Jak oceniasz ten wieczór?
To był bardzo długi wieczór. Spędziliśmy tutaj mnóstwo czasu. Pod kątem nerwowym było bardzo trudno, bo musieliśmy pozostać skoncentrowani i cały czas być w meczu. Spędzenie dwóch godzin w szatni wymaga dużego wysiłku. Piłkarze i sztab wykonali jednak świetną pracę. Później zrobiliśmy swoje i jesteśmy bardzo zadowoleni ze sposobu, w jaki zagraliśmy. Ogólnie to był dobry wieczór. Zobaczymy, co jeszcze możemy poprawić w najbliższych dniach.
Ile goli trzeba będzie strzelić, żeby zostać królem strzelców tego mundialu?
Nie wiem. Nie myślę o tytule króla strzelców. Dla mnie najważniejsze jest najpierw stworzenie odpowiednich ram zespołowych, żebyśmy byli pewni swojej siły. Zawsze strzelałem gole na mundialu, więc to nie jest coś, czym muszę się martwić. Przede wszystkim chcę, żebyśmy rozwijali się jako drużyna, bo jeśli chcemy dojść do samego końca, czekają nas bardzo trudne próby.
Messi strzelił dwa gole, ty też. Czy między wami zaczyna się rywalizacja o miano najlepszego strzelca w historii mundialu?
Nie, nie ma żadnej rywalizacji. Leo zawsze strzelał, strzela i zawsze będzie strzelał. Nie patrzę na to, co robi, bo wtedy musiałbym robić jeszcze więcej. Patrzę tylko na swoją drużynę. Kiedy strzelasz gole, zbliżasz się do tej grupy, ale powtarzam: dla mnie ważniejsze jest obserwowanie naszego rozwoju.
Wczoraj mówiłeś, że Ousmane Dembélé jest ważny nawet wtedy, gdy nie ma bezpośredniego udziału przy golach. W tym meczu już go miał…
Dla niego ważne jest to, że strzelił. Chcieliśmy, żeby trafił do siatki, chcieliśmy szukać go podaniami. Posiadanie takiego zawodnika jak on, wyjątkowego i specjalnego, będzie dla nas ogromną korzyścią. Chcemy pomóc mu czuć się dobrze, niezależnie od pozycji. Dzisiaj wieczorem czuł się dobrze we wszystkim, co robił, przy każdym kontakcie z piłką… Bardzo się z niego cieszymy.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się