Saga z Enzo Fernándezem może być jedną z najdłuższych historii tego okna transferowego. Argentyńczyk od trzech miesięcy praktycznie każdego dnia przewija się w kontekście Realu Madryt, a temat nabrał dodatkowego rozpędu po jego marcowych wypowiedziach. Pomocnik mówił wtedy o chęci życia w Madrycie, za co Chelsea ukarała go dwumeczowym zawieszeniem.
Według Simona Johnsona z The Athletic Real Madryt dostał kilka sygnałów, że transfer może być możliwy. Rozmowy w sprawie nowego kontraktu Enzo utknęły na początku roku, a Chelsea nie wpisała go na wewnętrzną listę piłkarzy nietykalnych. Problemem pozostaje jednak cena. Klub ze Stamford Bridge ma oczekiwać za niego 120 milionów funtów, a więc około 139 milionów euro.
Dla Królewskich Argentyńczyk jest bardzo atrakcyjną opcją. Jak informował wcześniej The Athletic, to właśnie Enzo ma być ulubionym kandydatem José Mourinho do wzmocnienia środka pola. Real i Chelsea zdążyły już tego lata zrobić interes przy transferze Marca Cucurelli, więc w Madrycie wiedzą, że Londyńczycy są gotowi rozmawiać. Pytanie brzmi, czy będą gotowi oddać także jednego z najważniejszych pomocników.
W Chelsea argumentów za zatrzymaniem Enzo nie brakuje. Fernández od transferu z Benfiki za 106 milionów funtów stał się jedną z ważniejszych postaci w szatni. Gdy Reece James był niedostępny, Argentyńczyk wielokrotnie zakładał opaskę kapitana. Po odejściu Cucurelli strata kolejnego lidera byłaby dla Chelsea szczególnie bolesna, tym bardziej że jednym z zarzutów wobec tej drużyny od dawna jest brak doświadczonych, wyrazistych postaci.
Na korzyść Enzo działa też jego dorobek. W Chelsea zanotował 31 goli i 30 asyst w 169 występach. Jak na pomocnika, który nie jest typowym ofensywnym zawodnikiem, to bardzo solidny wynik. Co ważne, jego liczby rosły z sezonu na sezon: najpierw siedem goli, później dziewięć, a ostatnio już piętnaście. Chelsea może więc uznać, że najlepsze dopiero przed nim, zwłaszcza że ma dopiero 25 lat.
Z drugiej strony są też mocne argumenty za sprzedażą. Enzo nie zawsze zachowywał się jak lider, którego Chelsea potrzebuje. Wypowiedzi o Realu Madryt pojawiły się w bardzo trudnym momencie sezonu i tylko podgrzały spekulacje. Później pomocnik publicznie komentował też zmianę trenera po odejściu Enzo Mareski, mówiąc, że nie rozumiał decyzji klubu i że bardzo zabolała ona drużynę. Według The Athletic takie słowa tylko zwiększyły presję na Liamie Roseniorze, który przejął zespół w kryzysowym momencie.
W Anglii muszą też zadać sobie pytanie, czy warto zatrzymywać piłkarza, którego głowa może być już gdzie indziej. Jeśli Enzo nie podpisze nowej umowy i zostanie w Londynie, temat Realu Madryt może wrócić za rok. A dla Xabiego Alonso, który ma odbudowywać Chelsea, to byłby dodatkowy problem w szatni.
Jest również kwestia pieniędzy. Oferta na poziomie 120 milionów funtów byłaby dla Chelsea niezwykle trudna do odrzucenia. Klub mógłby zanotować zysk na piłkarzu kupionym za ogromne pieniądze, a jednocześnie dostałby środki na kolejne wzmocnienia. To szczególnie ważne po sezonie bez awansu do europejskich pucharów.
Johnson zwraca też uwagę, że Enzo był ważną częścią drużyny, która mimo wielkich nakładów przez kilka lat nie potrafiła na stałe wrócić do ścisłej czołówki. Chelsea zajmowała w ostatnich sezonach 12., 6., 4. i 10. miejsce w Premier League, a w krajowych pucharach również nie odniosła sukcesów. Argentyńczyk nie jest oczywiście jedynym odpowiedzialnym, ale przy takiej cenie oczekiwano od niego większego wpływu na wyniki zespołu.
Do tego dochodzi dyscyplina. Chelsea od lat ma problem z kartkami, a Enzo w barwach londyńskiego klubu był napominany już 37 razy we wszystkich rozgrywkach. Wiele z tych kartek wynikało z dyskusji z sędziami. Jeśli klub chce poprawić zachowanie drużyny na boisku, liderzy muszą dawać przykład.
Sprawa pozostaje więc otwarta. Chelsea wie, że sprzedaż Enzo byłaby sportowym ryzykiem, bo takiego pomocnika trudno zastąpić. Wie jednak także, że Real Madryt może zaproponować kwotę, obok której trudno przejść obojętnie. A skoro sam piłkarz już raz dał do zrozumienia, że Madryt mocno go kusi, temat może nie zniknąć tak szybko.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się