REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Sztab Riquelme utrzymuje, że komunikat w sprawie Kloppa był uzgodniony z jego agentem

Zamieszanie wokół Jürgena Kloppa nie cichnie. Według dziennika MARCA kandydatura Enrique Riquelme twierdzi, że piątkowy komunikat dotyczący niemieckiego trenera został wcześniej uzgodniony z otoczeniem szkoleniowca, a wypowiedzi jego agenta nie miały stanowić całkowitego dementi.

REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Sztab Riquelme utrzymuje, że komunikat w sprawie Kloppa był uzgodniony z jego agentem
Jürgen Klopp w otoczeniu zawodników Realu Madryt. (fot. Getty Images)

Jürgen Klopp to trener wybrany przez Raúla na ławkę Realu Madryt w przypadku zwycięstwa Enrique Riquelme w niedzielnych wyborach na prezesa klubu. Wczoraj po południu ta informacja błyskawicznie obiegła sportowe redakcje i piłkarskie programy publicystyczne. Kandydatura Riquelme przekazała w oficjalnym komunikacie, że jeśli wygra wybory, dyrektor sportowy jego projektu, Raúl González Blanco, już w poniedziałek 8 czerwca skontaktuje się z niemieckim szkoleniowcem, „aby osobiście przedstawić mu projekt sportowy i pokazać wolę, by to on poprowadził go z ławki trenerskiej”.

Jak informuje dziennik MARCA, treść komunikatu, opublikowanego również po angielsku, została przygotowana bardzo ostrożnie i uzgodniona przez obie strony. Agent Kloppa, Marc Kosicke, miał pisemnie zaakceptować tekst. Główna troska sztabu Riquelme polegała na tym, by przekazać jasny i zgodny z rzeczywistością komunikat: istnieje zainteresowanie zatrudnieniem Kloppa, a rozmowy miałyby rozpocząć się dopiero po ewentualnym zwycięstwie w wyborach. Ze strony Kloppa kluczowe było natomiast podkreślenie, że Niemiec nie chce stać się częścią wyborczego „cyrku” i że nie ma żadnego wcześniejszego ani zamkniętego porozumienia z kandydaturą.

Właśnie dlatego komunikat pierwotnie powstał po angielsku, a dopiero później został przetłumaczony na hiszpański. Miało to dać większe poczucie bezpieczeństwa niemieckiemu trenerowi. Ostatecznie tekst opublikowano w obu językach, aby nie było wątpliwości, że ustalenia zostały dotrzymane. Według dziennika MARCA sztab Riquelme, który ma mieć całą tę wymianę na piśmie, jest zaskoczony sposobem, w jaki wykorzystano wypowiedzi Kosicke udzielone niemieckiemu dziennikarzowi. W kandydaturze przekonują, że agent powiedział w gruncie rzeczy to, co znalazło się już w komunikacie, czyli że Klopp nie chce być elementem presji medialnej i nie zawarł żadnego porozumienia. Ich zdaniem nie oznacza to jednak całkowitego zdementowania tego, co wcześniej uzgodniono i pozwolono podać do publicznej wiadomości.

REKLAMA
REKLAMA

Według informacji hiszpańskiego dziennika agent Kloppa miał już skontaktować się z Florianem Plettenbergiem, aby doprecyzować swoje wypowiedzi i uniknąć błędnych wniosków.

W sztabie Riquelme utrzymują, że spotkanie, oczywiście tylko w przypadku wygrania wyborów, jest już umówione. Dopiero wtedy miałoby dojść do spokojnej i szczegółowej rozmowy oraz negocjacji dotyczących całej propozycji. Kandydatura dziękuje za proaktywną postawę Kloppa i wie, że Niemiec wysoko ceni obecność w projekcie takich legend jak Del Bosque, Iker Casillas, Fernando Hierro czy sam Raúl, który w Niemczech jest postacią szczególnie cenioną po swoim okresie w Schalke 04. Ludzie Riquelme wciąż wierzą, że będą w stanie przekonać Kloppa do dołączenia do ich projektu. Stąd ich zaskoczenie i niedowierzanie po słowach Kosicke, odebranych jako zaprzeczenie.

MARCA dodaje, że w kampaniach wyborczych dementi często są częścią gry. W przeszłości podobne sytuacje dotyczyły choćby Luísa Figo czy Davida Beckhama, a słynne „nie” lub „never, never, never” ostatecznie okazywało się bez większego znaczenia. Hiszpański dziennik podkreśla jednak, że takie sytuacje pozostają uciążliwe, zwłaszcza gdy wszystko miało zostać wcześniej uzgodnione.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA