REKLAMA
REKLAMA

Vinícius, Brahim i Arda Güler wracają do gry pod presją

Przed nami kolejne cztery spotkania Mistrzostw Świata. Dzień rozpocznie się od meczu gospodarzy z Australią, a zakończy nad ranem starciem Turcji z Paragwajem. Najwięcej uwagi madridistas przyciągną jednak spotkania Brazylii, Maroka i Turcji, w których zobaczymy Viníciusa, Brahim Díaz oraz Ardę Gülera.

REKLAMA
REKLAMA
Vinícius, Brahim i Arda Güler wracają do gry pod presją
Vinícius Júnior w barwach reprezentacji Brazylii. (fot. Getty Images)

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych zaczęła mundial tak, jak oczekiwali tego kibice współgospodarzy. Wygrana 4:1 z Paragwajem dała drużynie Mauricio Pochettino nie tylko trzy punkty, ale też sporo spokoju przed drugim meczem. Teraz rywal będzie jednak dużo bardziej niewygodny. Australia w pierwszej kolejce ograła Turcję 2:0, zagrała bardzo konkretnie, broniła głęboko, cierpiała bez piłki i pokazała, że w tej grupie nie zamierza być tylko tłem.

REKLAMA
REKLAMA

Amerykanie mają jeden duży znak zapytania, bo Christian Pulisic zmaga się z problemem z łydką. Pochettino do końca będzie czekał na decyzję lekarzy, choć nawet bez swojego lidera USA mają kim straszyć. Australia z kolei może właściwie skopiować plan z meczu z Turcją: szczelna defensywa, mocna gra w powietrzu, szybkie wyjścia po odbiorze i szukanie Nestory'ego Irankundy, który już w debiucie dał rywalom bardzo konkretny sygnał ostrzegawczy.

PRZEWIDYWANE SKŁADY

USA: Freese; Dest, Richards, Ream, Robinson; Adams, McKennie, Tillman; Weah, Balogun, Pulisic
Australia: Beach; Italiano, Circati, Souttar, Bos; O’Neill, Okon-Engstler; Irankunda, Metcalfe, Irvine; Touré

Mecz USA z Australią na Lumen Field w Seattle rozpocznie się o 21:00 polskiego czasu. To starcie można obejrzeć w TVP 1, TVP Sport i w aplikacji, a skomentują je Mateusz Borek i Grzegorz Mielcarski. Sędzią tego spotkania będzie Felix Zwayer z Niemiec.

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore


O północy przeniesiemy się do grupy C, w której sytuacja po pierwszej kolejce jest ciekawsza, niż można było zakładać. Szkocja skromnie wygrała z Haiti 1:0 i jest liderem, ale to Maroko zostawiło po sobie lepsze wrażenie po remisie 1:1 z Brazylią. Drużyna z Afryki znów pokazała, że wynik z Kataru nie był przypadkiem. To już nie jest romantyczna historia o czarnym koniu, tylko bardzo mocna reprezentacja, która czuje się dobrze w wielkich meczach.

REKLAMA
REKLAMA

W Maroku nie brakuje nazwisk, które powinny zainteresować kibiców Realu Madryt. Brahim coraz pewniej czuje się w tej reprezentacji, Achraf Hakimi pozostaje jednym z jej liderów, a Ayyoub Bouaddi po pierwszym meczu mundialu przestał być tylko ciekawostką z Ligue 1. 18-letni pomocnik Lille zachwycił przeciwko Brazylii i od razu trafił do grona najgłośniej chwalonych młodych piłkarzy turnieju.

18-letni pomocnik Lille przeciwko Brazylii wyglądał tak, jakby tego typu wieczory były dla niego codziennością. Grał odważnie, bez nerwowości, dobrze poruszał się między presją rywala i nie chował się przed piłką. W kilka dni stał się jednym z najczęściej chwalonych młodych zawodników turnieju, a w kontekście Realu Madryt jego występ nabrał dodatkowego znaczenia. Według ESPN Królewscy obserwują go jako jedną z alternatyw do wzmocnienia środka pola, jeśli operacja związana z Enzo Fernándezem okaże się zbyt trudna lub zbyt droga. Dzisiejsze starcie ze Szkocją będzie więc dla Bouaddiego kolejnym testem, już nie w roli anonimowego talentu, ale piłkarza, na którego zaczyna patrzeć cała Europa.

Szkocja spróbuje zapewne sprowadzić ten mecz na swój teren: dużo walki, dużo fizyczności, stałe fragmenty i jak najmniej przestrzeni między liniami. Maroko ma jednak więcej sposobów na rozmontowanie takiego planu. Brahim może szukać wolnych sektorów za plecami pomocników, Hakimi daje przewagę na prawej stronie, a Bouaddi wnosi do środka pola spokój, który w jego wieku wygląda wręcz nienaturalnie.

REKLAMA
REKLAMA

PRZEWIDYWANE SKŁADY

Szkocja: Gunn; Hickey, Souttar, McKenna, Robertson; McTominay, McGinn, Christie, McLean, Adams; Shankland
Maroko: Bono; Hakimi, Diop, Riad, Mazraoui; El Aynaoui, Bouaddi; Brahim, Ounahi, El Khannouss; Saibari

Mecz Szkocji z Marokiem na Gillette Stadium w Bostonie rozpocznie się o północy polskiego czasu. To starcie można obejrzeć w TVP 2, TVP Sport i w aplikacji, a skomentują je Jacek Laskowski i Robert Podoliński. Sędzią tego spotkania będzie Ilgiz Tantashev z Uzbekistanu.


