: za to, że jestem czarna, za to, że jestem Latynoską, za to, że mówię po hiszpańsku.
Więc przeprosin dla Mbappé nie będzie? Żeby to pozostało jasne.
Nie, nie, nie. Ja się wycofałam. Wycofałam się. Teraz on musi wycofać się wobec mnie. On musi wycofać się wobec mnie. On miesza się w sprawy senatorki narodu paragwajskiego. On miesza się także w sprawy Paragwaju. Po raz kolejny! Po raz kolejny! I kto mnie broni? Nikt. Nikt. Więc [piłkarze kadry] Orlando Hill czy Gómez mogą powiedzieć: „Ten gówniany senator, ten niewdzięcznik” o francuskim senatorze, bo tak im się zachciało? Widzicie szansę, by coś takiego zrobili? I teraz mnie kto broni? Nikt. A piłkarzy? Nikt. Ma pani informacje, co robi Santi Peña? Co robi Santi Peña? Leci na zawołanie: przeproś, uklęknij, pochyl głowę. Co robi [senator] Bachi Núñez? Natychmiastowo jest na kolanach, wręcz leży na podłodze, prosząc o wybaczenie. To postawa uległa i zdradziecka wobec Paragwaju. Oczywiście! Odpowiedź Peñi wobec Macrona powinna brzmieć: „To powiedziała senatorka, do tego opozycyjna. Nie jest z mojego rządu, nie jest z mojej partii. Ja nie mogę kazać nikomu milczeć. Nikomu! Dam ci jej telefon i sam do niej zadzwoń”. Taka powinna być odpowiedź. To nie jest kwestia dwustronna między Francją a Paragwajem.
Więc oburza pani postawa władz?
Oczywiście, że mnie to oburza. Oczywiście, że mnie to oburza. Już milczymy wobec Mbappé i milczymy wobec każdego Jankesa, który nami gardził. Już milczymy wobec każdego Europejczyka i teraz milczymy oraz klękamy, bo ja powiedziałam, że Mbappé jest skolonizowanym Kameruńczykiem. A Paragwaj? My byliśmy kolonią Hiszpanii, z tą różnicą, że my zrobiliśmy rewolucję, żeby wyrzucić stąd Hiszpanów. Nie układaliśmy się z nimi. Zrobiliśmy rewolucję i Hiszpanie uciekli. Więc niech nie mieszają się do Paragwaju. Paragwaj to nie Santi Peña. Paragwaj to nie Alejandro Domínguez. Paragwaj to nie ja. Paragwaj to garra guaraní [paragwajskie określenie na charakter, waleczność, zawziętość i nieustępliwość Paragwajczyków, szczególnie w sporcie; garra to pazur, zadziorność, waleczny charakter, a guaraní to przymiotnik Guaraní, czyli rdzennej ludności Paragwaju]. A kiedy mówimy garra guaraní, chodzi o Indian Guaraní. I my nie wstydzimy się, że w naszych żyłach płynie indiańska krew. To nie jest wstyd. To duma mieć krew Guaraní! Duma! Dlatego nikt się nie obraża, kiedy mówimy, że mamy garra guaraní. Nie tak jak niektórzy Afrykanie, którzy wychodzą z płaczem, bo mówi się im, że są Afrykanami. Istnieje prawo krwi. Dokument może mówić, co chce, ale jeśli ja będę mieć dziecko w Japonii, moje dziecko będzie Paragwajczykiem. W jego dowodzie może być napisane, że jest Japończykiem, ale moje dziecko nie będzie mieć japońskich cech, moje dziecko nie będzie jeść japońskiego jedzenia. Moje dziecko będzie jadło mbejú [tradycyjny paragwajski placek z mąki], nawet jeśli w jego dowodzie będzie napisane „Japończyk”. Istnieje prawo krwi, które Europejczycy bardzo dobrze znają.
Pani senator, spodziewa się pani jakiejś sankcji lub jakiegoś komunikatu ze strony całego Senatu? Powiadomiono panią? Ma pani przynajmniej informacje, że mogliby próbować wprowadzić jakąś sankcję przeciwko pani, zawieszenie?
