Aurélien Tchouaméni doznał urazu przywodziciela na treningu przed spotkaniem z Paragwajem i nie znalazł się w kadrze na wygrany 1:0 mecz 1/8 finału. Pomocnik Realu Madryt nadal nie wrócił do zajęć z zespołem. W poniedziałek pracował na bocznym boisku, gdzie wykonywał ćwiczenia bez piłki, a we wtorek również ma trenować indywidualnie.
– Aurélien będzie kontynuował pracę indywidualną dzisiaj i jutro. Będziemy z dnia na dzień sprawdzać, jak rozwija się sytuacja z jego urazem. Jesteśmy trochę pod presją czasu, ponieważ gramy już w czwartek – powiedział Guy Stéphan, asystent Didiera Deschampsa, cytowany przez L’Équipe.
Francuski sztab nie wyklucza jeszcze występu Tchouaméniego, ale optymizmu jest coraz mniej. Le Parisien informuje, że pomocnik może nie zdążyć odzyskać pełnej sprawności, natomiast MARCA ocenia jego szanse na grę jako bardzo niewielkie. Według hiszpańskiego dziennika Francuzi nie będą chcieli podejmować niepotrzebnego ryzyka i wystawiać zawodnika, który dopiero wraca po urazie mięśniowym.
Jeżeli Tchouaméni nie będzie gotowy, jego miejsce ponownie powinien zająć Manu Koné. Pomocnik Romy wystąpił u boku Adriena Rabiota przeciwko Paragwajowi i pozostawił po sobie dobre wrażenie. Wcześniej zagrał także w ostatnim spotkaniu fazy grupowej z Norwegią, dlatego Deschamps ma już przygotowaną alternatywę na wypadek absencji zawodnika Realu Madryt.
Znacznie lepiej wygląda sytuacja Marcusa Thurama. Napastnik, który z powodu urazu łydki opuścił mecze ze Szwecją i Paragwajem, wrócił w poniedziałek do treningu z drużyną i powinien być dostępny na ćwierćfinał.
Francja zmierzy się z Marokiem w czwartek na Gillette Stadium w Foxborough o 22:00.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się