REKLAMA
REKLAMA

Florentino Pérez oddał głos w wyborach na prezesa Realu

Florentino Pérez był pierwszym z kandydatów, który pojawił się w Valdebebas, by oddać głos w dzisiejszych wyborach na prezesa Realu Madryt. Obecny sternik Królewskich skorzystał z prawa głosu około godziny 10:00.

REKLAMA
REKLAMA
Florentino Pérez oddał głos w wyborach na prezesa Realu
Florentino Pérez. (fot. Getty Images)

Florentino Pérez oddał już głos w dzisiejszych wyborach na prezesa Realu Madryt. Obecny prezes Królewskich pojawił się rano w koszykarskiej hali ośrodka w Valdebebas, gdzie socios wybierają dziś sternika klubu na najbliższą kadencję. Początkowo zakładano, że Pérez zagłosuje o 9:45, ale ostatecznie doszło do tego kilka minut później, około godziny 10:00.

Florentino, socio numer 1484, oddał głos przy stole wyborczym numer 2. Towarzyszyła mu córka, która również jest socią Realu Madryt. Sam moment głosowania przebiegł bez żadnych incydentów, a kandydat po drodze przywitał się także z osobami odpowiedzialnymi za organizację wyborów.

REKLAMA
REKLAMA

Opóźnienie wynikało przede wszystkim z reakcji socios i madridistas, którzy czekali na Péreza w Valdebebas. Obecny prezes Realu Madryt po wejściu do hali długo zatrzymywał się przy kibicach, pozował do zdjęć, rozmawiał z nimi i przyjmował słowa wsparcia. Hiszpańskie media opisują jego przybycie jako prawdziwą owację i duże okazanie sympatii.

Florentino przez całą kampanię był wskazywany jako główny faworyt wyborów, choć w ostatnich dniach w mediach podkreślano, że dystans między nim a Enrique Riquelme mógł się zmniejszyć. Dzisiejsze sceny w Valdebebas pokazały jednak, że wśród obecnych na miejscu socios i madridistas obecny prezes może liczyć na bardzo wyraźne wsparcie.

Dzisiejsze wybory są pierwszym realnym głosowaniem na prezesa Realu Madryt od 2006 roku. O stanowisko ubiegają się Florentino Pérez oraz Enrique Riquelme, a lokale wyborcze w Valdebebas pozostaną otwarte do godziny 20:00. Po ich zamknięciu rozpocznie się liczenie głosów, w tym także tych oddanych korespondencyjnie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA