„Mamy przyszłego Messiego”. Tak pod koniec 2023 roku Jeff Luhnow, prezes Leganés, miał powiedzieć Borsze Jiménezowi, ówczesnemu trenerowi pierwszego zespołu. Chodziło o nastoletniego piłkarza z Wybrzeża Kości Słoniowej, którego madrycki klub zdążył już namierzyć, choć nie mógł jeszcze oficjalnie podpisać z nim kontraktu ze względu na jego wiek. Yan Diomande miał za sobą dziesiątki testów w różnych miejscach świata, grę w Afryce, brak klubu i kolejne odmowy. W listopadzie 2024 roku skończył 18 lat i wreszcie mógł przylecieć do Hiszpanii.
Abraham P. Romero z dziennika El Mundo opisuje zawodnika, który po przyjeździe na Butarque najpierw wystąpił przez kilka dni w rezerwach Leganés w Tercera Federación, później trafił na treningi pierwszego zespołu, zadebiutował na Santiago Bernabéu, a latem 2025 roku odszedł do Lipska za 20 milionów euro. Dziś niemiecki klub miał już odrzucić za niego ofertę Liverpoolu w wysokości 100 milionów euro.
Borja Jiménez wspomina, że pierwszy raz zobaczył Diomande na nagraniu z Afryki. „Robił niesamowite rzeczy. W moim pierwszym roku Jeff powiedział mi: «mamy przyszłego Messiego» i wcale bardzo się nie pomylił”, opowiada trener w rozmowie z El Mundo. Leganés dotarło do zawodnika dzięki akademii w Stanach Zjednoczonych, gdzie Diomande przez kilka miesięcy chodził do szkoły.
Sam piłkarz szerzej opisał swoją drogę w liście opublikowanym w The Players’ Tribune. Wspominał testy w Bournemouth, Chelsea, Rangers, Olympiakosie, Crystal Palace i klubach MLS. „Michael Olise podszedł do mnie i powiedział: «jesteś bardzo dobry». Mimo to nikt mnie nie chciał. Skończyła mi się wiza i odesłano mnie do Afryki. Bardzo płakałem, a kilka tygodni później podpisałem kontrakt z Leganés”, napisał reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej.
Na Butarque bardzo szybko zrozumiano, z jakim talentem mają do czynienia. Jiménez przyznaje, że już pierwszego dnia musiał zdjąć go z boiska w czasie gierki rezerw z pierwszym zespołem, bo bał się, że któryś z zawodników ostro go sfauluje. Diomande dryblował wszystkich, strzelił gola i zirytował się, gdy kazano mu zejść. Trener podszedł do niego i powiedział, że następnego dnia będzie już trenował z pierwszą drużyną.
Krótko po debiucie na Santiago Bernabéu piłkarz przeżył rodzinny dramat. Jego 15-letnia siostra zmarła nagle w rodzinnej miejscowości. „Marzenie o debiucie przeciwko Realowi Madryt zamieniło się w koszmar po powrocie do domu. Ktoś ciągle do mnie dzwonił. «Twoja siostra odeszła, ktoś dosypał coś do jej napoju i już się nie obudziła». Miała 15 lat”, napisał Diomande.
Jiménez podkreśla, że zawodnik przeżywał tę tragedię bardzo dyskretnie. W szatni wiedziało o niej tylko kilka osób, między innymi Cissé, jego najbliższy przyjaciel. „Yan poradził sobie z tym w niesamowity sposób. Nigdy nie wyglądało, jakby miał osobisty problem. Zostawał z nami długo po treningach, żeby dalej pracować. Łączy nas świetna relacja. Zawsze mówi nam, że zmieniliśmy mu życie”, relacjonuje obecny trener Sportingu Gijón.
Leganés ostatecznie spadło do Segunda División, ale Jiménez jest przekonany, że z Diomande dostępnym wcześniej zespół utrzymałby się w lidze. „Bez wątpienia. Zostałoby nam jeszcze wiele kolejek, bo to zawodnik, który robi różnicę”, mówi. Trener nie ma też wątpliwości, że największe kluby powinny walczyć o Iworyjczyka. „Gdybym ja miał pieniądze, kupiłbym tego piłkarza. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego. Gdybym był Realem Madryt, na pewno bym go sprowadził. Na pewno. Chcę, żeby trafił do Hiszpanii, chcę mieć go blisko”, dodaje.
W ostatnim sezonie w Lipsku Diomande strzelił 12 goli i zanotował dziewięć asyst. Był jedną z największych rewelacji Bundesligi, a jego wartość rynkowa według serwisu Transfermarkt wzrosła do 90 milionów euro. Napastnik jest łączony z największymi klubami Europy, w tym z Realem Madryt. Dodatkowym szczegółem jest fakt, że reprezentuje go ta sama agencja co Viníciusa Júniora.
Swój list Diomande zakończył słowami skierowanymi do zmarłej siostry. „Zawsze mówiłaś, że mogę być lepszy od Cristiano. Jeśli go zobaczę, przekażę mu od ciebie «cześć». Udowodnię, że miałaś rację albo umrę, próbując. Obiecuję”.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się