Czy piłkarze reprezentacji Francji i Francuska Federacja Piłkarska zmierzają w kierunku kolejnego konfliktu związanego z wykorzystaniem wizerunku zawodników oraz zarządzaniem sponsorami? We wrześniu 2023 roku, po kilku miesiącach rozmów między prawnikami reprezentującymi piłkarzy a FFF, podpisano układ zbiorowy, który miał regulować występy francuskich gwiazd przy akcjach sponsorów federacji.
Jak informuje Loïc Tanzi z dziennika L’Équipe, od wtorku, gdy odbywał się dzień zarezerwowany dla partnerów komercyjnych FFF, w relacjach między stronami pojawił się nowy punkt zapalny. Firma bukmacherska Betclic opublikowała w internecie reklamę przed meczem z Wybrzeżem Kości Słoniowej, w której znalazło się pięciu piłkarzy reprezentacji Francji: Rayan Cherki na pierwszym planie, a także Kylian Mbappé, Désiré Doué, Michael Olise i Ousmane Dembélé.
Zawodnicy stanowczo kwestionują takie wykorzystanie ich wizerunku i twierdzą, że nie zostali wcześniej poinformowani, kto będzie odbiorcą ostatnich sesji zdjęciowych wykonywanych podczas zgrupowania kadry. Do grona tych, którzy najgorzej przyjęli całą sytuację, należą Mbappé i Cherki. Obaj nigdy nie chcieli promować zakładów sportowych.
Mbappé wielokrotnie publicznie wypowiadał się przeciwko zagrożeniom, jakie mogą one ze sobą nieść. „Tak naprawdę nie zgadzaliśmy się w sprawie karty praw do wizerunku: niezdrowa żywność, promowanie zakładów sportowych… Jesteśmy reprezentacją Francji, inspirujemy ludzi”, tłumaczył pod koniec 2024 roku na antenie CANAL+. „Niektórzy z nas pochodzą z dzielnic, w których niszczy to niezliczoną liczbę ludzi. To zniszczyło osoby, które znam”.
Już w marcu 2022 roku, na samym początku negocjacji, których chciał Mbappé, jego prawniczka Delphine Verheyden wyjaśniała ten problem. „Przede wszystkim istnieje ogromne ryzyko zniekształcenia wizerunku piłkarzy. Wizerunek to rozpoznawalność powiązana z wartościami. Te wartości wyrażają się między innymi w reklamach, na które zawodnicy się zgadzają. Ważne jest, by piłkarze pozostawali w zgodzie z reklamami, w których uczestniczą. Dla młodych odbiorców odgrywają rolę wzorów do naśladowania”, mówiła.
Problem nie leży jednak po stronie firmy Betclic, która według L’Équipe działało w granicach swoich praw, lecz po stronie FFF, która zaakceptowała wykorzystanie wizerunku wskazanych zawodników. Prawo firmy zostało jasno zapisane w konwencji podpisanej w 2023 roku. Zapisano w niej, że pełny zbiorowy wizerunek reprezentacji Francji oznacza „przedstawienie, na tym samym nośniku, w identyczny lub podobny sposób, wizerunku co najmniej pięciu piłkarzy z kadry”.
W dokumencie wskazano też, że przy każdym wykorzystaniu praw do wizerunku przekazanych przez zawodnika federacji, zarówno przez partnerów komercyjnych FFF, jak i inne media posiadające prawa audiowizualne, federacja ma dopilnować, by wizerunki pięciu wybranych piłkarzy były wykorzystywane razem, w identyczny lub podobny sposób, na tym samym nośniku i w tym samym formacie. Zapisano również konieczność rotacji, aby udział w takich akcjach dotyczył jak największej liczby zawodników i by nie wybierano stale tych samych graczy.
Betclic faktycznie wykorzystał w swojej kampanii reklamowej wizerunek pięciu piłkarzy. Problem polega jednak na tym, że FFF zobowiązała się omawiać „co najmniej dwa razy w sezonie” charakter sponsorów w specjalnym komitecie złożonym z kapitana, wicekapitana, prezesa FFF i prezesa UNFP. Celem takich spotkań miało być unikanie problemów związanych z osobistymi przekonaniami części zawodników oraz z wizerunkiem, jaki mogą tworzyć konkretne kampanie.
Do zadań komitetu należy między innymi „wymiana opinii na temat wartości, które niesie reprezentacja Francji, a w konsekwencji także skojarzeń, jakie mogą powstawać przy współpracy z markami w ramach partnerstw federacyjnych”, a także „zatwierdzanie konkretnych programów”.
Według Loïca Tanziego jest to kolejna wpadka federacji po wcześniejszych napięciach dotyczących premii zbiorowych wypłaconych po mundialu oraz zbyt małej liczby wejściówek przyznawanych każdemu piłkarzowi na mecze. Wszystko to jeszcze mocniej obciąża relacje między drużyną a FFF.
Koledzy z kadry stanęli po stronie zawodników, których dotyczy sprawa, ale wszyscy uzgodnili również, że nie będą wywoływać większego zamieszania przed rozpoczęciem turnieju, który potrwa od 11 czerwca do 19 lipca. Po jego zakończeniu piłkarze reprezentacji Francji dopuszczają już jednak każdą formę sprzeciwu. FFF miałaby wtedy czas do września, aby spróbować uspokoić sytuację.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się