REKLAMA
REKLAMA

„W Realu zaczynają odczuwać, że może pojawić się klub, który sprawi, że Vinícius odejdzie tego lata”

Ramón Álvarez de Mon, socio Realu Madryt, youtuber, prawnik i współpracownik hiszpańskich mediów, przekazał informacje w sprawie przyszłości Viníciusa. Przedstawiamy jego wypowiedzi z najnowszego filmiku na jego youtubowym kanale.

REKLAMA
REKLAMA
„W Realu zaczynają odczuwać, że może pojawić się klub, który sprawi, że Vinícius odejdzie tego lata”
Vinícius. (fot. Getty Images)

– Zawsze mówiłem wam to samo przy sprawie Viníciusa: zawsze byłem bardzo ostrożny, przede wszystkim jeśli chodzi o to, by nie podpinać się pod pewne fale, które szły w bardzo konkretnym kierunku w sprawie przedłużenia kontraktu. I wydaje mi się, że zaczyna nabierać sporo sensu to, że byłem ostrożny i że starałem się zachować równowagę w całej tej sprawie.

REKLAMA
REKLAMA

– Przedłużenie kontraktu Viníciusa było jednym z wielkich tematów ostatnich mniej więcej 18 miesięcy. Wiele razy komentowaliśmy, że w innych mediach przedstawiano go już jako zawodnika po odnowieniu kontraktu, całkowicie po odnowieniu kontraktu, z absolutnie wszystkim uzgodnionym. Mówiono o 2030 roku, a nawet w pewnym momencie o 2031 roku. A ja mówiłem wam – nie będąc zresztą jedynym, bo były też inne media idące bardziej w tę stronę, na przykład The Athletic – że według mojej wiedzy nie było niczego uzgodnionego. Bo to prawda: Real Madryt w kilku momentach uznawał przedłużenie kontraktu za przesądzone. Było kilka momentów, w których Real Madryt był przekonany, że osiągnął porozumienie z Viníciusem, że wszystko jest już załatwione i że dojdzie do przedłużenia kontraktu. Ale kiedy badałeś sprawę po drugiej stronie, nie mówiono ci tego samego. Mówiono ci, że nie, że nie ma porozumienia, że wciąż jest różnica zdań, że poza tym nie ma pośpiechu, bo Vinícius jasno wiedział, jakie jest jego stanowisko: chciał przedłużyć kontrakt z Realem Madryt, ale jasno wiedział też, jakie są jego warunki. A Real Madryt do nich jeszcze nie doszedł.

– Wtedy pojawiał się więc pewnego rodzaju dysonans. Klub był w pełni pewny swego, ale po stronie Viníciusa już tak nie było. Przez cały ten czas Real znowu miał fazy przekonania, że przedłuży z nim kontrakt, ale z drugiej strony zawsze płynęło to samo stanowisko: chcemy przedłużyć, ale nie ma żadnego porozumienia, nie ma nowości, nie było wielkich postępów przez cały ten czas. I prawda jest taka, że nie wydaje się, by różnice, które pojawiły się w tamtym czasie, z czasem się zmniejszały.

REKLAMA
REKLAMA

– To prawda, że po mundialu dojdzie do rozmów Realu z Viníciusem. To prawda, że wszystko może zostać rozwiązane, bo Florentino może nagle zdecydować się zaakceptować warunki stawiane przez Viníciusa. Taka opcja zawsze będzie istnieć, zawsze będzie możliwa. Problem w tym, że na razie tak się nie stało i na razie nie wygląda na to, by Florentino chciał wykonać taki zwrot. Florentino i klub są dość mocno przekonani, że to, co oferują Viníciusowi, jest rozsądne i dobre dla Realu Madryt. Nie chcieli wyjść poza to stanowisko i ja to doskonale rozumiem. Musisz wyznaczyć swoje granice, musisz ustalić swoją hierarchię płac, bo inaczej prawdą jest, że wszystko może wymknąć ci się spod kontroli. A Real nie chce w to wpaść. Więc to prawda, że pozostały jeszcze rozmowy do odbycia. To prawda, że Florentino w każdej chwili może dać zielone światło porozumieniu z Viníciusem, ale obecnie nie taka jest atmosfera w Realu Madryt. Atmosfera w Realu Madryt zaczyna być taka, że odejście Viníciusa jest możliwością bardzo, bardzo możliwą, jakkolwiek ogólnie to brzmi.

