Pański były trener Hasse Backe chwali to, czego dokonała Norwegia, ale martwi się, czy boczni obrońcy poradzą sobie z Viníciusem Júniorem i pozostałymi skrzydłowymi Brazylii. Czy również postrzega pan tę strefę jako potencjalną słabość swojego zespołu?
W ostatnich latach wielu trenerów martwiło się tym, jak zatrzymać Viníciusa Júniora. Hasse Backe z pewnością nie jest jedynym. Vinícius prezentuje się na tym mundialu bardzo dobrze. Wygląda niezwykle mocno i widać, że ma duży zapas sił. Boczni obrońcy będą oczywiście mieli ogromną odpowiedzialność, ale trzeba im pomagać poprzez odpowiednie ustawienie pomocników oraz skrzydłowych. Nie możemy pozwolić, żeby przez cały mecz musieli bronić jeden na jednego. W niektórych sytuacjach będzie to jednak nieuniknione. Wtedy trzeba stanąć na wysokości zadania i poradzić sobie samemu. Liczymy jednocześnie, że nasza gra strefowa sprawi, iż niezależnie od tego, kto wystąpi na bokach obrony, otrzyma odpowiednie wsparcie od najbliższych partnerów. Bob Houghton i Roy Hodgson wprowadzili takie podejście do skandynawskiego futbolu. Jutro spróbujemy zastosować je najlepiej, jak potrafimy.
Wyobraźmy sobie, że trafia pan do Teksasu i rozmawia z kibicem Dallas Cowboys, który nie interesuje się piłką nożną. Jak opisałby mu pan Haalanda i Viníciusa, aby wytłumaczyć, czego może się spodziewać po tym meczu?
Jeżeli ktoś interesuje się sportem, bez problemu dostrzeże różnicę. Haaland jest maszyną. Widać jego przyspieszenie i znakomite warunki fizyczne. Vinícius jest natomiast bardziej jak baletnica, która potrafi tańczyć z piłką.
W Brazylii szeroko komentowano nagranie z szatni, na którym powiedział pan swoim zawodnikom, że ruszacie po Carlo Ancelottiego. Czy był to żart, czy sposób na dodatkowe zmotywowanie drużyny?
Jak mówiłem już kilka razy, chciałem w ten sposób przede wszystkim pochwalić Ancelottiego. Jest jednym z najwybitniejszych trenerów w historii europejskiego futbolu, a być może najwybitniejszym. Pięciokrotnie wygrał Ligę Mistrzów i zdobywał krajowe mistrzostwa w różnych państwach. Sposób, w jaki zachowuje się w świecie futbolu i traktuje przeciwników, jest wzorem dla wszystkich, również dla nas. Dla piłki nożnej bardzo dobrze się stało, że zdecydował się rozpocząć pracę z reprezentacją i objął największą drużynę narodową na świecie. Możliwość zmierzenia się jutro z nim oraz z Brazylią jest dla nas ogromnym zaszczytem. Jeżeli jednak chcemy pozostać w turnieju, musimy pokonać zarówno jego, jak i Brazylię.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się