Królewscy pracują nad kolejnymi ruchami na rynku, ale w klubie nadal podkreślają, że przed następnymi transferami potrzebne są sprzedaże. Mourinho po sprowadzeniu Konaté wciąż chciałby jeszcze jednego stopera oraz pomocnika. Właśnie dlatego sytuacja Nico Paza może mieć bezpośredni wpływ na temat Bastoniego. Inter bardzo mocno interesuje się Argentyńczykiem.
W czwartek doszło do spotkania przedstawicieli Realu Madryt i Como w sprawie przyszłości Nico. Po nim na stole znalazł się scenariusz, w którym Królewscy aktywują opcję odkupu pomocnika za 9 milionów euro. Klub z Valdebebas ma jednak dać sobie jeszcze kilka dni na podjęcie ostatecznej decyzji. Według Asa Real Madryt rozważa też umożliwienie Como ponownego odkupienia zawodnika, ale już za 60 milionów euro. Dla włoskiego klubu byłaby to kwota bardzo trudna do udźwignięcia.
I tu pojawia się Inter. Mediolańczycy pozostają czujni, ponieważ bardzo chcieliby sprowadzić Nico Paza. Gdyby Real Madryt ostatecznie go odkupił, a Como nie było w stanie zapłacić 60 milionów euro, Inter mógłby wejść do gry. Wtedy operacja mogłaby mieć znaczenie również dla Bastoniego. Włoski klub mógłby być bardziej skłonny do rozmów z Realem w sprawie swojego obrońcy, choć 26-latek od lat jest jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu.
Real Madryt cały czas szuka kolejnego stopera. Warunek pozostaje jednak jasny: najpierw ktoś musiałby odejść z obecnej kadry. Najczęściej w tym kontekście wskazuje się na Raúla Asencio. Po tym, jak Manchester City przekazał, że Rubén Dias nie jest na sprzedaż, a Nico Schlotterbeck doznał poważnej kontuzji, Bastoni stał się jedną z najbardziej realnych opcji. Inter miał już dać do zrozumienia, że byłby gotowy rozmawiać przy kwocie około 70 milionów euro.
Bastoni znajduje się wysoko na liście Mourinho. Portugalczyk bardzo ceni jego profil, choć Marco Ruiz zaznacza, że nie jest to jedyne nazwisko brane pod uwagę przez Real Madryt. Wcześniej obrońcą interesowała się również Barcelona, ale ostatecznie wycofała się z tematu właśnie przez cenę, jakiej oczekuje Inter.
Problemem mogą być jednak przepisy FIFA dotyczące tak zwanych transferów pomostowych. Regulamin zakłada, że jeśli ten sam zawodnik zostaje dwukrotnie transferowany w ciągu 16 tygodni, istnieje domniemanie, że kluby i piłkarz uczestniczyły w transferze pomostowym. Takie działania są zabronione i mogą skończyć się sankcjami dyscyplinarnymi.
Oznacza to, że gdyby Real Madryt odkupił Nico Paza od Como, a następnie chciał od razu sprzedać go do Interu, trzeba byłoby znaleźć odpowiednią formułę. Bez niej taka operacja mogłaby być możliwa dopiero zimą. Jednym z rozwiązań mogłoby być wypożyczenie z obowiązkową opcją wykupu, ale na razie w klubie nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja.
Na dziś pewne jest jedno: temat Nico Paza przestał dotyczyć wyłącznie jego przyszłości. Może stać się jednym z kluczy do kolejnego dużego ruchu Realu Madryt na rynku.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się