Brazylia rozpoczęła turniej od remisu z Marokiem i już po pierwszej kolejce wokół zespołu Carlo Ancelottiego pojawiły się pytania. Nie chodzi oczywiście o panikę, bo Canarinhos nadal są jednym z kandydatów do końcowego triumfu, ale pierwsze 90 minut pokazało, że sama jakość nie wystarczy. Brazylia miała problemy z rytmem, z płynnością w ataku i z konkretem pod bramką rywala. Honor uratował Vinícius, który potwierdził, że ma być twarzą tej reprezentacji na mundialu.

Dziś Brazylia musi przede wszystkim wygrać i uspokoić atmosferę po remisie z Marokiem. Według brazylijskich mediów Ancelotti może wprowadzić kilka zmian, choć nie należy spodziewać się rewolucji. Jednym z najczęściej poruszanych tematów jest Endrick. Część kibiców chciałaby zobaczyć go od pierwszej minuty, tym bardziej że Carlo zna go doskonale z Realu Madryt. Na razie bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że 19-latek zacznie na ławce, ale przy takim rywalu jego wejście w drugiej połowie byłoby logicznym ruchem.

REKLAMA
REKLAMA

Ciężar gry ponownie spadnie przede wszystkim na Viníciusa. To on ma napędzać ataki z lewej strony, wygrywać pojedynki i robić różnicę wtedy, gdy Brazylia zbyt długo krąży wokół pola karnego. Dla Ancelottiego to także test balansu: jak dać swoim najważniejszym zawodnikom swobodę, a jednocześnie uniknąć chaosu, który momentami pojawiał się w meczu z Marokiem.

Ciekawostkę stanowi zaś fakt, że spotkanie poprowadzi znany i nielubiany Alejandro José Hernández Hernández.

PRZEWIDYWANE SKŁADY

Brazylia: Alisson; Danilo, Marquinhos, Gabriel, Douglas Santos; Casemiro, Bruno Guimarães; Luiz Henrique, Matheus Cunha, Raphinha; Vinícius Júnior
Haiti: Placide; Arcus, Adé, Delcroix, Expérience; Deedson, Danley Jean Jacques, Bellegarde, Providence; Pierrot, Isidor

Mecz Brazylii z Haiti na Lincoln Financial Field w Filadelfii rozpocznie się o 2:30 polskiego czasu. To starcie można obejrzeć w TVP 1, TVP Sport i w aplikacji, a skomentują je Maciej Iwański i Radosław Gilewicz. Sędzią tego spotkania będzie Alejandro José Hernández Hernández z Hiszpanii.

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore


Na koniec dnia mecz, który już w drugiej kolejce ma w sobie ciężar spotkania o przetrwanie. Turcja przegrała z Australią 0:2, Paragwaj poległ z USA 1:4 i trudno wyobrazić sobie, by któraś z tych drużyn mogła przyjąć dziś porażkę bez bardzo poważnych konsekwencji. Przy 48-zespołowym formacie nawet trzecie miejsce może dać awans, ale zero punktów po dwóch meczach oznaczałoby życie na granicy matematyki i zależności od innych wyników.

REKLAMA
REKLAMA

Turków najbardziej boli nie sam wynik z Australią, lecz sposób, w jaki zmarnowali przewagę w posiadaniu piłki. Mieli inicjatywę, oddawali strzały, próbowali atakować, ale bili głową w mur. Vincenzo Montella bronił po meczu swoich zawodników i przypominał, że ma w kadrze wielu młodych piłkarzy. Jednocześnie tureckie media donoszą, że selekcjoner szykuje zmiany. Kenan Yıldız ma wejść do jedenastki, Barış Alper Yılmaz może zostać przesunięty na prawą stronę, a Arda Güler ma grać bliżej środka, czyli tam, gdzie jego wpływ na grę powinien być największy.

Paragwaj też jest pod ścianą. Gustavo Alfaro po klęsce z USA wziął winę na siebie i próbował zdjąć presję z zawodników, ale jego drużyna musi zagrać dużo bardziej zdyscyplinowanie. W pierwszej kolejce Paragwaj stracił cztery gole, obejrzał pięć żółtych kartek i zbyt łatwo pękał po stratach. Teraz trzeba będzie zatrzymać Ardę, Kenana Yıldıza i Çalhanoğlu, a jednocześnie uruchomić Julio Enciso oraz Miguela Almiróna. Brzmi jak zadanie trudne, ale przy tureckiej nerwowości wcale nie niemożliwe.

PRZEWIDYWANE SKŁADY

Turcja: Çakır; Müldür, Demiral, Bardakcı, Kadıoğlu; Çalhanoğlu, Yüksek; Yılmaz, Arda Güler, Yıldız; Aktürkoğlu
Paragwaj: Gill; Cáceres, Gustavo Gómez, Alderete, Alonso; Diego Gómez, Cubas, Bobadilla, Almirón; Enciso, Sanabria

REKLAMA
REKLAMA

Mecz Turcji z Paragwajem na Levi's Stadium w Santa Clara rozpocznie się o 5:00 polskiego czasu. To starcie można obejrzeć w TVP 2, TVP Sport i w aplikacji, a skomentują je Rafał Kędzior i Grzegorz Goncerz. Sędzią tego spotkania będzie Ivan Barton z Salwadoru.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA