Przez dziewięć sezonów gry dla Manchesteru City Bernardo Silva wyróżniał się poczuciem zespołowości, grą dla wszystkich, stawianiem sukcesu drużyny ponad własne, niewątpliwe wielkie umiejętności, które uczyniły go jednym z najlepszych piłkarzy ostatniej dekady. I dokładnie tego chce José Mourinho dla swojego Realu Madryt: zawodników oddanych drużynie. Portugalczyk uważa, że Bernardo Silva może być nie tylko kluczową postacią na boisku, ale przede wszystkim ważnym punktem odniesienia w szatni, twierdzi José Félix Díaz z dziennika AS.
Bernardo Silva jest blisko podążenia tą samą drogą, którą obrał José Mourinho. Jak już informował AS, Jorge Mendes zaoferował Królewskim obu swoich klientów dwa miesiące temu. Jeden z nich miał wolną kartę w ręku, drugi wciąż obowiązujący kontrakt z Benficą, ale także chęć napisania drugiego rozdziału w klubie, w którym pracował od 2010 do 2013 roku. Obaj są wysoko cenieni przez działaczy Los Blancos, lecz w tamtym momencie klub odłożył propozycję na bok z powodu wielu niewiadomych dotyczących przyszłości drużyny.
Mijały dni, a działacze Realu Madryt – jeszcze przed rozpoczęciem kampanii wyborczej – skłonili się ku opcji przedstawionej przez agenta obu Portugalczyków: powrotowi Mourinho na Santiago Bernabéu. Decyzję podjęto w pierwszych dniach maja. Po zwycięstwie w wyborach Florentino Pérez i jego świta zaczęli realizować życzenia trenera dotyczące przyszłego sezonu. Zaskoczyła ich determinacja, z jaką od samego początku naciskał, by Real Madryt podjął wysiłek w sprawie sprowadzenia Bernardo Silvy.
W tamtym momencie pomocnik wysłuchiwał ofert, a faworytami były Barcelona i Atlético Madryt. Nagle jednak zdecydował się wstrzymać wszystkie rozmowy w związku z pewnym już przyjściem Mourinho do Realu Madryt, bezpośrednią prośbą trenera oraz pierwszymi jasnymi sygnałami, że ten na niego liczy.
Sytuacja zmieniła się całkowicie: zawodnik, który wcześniej został odrzucony, stał się jednym z priorytetów. Wie o tym Jorge Mendes i wie o tym sam piłkarz, który przebywa już w USA przygotowując się do mundialu. „Pójdę tam, gdzie naprawdę będą mnie chcieli”, mówił Bernardo kilka dni temu. Ten sygnał już wyszedł i to od człowieka, który jest już nowym trenerem Realu Madryt, podsumowuje osé Félix Díaz z dziennika AS.
Komentarze (63)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się