Real Madryt chce mocno przebudować kadrę po dwóch sezonach bez trofeów. Pierwszym ruchem był powrót José Mourinho, a kolejne decyzje dotyczą transferów. Królewscy sprowadzili już Marca Cucurellę, Ibrahima Konaté i Bernardo Silvę, a do ogłoszenia pozostaje Denzel Dumfries. Według Manu de Juana z dziennika AS transfer zawodnika Interu jest praktycznie przesądzony i ma kosztować 20 milionów euro.
Aby sfinansować tę i kolejne operacje, klub dopuszcza możliwość dużej sprzedaży w środku pola. Wśród głównych kandydatów hiszpański dziennik wymienia Eduardo Camavingę i Auréliena Tchouaméniego. Poza tą grupą pozostaje Valverde, który ma bardzo dobrą opinię w Anglii, ale Real nie zamierza wystawiać go na rynek. W Valdebebas dalej uznają go za kluczowego piłkarza w drużynie, którą będzie budował Mourinho.
Za Urugwajczykiem jednak trudny sezon. AS zwraca uwagę nie tylko na kwestie sportowe, ale też na sprawy osobiste, przede wszystkim na starcie z Tchouaménim, po którym Valverde trafił do szpitala. Klub uznaje ten temat za zamknięty, lecz ostatnie miesiące osłabiły jego pozycję w oczach części kibiców. Valverde był jednym z zawodników wskazywanych po zwolnieniu Xabiego Alonso, ponieważ w niektórych momentach miał otwarcie różnić się z trenerem, zwłaszcza w sprawie gry na prawej obronie. Santiago Bernabéu dało mu to odczuć w meczu z Levante, gdy gwizdy wobec pomocnika powtarzały się przez całe spotkanie.
Valverde od lat mówi, że chce być jednym z punktów odniesienia w Realu Madryt i reprezentacji Urugwaju. Według Asa najbliższy sezon będzie dla niego bardzo ważny, bo ma odzyskać pełne zaufanie kibiców i potwierdzić swoją pozycję w klubie. Liczby z poprzednich rozgrywek były solidne, bo zakończył sezon z ponad czterema tysiącami minut, dziewięcioma golami i trzynastoma asystami, ale odczucie było inne. Gdy Real miał problem z kontrolowaniem meczów, od Valverde też oczekiwano więcej.
Problemem dla Fede będzie również większa konkurencja. Bernardo Silva trafił do Madrytu właśnie po to, by pomóc drużynie w rozegraniu i kontroli środka pola po odejściu Toniego Kroosa. Mourinho chce też kolejnego pomocnika i zwrócił uwagę na Mateusa Fernandesa z West Hamu, zawodnika o profilu box to box, z dużą łatwością w dochodzeniu do pola karnego rywala. To przestrzeń, w której najmocniejszy jest również Valverde, gdy może ruszyć z piłką i wykorzystać swoje warunki w otwartym boisku.
Real nie planuje sprzedaży Urugwajczyka, ale jego status nie jest już tak nienaruszalny jak wcześniej. Valverde zostaje w projekcie Mourinho, tylko że tym razem nie wystarczy sama reputacja jednego z liderów kadry. Najbliższy sezon ma pokazać, czy znów będzie nim także na boisku.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się