REKLAMA
REKLAMA

Agent Enzo: To zawodnik, który podoba się Realowi Madryt, a jemu podoba się Real Madryt

Javier Pastore to były piłkarz, a dzisiaj jest agentem, który reprezentuje interesy Enzo Fernándeza. Przedstawiamy jego wypowiedzi na temat przyszłości pomocnika w rozmowie z dziennikiem AS.

REKLAMA
REKLAMA
Agent Enzo: To zawodnik, który podoba się Realowi Madryt, a jemu podoba się Real Madryt
Enzo Fernández. (fot. Getty Images)

[…] W Argentynie jest też Enzo Fernández, zawodnik, którego zna pan bardzo dobrze.
Ma się dobrze, bardzo dobrze, jest bardzo regularny. Pomijając Messiego, to zawodnik, który najczęściej pojawiał się w ważnych momentach w ataku reprezentacji. Bardzo dobrze kontroluje też momenty defensywne drużyny. Miał naprawdę bardzo dobry rok i wieńczy go dobrym mundialem. Mamy nadzieję, że mundial zakończy się dla niego dobrze na poziomie indywidualnym. Wygrał Klubowe Mistrzostwa Świata, Ligę Konferencji, w krótkim czasie przeszedł z Argentyny do Benfiki, a później do Chelsea. Mając zaledwie 25 lat, gra na swoim drugim mundialu, po tym jak w pierwszym został mistrzem. Wszystko potoczyło się u niego bardzo szybko. Za każdym razem, gdy mam okazję, staram się z nim rozmawiać, żeby korzystał z każdej chwili i cieszył się nią tak, jakby była ostatnia, bo człowiek nie wie, co może się wydarzyć jutro.

REKLAMA
REKLAMA

I w jego grze wciąż jest duży margines do poprawy…
Tak jest, bo ma zwycięską mentalność. Jest jednym z takich zawodników. Bardzo podoba mi się jego mentalność, bo daje mi możliwość dzielenia się przeżytymi doświadczeniami, żeby mógł dalej się rozwijać. Czuje, że jest w ciągłym rozwoju i sam tego szuka. Rady piłkarskie? Mogę mu dawać rady dotyczące tego, co widzę w kwestii postaw, ale on bardzo dobrze rozumie futbol. Zaczynał jako „dziesiątka”, później grał jako defensywny pomocnik, a u Mareski w Chelsea wychodził jako lewy skrzydłowy, żeby schodzić w pole karne. Dostosowuje się do wszystkiego i jest bardzo inteligentny w tym, czego potrzebuje drużyna: czy trzeba przytrzymać piłkę, czy wyjść szybko albo wolno… Jest do tego obdarzony talentem. Ma dobrą nogę, ale jednocześnie charakter, żeby walczyć i biegać dla drużyny, jeśli trzeba bronić, a to nie jest tak łatwe do znalezienia u ofensywnego pomocnika.

Od dłuższego czasu sporo mówi się o przyszłości Enzo i nie można zapominać, że jest w Chelsea, klubie, który łatwo sprzedaje i kupuje, prawda?
To klub, który zwykle kupuje dużo młodych talentów i daje im grać w Premier League, tak jak stało się z Enzo. Każdy ma swój proces i swoją drogę do przejścia. W Chelsea radził sobie bardzo dobrze. Przez 3,5 roku zdobył trofea. Jest bardzo szczęśliwy, ale przychodzi moment, w którym trzeba podążać drogą zawodnika i jeśli domaga się rzeczy, których klub nie może mu zapewnić, trzeba szukać rozwiązań.

REKLAMA
REKLAMA

Czy już poszukiwane są te rozwiązania?
Tak, ale w tym momencie starałem się też wszystko zatrzymać, bo na mundialu gra się o bardzo dużo. Enzo musi się tym cieszyć, ale zawodnik ma głowę wszędzie. W mediach społecznościowych i w wielu streamach pojawia się mnóstwo wiadomości czy podobnych rzeczy, których on nie powinien teraz słuchać. W tym momencie wolę, żeby był skoncentrowany na próbie wygrania kolejnego Pucharu Świata. Przyjdzie jeszcze czas na rozmowy.

Enzo kosztował dużo pieniędzy…
Wszyscy kosztowali dużo. Jeśli spojrzysz na transfery z ostatnich dni, wszystkie są na poziomie 90 czy 100 milionów euro. Ceny zawodników są bardzo wysokie i jego cena na pewno też jest bardzo wysoka, ale wynika to z tego, co pokazał, jak się rozwinął i co zbudował w ostatnich latach. Dlatego ma taką wartość. Są kluby, które będą mogły to zrobić, a są inne, którym będzie trochę trudniej. Będziemy do dyspozycji i będziemy pracować, żeby spróbować dojść do porozumienia.

A Real Madryt jest jednym z nich, prawda?
Tak, Real Madryt się pojawiał. Realowi Madryt podobają się najlepsi zawodnicy, a Enzo był w tym roku jednym z najlepszych. To zawodnik, który podoba się Realowi Madryt, a jemu podoba się Real Madryt, tak jak podobają mu się też inne kluby, które są obok. Teraz trzeba trochę poczekać.

REKLAMA
REKLAMA

Nie może pan zaprzeczyć, że Enzo wyglądał na bardzo szczęśliwego w Madrycie podczas swoich wizyt w stolicy Hiszpanii.
Wy bardzo go szukacie i oczywiście jest szczęśliwy, ale jest szczęśliwy także w Londynie, bo zawodnik osiąga dobre wyniki, gdy jest szczęśliwy w miejscu, w którym się znajduje, a Enzo był szczęśliwy w angielskiej stolicy. Często przyjeżdżał do mnie do Madrytu i spotykał się z przyjaciółmi, którzy grają w Hiszpanii, konkretnie w Atlético. Oczywiście, że lubi Madryt, ale lubi też Londyn. Nie zapominajmy o tym. Musieliśmy kilka razy rozmawiać w ciągu roku i dlatego wielokrotnie przyjeżdżał do Madrytu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA