Madryckie El Mundo wskazuje, że mundial przyniesie nowe odpowiedzi w sprawie przyszłości kadry Realu Madryt, w tym jego obecnych zawodników. Abraham Romero analizuje, że w centrum wszystkiego znajduje się jedno nazwisko: Vinícius Júnior.
Kylian Mbappé trafił do klubu zaledwie dwa lata temu i chociaż w tym okresie Paris Saint-Germain zdobyło bez niego dwa Puchary Europy, a Real Madryt z nim ponosił porażki, to Francuz wciąż jest postrzegany przez klub jako największa gwiazda projektu i piłkarz, wokół którego należy budować przyszłość. Podobnie wygląda sytuacja Jude’a Bellinghama, kluczowego zarówno na boisku, jak i poza nim pod względem sportowym i marketingowym. To zawodnik, który generuje dla klubu największe przychody poza boiskiem. W wieku 22 lat i z kontraktem obowiązującym do 2029 roku jest nietykalny.
Przypadek Viníciusa jest inny, bo jego umowa wygasa już za rok. Brazylijczyk cieszy się sympatią Florentino Péreza, a władze klubu wciąż jako swoją podstawową opcję sportową postrzegają jego duet z Mbappé w ataku Realu Madryt. Komplikacje związane z przedłużeniem jego kontraktu mogą jednak wpłynąć na przebieg najbliższych miesięcy. Rozmowy od dłuższego czasu stoją w miejscu. Real Madryt nie zmienia swojej początkowej oferty, natomiast otoczenie Brazylijczyka domaga się kwot, na które klub na razie nie zamierza przystać, twierdzi dziennikarz.
Mundial może wszystko przyspieszyć zarówno w dobrym, jak i złym kierunku. Na razie Real Madryt zaoferował 150 milionów euro za zapowiadanego Galáctico. Romero analizuje, że to też kolejny sygnał ostrzegawczy właśnie dla Brazylijczyka. Świetne mistrzostwa świata w wykonaniu Viniego umocniłyby jego status w drużynie Królewskich i mogłyby zmusić klub do podjęcia oczekiwanego przez niego wysiłku finansowego. Jeżeli jednak Brazylijczyk nie zabłyśnie na turnieju, a w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie przedłuży nieregularną formę z ostatnich dwóch sezonów, Real Madryt mógłby wykonać inny ruch i zacząć faktycznie badać swoje możliwości na rynku.
Kontrakt Viníciusa wygasa w czerwcu 2027 roku, czyli już za rok, a w styczniu – za zaledwie 7 miesięcy – 25-latek będzie mógł swobodnie negocjować z dowolnym klubem. 1 września zamknie się przedostatnie (a w teorii wręcz ostatnie) okno transferowe, w którym Real Madryt przy obecnym kontrakcie Viníciusa będzie mógł go sprzedać. Piłkarzowi się nie spieszy. Jemu nie przeszkadza ta gra na czas, a nawet dotarcie do ostatnich miesięcy roku bez przedłużenia umowy. Taki scenariusz nie odpowiada jednak Królewskim, którzy wolą rozwiązać tę kwestię znacznie wcześniej.
Romero podsumowuje, że po mundialu obie strony ponownie zasiądą do rozmów. Turniej będzie miał kluczowe znaczenie dla przedłużenia kontraktu w ramach tego galaktycznego osądu.
Gracz Królewskich rozpocznie swój mundial z Brazylią w nocy z soboty na niedzielę, gdy o północy zagra z Marokiem.
Komentarze (79)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się