Kiedy dziś rano wyjeżdżałem z Dallas, myślałem, że to będzie dla ciebie trochę spokojniejszy dzień, ale tutaj nie ma spokojnych dni.
Nie, na mundialu chyba nie ma spokojnych dni. Myślę, że jest niewiele meczów, w których mogę powiedzieć: „Dzisiaj będę spokojny”. Wydaje mi się, że oni liczyli tam na aut, na rzut wolny i ostatecznie tak właśnie było. Dwie sekundy, nagle piłka, szybkie uderzenie i byłem czujny. No i na szczęście, żeby nie przegrać tego meczu, bo wtedy wpakowalibyśmy się w niezłe kłopoty. Teraz też je mamy, ale mniejsze.
Ci, którzy trochę cię znamy, wiemy, ile kosztował cię powrót tutaj, powrót do reprezentacji. W dodatku w trakcie sezonu, przy okazji przerw na kadrę, byłeś dość poobijany i to też cię kosztowało. Jak podchodzisz do tego mundialu? Jak go przeżywasz, wiedząc, że wyniki nie są najlepsze?
Nie, cóż, na końcu nie wiem, co wydarzy się w przyszłości. Może to być mój ostatni mundial, więc chcę zajść jak najdalej, przepraszam, żeby trwał jak najdłużej. Musimy jednak do tego wygrywać. W trakcie sezonu też czułem się dobrze. Czasami lepiej trochę odpocząć, gdy pojawia się drobny problem, bo z Realem Madryt mieliśmy też dużo ważnych meczów. Myślę, że cieszę się tym turniejem, choć wolałbym oczywiście lepsze wyniki.
Jak patrzysz na mecz z Nową Zelandią w ostatniej kolejce? Bo to już naprawdę jest match point.
Tak, to trochę jak cztery lata temu z Chorwacją, chociaż zobaczymy jeszcze, co oni zrobią dziś wieczorem. Ostatecznie mamy problemy z niskimi blokami. To trochę jak w Realu Madryt, gdzie przeciwko takim nisko ustawionym zespołom, dobrze broniącym, też bardzo się męczyliśmy i w reprezentacji jest trochę podobnie. Jeśli nie strzelisz szybko gola, bardzo trudno tworzyć okazje. Zobacz, Hiszpania miała tak samo z Republiką Zielonego Przylądka, dziś szybko strzeliła gola i to potem ułatwia mecz. Mam nadzieję, że my też będziemy w stanie zrobić to przeciwko Nowej Zelandii, bo oni będą bronić w dziesięciu, z Chrisem Woodem, który jest czołgiem z przodu, i będą go szukać. Czyli my musimy dobrze bronić, a potem próbować strzelić.
Dwa ostatnie pytania. Co oglądasz na mundialu? Kto podoba ci się najbardziej i czy jest jakieś rozczarowanie? Bo my też zaczęliśmy fatalnie.
Myślę, że ostatecznie trochę nie ma znaczenia, jak się zaczyna. Trochę zaskakuje mnie sędziowanie, bo pozwalają na naprawdę dużo gry. Przy autach podoba mi się szybkie wznawianie. Jeśli chodzi o drużyny, Anglia zaczęła dobrze, Argentyna zaczęła dobrze, Hiszpania dziś pokazała się z dobrej strony, Francja też. Zobaczymy jeszcze, co zrobi Portugalia. To są trudne mecze. Myślę, że dziś nie ma już tak łatwych spotkań, przy których mówisz: „Dzisiaj wygram spokojnie”. Zawsze trzeba pracować, harować i mam nadzieję, że my też awansujemy. A kiedy grasz już być może z mocniejszymi drużynami, gdy masz mniej piłki i możesz częściej kontratakować, to też bardziej nam pasuje.
I ostatnie z mojej strony, bo przez pozostałe jedenaście miesięcy roku obaj jesteśmy przy Realu Madryt. Powiedziałeś ostatnio, że chcesz zakończyć tam karierę. Myślę, że nie będziesz miał żadnego problemu z podjęciem takiej decyzji, ale czy wiadomo coś o tym, że twój kontrakt może zostać trochę przedłużony, czy trzeba jeszcze chwilę poczekać?
Nie, trzeba poczekać. Myślę, że klub działa ostatecznie z roku na rok. W poprzednim sezonie w pewnym momencie przedłużyłem kontrakt i nikt się o tym nie dowiedział. Ostatecznie tak, mam jeszcze rok, do 2027 roku, i mówiłem wam już wiele razy: jestem tam bardzo szczęśliwy, a moim marzeniem jest zakończyć tam karierę. Po pierwsze zależy to ode mnie, od gry na moim poziomie, bo to jest najważniejsze, od dalszego dobrego występowania i pomagania drużynie. Po drugie zależy też od tego, czego chce klub. Zawsze mam ogromny szacunek do tego, co robi klub i oby udało mi się zakończyć tam karierę za cztery czy pięć lat. To moje marzenie. Jako dziecko marzyłem, żeby tam grać, minęło już osiem lat, jestem bardzo szczęśliwy i mam nadzieję, że tam skończę.
Obyś został z nami jak najdłużej, dobrze o tym wiesz.
Tak, oby.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się