REKLAMA
REKLAMA

2. dzień MŚ: Bardzo dobry start USA, remis Kanady z Bośnią [SKRÓTY]

W meczu w Toronto Kanada zremisowała z Bośnią i Hercegowiną 1:1. W spotkaniu Stanów Zjednoczonych z Paragwajem gospodarze nie zawiedli swoich fanów i wygrali 4:1.

REKLAMA
REKLAMA
2. dzień MŚ: Bardzo dobry start USA, remis Kanady z Bośnią [SKRÓTY]
Zawodnicy USA cieszą się po zdobyciu bramki. (fot. Getty Images)

Zapowiedź 2. dnia Mistrzostw Świata


Mecz gospodarzy z Bośnią i Hercegowiną mógł trochę przypominać nocną potyczkę Korei z Czechami. Zespół spoza Europy grał szybciej, przeważał, tworzył okazje, ale jeden stały fragment gry i strzał głową sprawił, że to drużyna ze Starego Kontynentu objęła prowadzenie. Zdecydowanie więcej energii pokazali jednak gospodarze, którzy dzięki akcji rezerwowych doprowadzili do remisu, a mogli nawet wygrać. Z drugiej strony – patrząc na sytuacje – Bośniacy też powiedzą, że mogli wygrać i nie będą się mylić. Kanada była lepsza, ale w piłce nożnej nie chodzi o bycie lepszym wizualnie, lecz o zdobycie większej liczby bramek. Z tej perspektywy remis jest jak najbardziej zasłużony.

Kanada – Bośnia i Hercegowina 1:1 (0:1)

0:1 Lukić 21' (asysta: Kolašinac)
1:1 Larin 78' (asysta: Promise)

Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore


Stany Zjednoczone nie były tak wyraźnym faworytem jak Meksyk czy Kanada w swoich pierwszych występach, choć eksperci raczej właśnie przy USA najchętniej mówili o celowaniu w coś więcej niż wyjście z grupy. Christian Pulisic i spółka bardzo szybko spełnili marzenia kibiców w Los Angeles i już w 7. minucie przeprowadzili szybką akcję, po której piłka wylądowała w bramce Paragwaju. Zawodnik Milanu rozgrywał zresztą bardzo dobry mecz, a w 31. minucie zaliczył kolejną asystę.

REKLAMA
REKLAMA

Ozdobą pierwszej połowy i – wydawało się – gwoździem do trumny rywala było trafienie Folarina Baloguna. Drużyna Mauricio Pochettino mnóstwo rzeczy robiła więcej niż poprawnie i po przerwie już prawie nic nie musiała. Tempo meczu spadło, Paragwaj postraszył i strzelił gola, ale na dobrą sprawę nie zagroził poważnie gospodarzom, którzy jeszcze w końcówce dołożyli ładne trafienie i w bardzo dobrym stylu rozpoczęli turniej.

Stany Zjednoczne – Paragwaj 4:1 (3:0)

1:0 Bobadilla 7' (gol samobójczy)
2:0 Balogun 31' (asysta: Pulisic)
3:0 Balogun 45'+5 (asysta: Tillman)
3:1 Maurício 73' (asysta: Enciso)
4:1 Reyna 90'+8 (asysta: Freeman)

Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA