Mario Cortegana podkreśla, że wiosną nagłe pojawienie się nazwiska José Mourinho w kontekście Realu Madryt zaskoczyło wielu, ale nie osoby z najbliższego otoczenia Florentino Péreza. Jak twierdzi dziennikarz, prezes Realu Madryt już w grudniu wspominał o Mourinho ludziom ze swojego najbardziej zaufanego grona. Już na tamtym etapie sezonu było dla niego jasne, że Xabi Alonso powinien zostać zwolniony, chociaż został zatrudniony zaledwie pół roku wcześniej.
W tamtym momencie taki ruch uznawano jednak za niemożliwy do przeprowadzenia, ponieważ Mourinho we wrześniu objął Benfikę, podpisując kontrakt do czerwca 2027 roku. Zamiast tego postawiono na Arbeloę, który przed sezonem 2025/26 został awansowany ze szkółki na stanowisko trenera rezerw. 12 stycznia przejął pierwszy zespół po Alonso, a dwa dni później w swoim debiucie przegrał w Pucharze Króla z drugoligowym Albacete. W tym tygodniu oficjalnie pożegnał się z Realem Madryt.
W styczniu i lutym Królewscy spotykali się z Benficą prowadzoną przez Mourinho. Przy okazji drugiego domowego meczu Mourinho zasugerował, że Vinícius sprowokował incydent z Gianlucą Prestiannim. W wypowiedzi dla Amazon Prime zdawał się obarczać Brazylijczyka winą za regularne rasistowskie ataki, których ten doświadczał w ostatnich latach. Perspektywa, że Mourinho kiedykolwiek poprowadzi zespół z 25-latkiem w składzie, wydawała się poważnie zagrożona, ponieważ jego słowa spotkały się z powszechnym potępieniem, w tym nawet przez ludzi futbolu spoza Realu Madryt.
Cortegana podkreśla, że wtedy źródła z otoczenia zawodnika podkreślały, że słowa Mourinho nie spodobały się atakującemu. Real Madryt nie skomentował publicznie tej sprawy. Te same źródła twierdzą dzisiaj, że Brazylijczyk nie ma żadnego problemu z objęciem przez Mourinho stanowiska trenera drużyny, w której gra.
Królewscy ograli Benficę, ale ostatecznie zdecydowanie przegrali walkę o mistrzostwo oraz oba spotkania w dwumeczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Do Florentino docierały również raporty o narastających napięciach i niepokojącej atmosferze w szatni. Miesiąc później sytuacja ta miała doprowadzić do kulminacyjnego momentu, jakim była bójka Auréliena Tchouaméniego z Federico Valverde. Na tamtym etapie Mourinho nie był jedynym rozważanym kandydatem. Jedno z dobrze poinformowanych źródeł w klubie wyrażało jednak nadzieję, że to właśnie on zostanie zatrudniony, ponieważ uważano, że tylko Mourinho może odmienić złe wewnętrzne relacje.
W rozmowach często pojawiało się nazwisko selekcjonera reprezentacji Stanów Zjednoczonych Mauricio Pochettino, choć nie przeprowadzono z nim żadnych negocjacji. Wspominano również o selekcjonerze Francji Didierze Deschampsie oraz trenerze Aston Villi Unaiu Emerym, ale szczególnie ta ostatnia kandydatura nie podobała się Pérezowi. Pojawiały się także plotki dotyczące byłego trenera Liverpoolu Jürgena Kloppa. Chociaż jego profil podobał się w Realu Madryt, nie odbyły się żadne formalne rozmowy. Klopp i jego otoczenie wielokrotnie podkreślali, zarówno publicznie, jak i prywatnie, że Niemiec nie zamierza rezygnować ze stanowiska globalnego dyrektora do spraw piłki nożnej w Red Bullu, które objął w styczniu 2025 roku. Za pośrednictwem dyrektora do spraw piłki nożnej Realu Madryt Santiago Solariego, którego wpływy w klubie znacząco osłabły, podjęto również wstępny kontakt z selekcjonerem Argentyny Lionelem Scalonim.
Źródło klubowe bliskie Pérezowi przekazało przy tym w tamtym okresie, że „trenera musi wybrać prezes”, dodając, że jego decyzja zostanie „poparta ze wszystkimi tego konsekwencjami” oraz że 79-latek ma „bardzo jasny plan”. Tym planem było sprowadzenie Mourinho z powrotem. Rozstanie Portugalczyka z Florentino w 2013 roku pozostawiło po obu stronach słodko-gorzki posmak i poczucie niedokończonej misji. Osoby znające Péreza twierdzą, że Mourinho jest trenerem Realu Madryt, którego prezes darzył największym szacunkiem. Pérez uznał, że istnieje wiele powodów, by postawić właśnie na niego.
Prezes szczególnie dobrze wspomina sposób, w jaki Mourinho rzucił wyzwanie Barcelonie Pepa Guardioli, przywracając Realowi Madryt utraconą wcześniej konkurencyjność. Do tego sam sternik Królewskich często podkreśla, że Mourinho położył fundamenty pod późniejszą serię sukcesów Realu Madryt w Europie za kadencji Carlo Ancelottiego i Zinédine’a Zidane’a. Te nazwiska odzwierciedlają jeszcze jeden kluczowy czynnik: znajomość. Pérez wyraźnie preferuje trenerów, których dobrze zna. Odkąd w 2009 roku rozpoczął swoją drugą kadencję na stanowisku prezesa, Ancelotti, Zidane, a teraz także Mourinho zostali ponownie zatrudnieni na drugą kadencję. Wszystko to sprawiało, że Mourinho był dla Péreza idealnym kandydatem, a wewnątrz klubu nie napotkał większego sprzeciwu. Choć pojawiały się pewne obawy, czy potencjalnie dzielący sposób działania Portugalczyka rzeczywiście jest najlepszą drogą na przyszłość, prezes Realu Madryt chciał wziąć pełną odpowiedzialność za tę decyzję.
Mourinho dowiedział się o zainteresowaniu Realu Madryt w tygodniu poprzedzającym ligowy mecz Benfiki z Famalicão, który odbył się 2 maja. Następnie Real Madryt oficjalnie rozpoczął negocjacje z agentem Mourinho, Jorge Mendesem. Portugalczyka poinformowano, czego oczekuje od niego klub, a on otrzymał możliwość przedstawienia swoich najważniejszych pomysłów dotyczących nowego projektu. Obejmowały one sprowadzenie części zaufanego sztabu oraz konieczność uwzględniania jego zdania przy planowaniu kadry i podejmowaniu innych decyzji.
Mourinho i Real Madryt po domknięciu transferu z Benfiki za 15 milionów euro mają również omówić utworzenie w klubie nowego stanowiska. Osoba pełniąca tę funkcję miałaby zajmować się obowiązkami na styku pierwszego zespołu i zarządu. Najlepiej, gdyby była związana z Realem Madryt lub hiszpańskim futbolem i pomagała w codziennym funkcjonowaniu drużyny. Wśród kandydatów wymieniano byłego obrońcę Realu Madryt Pepego, który zakończył karierę w 2024 roku, jednak 43-latek nie obejmie tej funkcji.
Cortegana podkreśla, że pomimo zmian zarządzonych przez Mourinho, mimo wszystko Portugalczykowi zależało również na pozostawieniu w klubie trenera przygotowania fizycznego Antonio Pintusa oraz trenera bramkarzy Luisa Llopisa. Obaj są bardzo cenieni przez Péreza i zgodnie z przewidywaniami mają pozostać w Realu Madryt.
Klub potwierdził, że przygotowania do sezonu mają rozpocząć się 13 lipca i po tej dacie należy spodziewać się prezentacji trenera, ale Real Madryt i Mourinho znów są już razem.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się