MARCA potwierdza dzisiaj wcześniejsze informacje od Óscara Herrerosa w sprawie Jaime Pradilli. Największy hiszpański dziennik dodaje, że Królewscy chcą zamknąć operację w tym tygodniu. Pradilla jest zawodnikiem, którego klub obserwuje już od dawna. Jego sprowadzenie jest bezpośrednią prośbą od Sergio Scariolo. Włoch doskonale zna tego zawodnika z reprezentacji Hiszpanii. Pracował z nim podczas poprzedniego Eurobasketu. Jego zdaniem Jaime jest idealnym kandydatem, żeby wzmocnić drużynę, szczególnie jeśli odejdzie Mario Hezonja, a Sergio Llull nie przedłuży kontraktu.
Sergio Rodríguez, kiedy jeszcze był na stanowisku, zaczął działać w tej sprawie, że spełnić życzenie trenera i rozmowy były na zaawansowanym etapie. Juan Carlos Sánchez przejął temat i jest gotowy zamknąć porozumienie. Pradilla ma ważny kontrakt z Valencią do 2028 roku. Klauzula wykupu w lutym wzrosła z 750 tysięcy euro do 1,5 miliona.
Królewscy chcą zaoferować Pradilli pięcioletnią umowę. Łącznie, sumując klauzulę i pensję zawodnika, cała operacja kosztowałaby 11 milionów euro. Jednak w zamian za to Królewscy mieliby gracza do 2031 roku niemal z pewnością (potwierdzoną klauzulą i wolą zawodnika), że Pradilla nie odejdzie do NBA.
Valencia zna ofertę Realu Madryt i jest gotowa ją wyrównać. Ma do tego środki, bo niedawno otrzymała 500 tysięcy euro od Olympiakosu za Jeana Montero oraz 1,5 miliona euro od Panathinaikosu za Brancou Badio. Jednak nawet jeśli to zrobi, to ostateczne słowo będzie należało do zawodnika. Jeśli postawi na Real Madryt, to Valencia nie będzie mogła nic z tym zrobić, bo Królewscy po prostu wpłacą klauzulę.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się