Betis chce wzmocnić lewą obronę i jednym z jego głównych kandydatów jest Fran García. José Félix Díaz i José A. Espina z dziennika AS informują, że klub z Andaluzji kontaktował się już z Realem Madryt, by poznać warunki ewentualnego transferu. Królewscy oczekują za 26-latka około 10 milionów euro, a rozmowy między klubami już trwają.
Operacja nie sprowadza się jednak wyłącznie do kwoty odstępnego. Betis musi jeszcze dojść do porozumienia z samym zawodnikiem, bo pensja Frana Garcíi przekracza standardowe widełki w kadrze Andaluzyjczyków. Mimo to w klubie uznają ten ruch za możliwy. Lewy obrońca Realu jest jednym z preferowanych kandydatów, obok Kaikiego Bruno, i miałby wzmocnić zespół przed sezonem 2026/27.
Sytuacja Frana Garcíi w Madrycie od dłuższego czasu jest niepewna. Przy dużej konkurencji na lewej obronie jego odejście było już brane pod uwagę, a teraz temat nabiera konkretów. Betis widzi w nim zawodnika gotowego do gry od razu, z doświadczeniem w La Lidze i profilem pasującym do potrzeb drużyny.
Według Asa Betis zapytał również o Gonzalo Garcíę. Napastnik odpowiada profilowi, którego szukają Andaluzyjczycy, ale ta operacja jest znacznie trudniejsza. Real Madryt wycenia ewentualne odejście wychowanka bardzo wysoko i oczekuje ponad 30–35 milionów euro za część praw do zawodnika, zachowując przy tym klauzulę odkupu.
W Betisie dobrze pamiętają, co Gonzalo potrafi. W poprzednim sezonie napastnik strzelił hat-tricka właśnie przeciwko Verdiblancos w meczu, który Real Madryt wygrał 5:1 na Santiago Bernabéu, ale przy obecnych warunkach finansowych trudno mówić o łatwej drodze do porozumienia.
Fran García nie jest jedynym zawodnikiem Realu Madryt, którego sytuację śledzi Betis. Klub z Sewilli od dawna myśli również o Danim Ceballosie, a sam pomocnik chciałby tam wrócić. Problemem pozostają jednak pieniądze, bo Andaluzyjczycy musieliby dopasować koszt operacji i pensję zawodnika do swojego limitu płacowego.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się