– W Realu Madryt zaczynają patrzeć tak, że jeśli okoliczności się nie zmieniły czy stanowiska się nie zbliżyły przez 18 miesięcy, to jaki jest powód, by myśleć, że zmienią się po mundialu, na którym Vinícius radzi sobie naprawdę dobrze? Ale w Realu uważają, że nie powinni zasadniczo zmieniać swojej oferty. Ja nie wiem, co wydarzy się na mundialu. Na mundialu może zdarzyć się, że Vinícius go wygra i będzie gwiazdą turnieju. Może to oczywiście wpłynąć na sytuację. Może się tak zdarzyć. Jednak w Realu panuje atmosfera, że Vinícius może odejść z kilku powodów. I to jest bardzo jasne: Mbappé i Vinícius są dwoma z najlepszych piłkarzy świata. W klubie jednak również obserwują rzeczywistość. Widzą, że na razie nie udało im się porozumieć na boisku w taki sposób, który pozwoliłby obu pokazywać swoją najlepszą wersję czy zbliżyć się do swojej najlepszej wersji, grając razem. Innymi słowy, w klubie jest i było duże zainteresowanie przedłużeniem kontraktu Viníciusa, ale w tym momencie zaczyna się zakładać, że odejście jest możliwe, Królewscy widzą też, że mogłoby to być sposobem na odblokowanie tego problemu, który na razie mieli w wymiarze piłkarskim – bo to bardziej problem piłkarski niż cokolwiek innego – z Viníciusem i Mbappé grającymi razem.

REKLAMA
REKLAMA

– Przeczuwają też, że w każdej chwili może pojawić się klub, który naprawdę złoży ofertę Viníciusowi. Komentowałem wam to wiele razy: Vinícius nie jest zobowiązany do odejścia z Realu Madryt za pieniądze. Vinícius ma pełne prawo wypełnić kontrakt do 2027 roku i odejść za darmo. To oczywista możliwość. Nie ma obowiązku zostawiania pieniędzy w Madrycie. Myślę jednak, że gdy nadejdzie moment i jeśli pojawi się ten klub, a w Realu przeczuwają, że może się pojawić, to Vini ma bardzo dużą wdzięczność wobec Realu Madryt i próbowałby tak ułożyć sprawy, żeby wszystko się zgadzało. Dlatego w Realu zaczynają mieć też wrażenie – nie wiem, na ile uzasadnione – że może pojawić się taki klub po Viníciusa, który umożliwi jego odejście nawet tego lata. Realowi oczywiście najmniej odpowiada scenariusz, w którym Vinícius odchodzi za darmo w 2027 roku. Jeśli nie przedłuży kontraktu, to klub woli, żeby odszedł za pieniądze tego lata i żeby mieć też pewien margines działania na rynku.

– Jak mówię, temat jest złożony. Jednak zauważam zmianę atmosfery i to chciałem wam przekazać w tym filmie. Bo nawet kiedy mówiłem wam, że nie ma porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu i że sprawy wciąż nie są tam, gdzie powinny być, mówiłem wam też, że w Realu jest duży optymizm co do przedłużenia, bo ta informacja jak najbardziej mi pasowała. Ale zauważyłem zmianę atmosfery. Podchodzę do tego tematu z maksymalnym szacunkiem, wiedząc dodatkowo, że jak mówię, Florentino może zmienić tę sprawę w każdej chwili. Ale na razie atmosfera jest inna. W Realu zaczynają odczuwać, że może pojawić się klub, który sprawi, że Vinícius odejdzie tego lata.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (96)

REKLAMA