Nie mam absolutnie żadnych informacji. Odpowiedziałabym im to samo.
A jeśli zażądają, żeby przeprosiła pani cały Senat albo przed całym Senatem?
Nie, ale dlaczego przed całym Senatem? Czy mam przepraszać każdego, kto przechodzi obok? Każdego, kto tu wejdzie? Nie, nie, nie. W żadnym razie. Nikt nie może mnie do tego zmusić. To są osoby mi równe.
Sankcji też nie będzie? Zawieszenia?
To nie miałoby podstaw. Ale oni mogą zrobić cokolwiek i niech robią. Niech robią! Jestem dorosła. Bronię się sama. Jestem ocalałą w tym świecie, w tym Kongresie, w tym życiu. Niech robią, co chcą.
Co powiedziałaby pani teraz Mbappé po tych odpowiedziach i po tej ostatniej odpowiedzi?
Żeby przeczytał mój list. Napisałam go po francusku i po hiszpańsku. Niech przeczyta mój list, jeśli potrafi czytać. I powiedziałabym mu, żeby uważał na Paragwajczyków. Nie zadzieraj z Paragwajczykami, Mbappé! Tutaj już wsadziliśmy do więzienia Ronaldinho. Tutaj Ronaldinho trafił do więzienia za bycie skorumpowanym człowieczkiem. I nie lekceważ mnie, Mbappé! Mogę cię pozwać. Zatrudnij prawnika, a powiedzą ci, że ja mogę z tobą wygrać. Przemoc ze względu na płeć, przemoc polityczna wobec kobiety. To jest poważne. To naprawdę coś poważnego. Niech mnie przeprosi, bo wciąż mam możliwość działania prawnego. Na koniec chcę powiedzieć Alejandro Domínguezowi i Robertowi Harrisonowi: dbajcie o swoich piłkarzy. Brońcie swoich piłkarzy, bo to dzięki zawodnikom reprezentacji zarabiacie. Dzięki kadrze macie kieszenie pełne pieniędzy. A potem z tymi pieniędzmi przyjdziecie walczyć z nami w wyborach krajowych, bo umieracie z pragnienia, żeby zostać prezydentem republiki. Umieracie z tego pragnienia i robicie to z pieniędzmi z futbolu. Ostrzegam Paragwajczyków, żeby kiedy nadejdzie ten moment, to żeby sobie o mnie przypomnieli. Przyjdą z pieniędzmi z futbolu. Przyjdą z pieniędzmi z łapówek, które otrzymują za głosowanie nad gospodarzami mundiali. To właśnie odkryto w FIFAGate. To właśnie odkryto i wciąż się o tym mówi. Wciąż się mówi, że tutaj ten, kto płaci, dostaje więcej. A komu płacą? No komu? Domínguezom i innym. Przecież Blatter to przyznał. Uważajcie na to. Dbajcie o piłkarzy, bo to dzięki nim zarabiacie. I nie popełnijcie błędu, Paragwajczycy. Tutaj nie chodzi o sprawę między Mbappé a mną. Otwórzcie oczy. Tutaj za władzą polityczną stoi realna władza, która próbuje podporządkowywać sobie kraje, żeby dalej mieć więcej pieniędzy i żeby wejść do władzy. Każdy, kto jest poza polityką, źle mówi o politykach, a sam umiera z pragnienia, żeby zostać politykiem.
A teraz, skoro mowa o pieniądzach, dzisiaj prezes związku Harrison mówi, że ten mundial był bardzo kosztowny.
I?
Daje do zrozumienia, że pieniądze, które zebrali, nie wystarczą na pokrycie wydatków, jakie poniosła reprezentacja.
Oj, biedactwa! Nie wiem, nie obchodzi mnie to. To ich problem. W futbolu jest mnóstwo pieniędzy. Niech sobie poradzą, niech wyłożą z własnej kieszeni.
TŁO CAŁEJ TEJ SYTUACJI:
Mbappé odpowiedział na rasistowski atak paragwajskiej senator: „Jest pani kobietą godną pogardy”
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się