Postać 18-letniego Ayyouba Bouaddiego wywołała prawdziwą wojnę wśród największych klubów Europy, informuje AS. Świetne występy młodego marokańskiego pomocnika na mundialu tylko podbiły jego i tak wygórowaną już wartość rynkową. Do Lille z każdym kolejnym tygodniem spływają kolejne trudne do odrzucenia oferty.
Wiele klubów Premier League, PSG, Real Madryt i Barcelona to w tym momencie czołówka, która bacznie śledzi postępy urodzonego we francuskim Senlis zawodnika. Bouaddi jest najnowszą gwiazdą reprezentacji Maroka, która przechwyciła go do pierwszej kadry, po tym jak wcześniej występował we wszystkich kategoriach młodzieżowych Francji.
Postępy 18-letniego pomocnika są teraz regularnie obserwowane tak naprawdę przez pół Europy. PSG już od dłuższego czasu skupia się na skupowaniu młodych perełek francuskiego futbolu i po udanych ruchach z Bradleyem Barcolą czy Désiré Doué teraz spogląda w kierunku właśnie Bouaddiego. O cenę zawodnika pytają również Manchester City, Arsenal i Liverpool, a Real Madryt już od jakiegoś czasu ma go na swoim radarze. Pewne zainteresowanie wykazują też Bayern Monachium i poszczególny kluby Serie A, ale one akurat zdają sobie sprawę, że nie chcą i przede wszystkim nie są w stanie wchodzić w jakąkolwiek licytację, jaka rozpocznie się wokół perełki Lille.
A Lille to klub przyzwyczajony do tego, aby swoje wschodzące gwiazdy sprzedawać za pokaźne kwoty – wystarczy wspomnieć chociażby takie nazwiska jak Lucas Chevalier, Leny Yoro, Carlos Baleba, Victor Osimhen, Gabriel Magalhães, Nicolas Pépé, Rafael Leão czy Eden Hazard. W tym momencie klub z północy Francji wycenił Bouaddiego na około 80 milionów euro. Gdyby ten potencjalny transfer faktycznie zamknął się w takiej kwocie, to byłoby to równoznaczne z wyrównaniem rekordowej sprzedaży Nicolasa Pépé do Arsenalu w 2020 roku.
Batalia o Bouaddiego już się rozpoczęła, ale nie wyklucza się tego, że Lille postanowi jeszcze bardziej przeciągnąć linę i zostawić Marokańczyka na jeszcze jeden sezon, aby ten mógł błysnąć jeszcze bardziej w Lidze Mistrzów. Chociaż nie da się ukryć, że impakt mundialu już teraz sprowokował do rozpoczęcia działań wszystkich największych w Europie. Lille ma jednak tę przewagę, że dosłownie kilka miesięcy temu, w grudniu 2025 roku, przedłużyło kontrakt z Bouaddim do 2029 roku, podsumowuje AS.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się