REKLAMA
REKLAMA

Romano: Bernardo zarobi w Realu mniej niż w City, ten ruch zamyka drzwi do transferu Rodriego

Włoski dziennikarz transferowy przekazał najnowsze informacje na temat sytuacji w klubie. Przedstawiamy jego wypowiedzi na temat nazwisk łączonych z Królewskimi.

REKLAMA
REKLAMA
Romano: Bernardo zarobi w Realu mniej niż w City, ten ruch zamyka drzwi do transferu Rodriego
Rodri ściska Bernardo Silvę po majowym finale Pucharu Anglii. (fot. Getty Images)

BERNARDO SILVA

Mamy „Here we go”: Bernardo Silva przechodzi do Realu Madryt. To jedna z najszybciej przeprowadzonych operacji, jakie pamiętam w przypadku tak wielkiego klubu i tak wielkiego zawodnika. Zazwyczaj, gdy mamy do czynienia z dużym nazwiskiem, wielkim piłkarzem, ważnym agentem i wielkim klubem, dopięcie transferu wymaga czasu. Potrzeba go, zanim wszystkie strony osiągną porozumienie. W tym przypadku Real Madryt działał jednak niewiarygodnie szybko. Dlaczego? Ponieważ chciał uniknąć włączenia się do operacji innego klubu, próby przejęcia zawodnika czy zmiany sytuacji. Real Madryt chciał uniknąć jakiejkolwiek niespodzianki, ujmijmy to w ten sposób. Stało się tak również dlatego, że podczas spotkania, o którym wam mówiłem, czyli długiego wtorkowego spotkania z dyrektorami w Madrycie, José Mourinho powiedział: „Bernardo Silva jest dla nas odpowiednim zawodnikiem”. Real Madryt zdecydował się przystąpić do działania i dać Mourinho to, czego chciał.

– Bernardo Silva do Realu Madryt: „Here we go”. Operację zamknięto niezwykle szybko, w ciągu 36 godzin. Real Madryt zaoferował Bernardo Silvie kontrakt obowiązujący przez najbliższe dwa lata, który może zawierać opcję przedłużenia o kolejny sezon. Bernardo Silva zaakceptował warunki finansowe zaproponowane przez Real Madryt. Jego wynagrodzenie będzie niższe od tego, które otrzymywał w Manchesterze City [w Anglii otrzymywał około 300 tysięcy funtów brutto tygodniowo, czyli około 18 milionów euro brutto rocznie - dop. red.]. Od kilku tygodni, powiedziałbym, że od 3-4, Bernardo prowadził rozmowy z różnymi klubami. Najpierw został zaoferowany Barcelonie jako jedna z możliwości i Barça rozważała tę opcję. Prawdopodobnie pamiętacie, jak wiele osób w Hiszpanii i w całej Europie twierdziło, że transfer Bernardo Silvy do Barcelony jest już dopięty, podpisany i zostanie zrealizowany. Ja mówiłem wam tutaj na kanale, że nic nie zostało jeszcze zamknięte i że ta historia pozostaje otwarta. Pojawiało się więc wiele doniesień, według których Bernardo miał już trafić do Barcelony, ale nie było to prawdą. Później Atlético Madryt bardzo mocno próbowało pozyskać Bernardo Silvę i walczyło o niego do samego końca. Atlético oferowało mu więcej niż Barcelona i robiło wszystko, co mogło, aby go sprowadzić. Ostatecznie zawodnik zdecydował się jednak na Real Madryt. Bernardo Silva do Realu Madryt: „Here we go”. Po Ibrahimie Konaté i Denzelu Dumfriesie mamy kolejny transfer Realu Madryt. Będzie nim Bernardo Silva.

RODRI

– Jakie konsekwencje ta operacja będzie miała dla rynku? Pierwsza kwestia dotyczy Rodriego. Rodri był celem zapowiedzianym przez Enrique Riquelme, drugiego kandydata na prezesa Realu Madryt. Dzisiaj Rodri po raz pierwszy zabrał w tej sprawie głos i powiedział: „Nic o tym nie wiedziałem. Nie śledziłem tego. Trzymałem się z dala od tego rodzaju historii”. Rodri zaprzeczył więc, jakoby osiągnął jakiekolwiek porozumienie z Realem Madryt. Rodri nie był również tematem dla Florentino Péreza. Pozyskanie Bernardo Silvy oznacza, że temat transferu Rodriego do Realu Madryt, przynajmniej tego lata, jest zamknięty. Real Madryt zamknął drzwi przed taką możliwością, pozyskując innego zawodnika Manchesteru City, Bernardo Silvę. Tego lata nic z tego nie będzie. Nie zapominajcie, że Rodri ma na stole propozycję nowego kontraktu od Manchesteru City. To do niego będzie należała decyzja, czy chce podpisać nową umowę z City, czy też ewentualnie pozostać tam jeszcze przez jeden sezon i odejść jako wolny zawodnik w 2027 roku. To pierwsza konsekwencja tego transferu: zamknięcie drzwi przed możliwością sprowadzenia Rodriego.

REKLAMA
REKLAMA

MATEUS FERNANDES

– Kolejnym zawodnikiem cenionym przez Real Madryt jest Mateus Fernandes z West Hamu. Teraz, po sprowadzeniu Bernardo Silvy, musimy się przekonać, czy Real Madryt nadal będzie próbował pozyskać Mateusa Fernandesa, na przykład w przypadku sprzedaży któregoś z pomocników. Taka możliwość istnieje. To zawodnik wskazany przez Mourinho podczas tego słynnego spotkania. Reprezentuje go również Jorge Mendes, czyli ten sam agent, który współpracuje z Mourinho i Bernardo Silvą. Mateusem Fernandesem interesuje się jednak także Manchester United, który pozostaje w oficjalnym kontakcie z agentem piłkarza. Klub rozpoczął już rozmowy z jego przedstawicielem, aby przygotować ofertę dla West Hamu. Manchester United z całą pewnością prowadzi więc rozmowy w sprawie Mateusa Fernandesa. Musimy wziąć to pod uwagę i zobaczyć, jak zareagują pozostałe kluby, ponieważ zainteresowanych jest więcej. Nie chodzi wyłącznie o Manchester United i Real Madryt. Z pewnością będzie to interesujący wyścig.

MICHAEL OLISE

– Przejdźmy do kolejnych informacji z tego niezwykle intensywnego dnia. W ciągu ostatnich 24 godzin we Francji pojawiły się doniesienia jednego z najważniejszych tamtejszych dzienników. L’Équipe wspomniał o możliwości przejścia Michaela Olise’a do Paris Saint-Germain. To byłaby prawdziwa bomba. L’Équipe informował, że Paris Saint-Germain ma możliwości finansowe, aby zrobić właściwie wszystko, na co ma ochotę. PSG może doprowadzić taką operację do skutku. Moje informacje są jednak następujące. Oczywiście z pełnym szacunkiem dla L’Équipe, ponieważ każdy ma własne źródła, ale powiem wam, co usłyszałem, aby odpowiedzieć wszystkim osobom pytającym: „Skoro nie trafi do Realu Madryt, to czy przejdzie do Paris Saint-Germain?”.

– Olise był prawdziwym celem Florentino Péreza. Florentino Pérez chciał spróbować go pozyskać, ale tego nie zrobił, ponieważ oficjalny komunikat Bayernu, przekazany zarówno publicznie, jak i prywatnie, brzmiał: „Nawet nie próbujcie, ponieważ Olise nie jest na sprzedaż”. Bayern nie chciał uczestniczyć w żadnych negocjacjach i natychmiast zamknął drzwi. Paris Saint-Germain otrzymało dokładnie taką samą informację: zawodnik nie jest na sprzedaż. Komu nie podoba się Michael Olise? Tym bardziej francuskiemu klubowi. PSG buduje niesamowitą drużynę, w której występuje również wielu francuskich zawodników. Oczywiście chcieliby mieć Olise’a. Z przyjemnością by go pozyskali. Powiedziano mi jednak, że w tej sprawie nie ma absolutnie niczego zaawansowanego, konkretnego ani poważnego, ponieważ Bayern po prostu nie zamierza sprzedawać Olise’a tego lata. Takie stanowisko w maju przedstawił Uli Hoeneß. Taki sam komunikat płynie z Bayernu również teraz, zarówno od prezesa Herberta Hainera, jak i od wszystkich innych osób w klubie. Takie jest stanowisko Bayernu – zakończył Romano.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (42)

REKLAMA