„Komisja Wyborcza Realu Madryt informuje, że po przeliczeniu 100% głosów oddanych osobiście i korespondencyjnie kandydatura na prezesa i zarząd Realu Madryt, której przewodzi pan Florentino Pérez, wygrała wybory. Kandydatura ta uzyskała 21741 głosów, co stanowi 65%. Kandydatura, której przewodzi pan Enrique Riquelme, uzyskała 11814 głosów, czyli 35%”, czytamy na oficjalnej stronie internetowej Królewskich.
Dla Florentino Péreza będzie to już ósma kadencja na stanowisku prezesa Realu Madryt. Po raz pierwszy stanął na czele klubu w 2000 roku i przewodził mu do 2006 roku, a w 2009 roku wrócił na Santiago Bernabéu i od tamtej pory nieprzerwanie rządzi Królewskimi. W kuluarach mówi się, że nadchodzące cztery lata mogą być jego ostatnimi na czele klubu. W 2030 roku Pérez będzie miał już 83 lata.
Florentino, który obecnie ma 79 lat, w trakcie tej kadencji może zostać najstarszym prezesem w historii Realu Madryt, przebijając pod tym względem Santiago Bernabéu. Jego prezesura, podzielona na dwa etapy, przyniosła klubowi łącznie 66 trofeów – 37 w sekcji piłkarskiej i 29 w sekcji koszykarskiej. W tym dorobku znajduje się między innymi siedem Pucharów Europy w piłce nożnej oraz trzy Euroligi w koszykówce.
Florentino w tej kadencji ma przed sobą kilka najważniejszych wyzwań. Największym z nich pozostaje reforma modelu członkowskiego i ekonomicznego klubu. Pérez chce, by socios pozostali właścicielami Realu Madryt nie tylko w sensie emocjonalnym, ale także ekonomicznym, a ewentualna zmiana struktury ma zostać poddana pod głosowanie w referendum. W jego planie pojawia się też możliwość wpuszczenia mniejszościowego inwestora, który objąłby około 5% udziałów w nowej spółce zależnej, co miałoby pomóc w wycenie klubu i jednocześnie nie odbierać kontroli socios.
Drugim wielkim celem będzie dalsze zwiększanie przychodów, przede wszystkim dzięki pełnemu wykorzystaniu potencjału przebudowanego Santiago Bernabéu. Florentino mówił w kampanii o przychodach na poziomie 1,25 miliarda euro i celu, jakim ma być dojście do 2 miliardów euro. Trzecim obszarem pozostaje projekt sportowy: po sezonie bez trofeów klub ma ponownie zbudować drużyny zdolne do regularnego wygrywania, zarówno w piłce nożnej, jak i koszykówce. Sam Pérez podkreślał na finiszu kampanii: „Moja droga to dalsze wygrywanie”.
Gratulacje, prezesie!
¡Felicidades, presidente!
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się