REKLAMA
REKLAMA

„Wszystko, co się dzieje przy okazji wyborów, jest dobre dla socios Realu Madryt”

Znany hiszpański dziennikarz, Manu Carreño, który wielokrotnie przekazywał sprawdzone informacje na temat Realu Madryt, w programie El Larguero na łamach Cadena SER podzielił się swoją opinią na temat wyborów na prezesa klubu.

REKLAMA
REKLAMA
„Wszystko, co się dzieje przy okazji wyborów, jest dobre dla socios Realu Madryt”
Florentino Pérez. (fot. Getty Images)

– Wydaje mi się, że wszystko, co się dzieje, jest dobre dla socios Realu Madryt. Naprawdę tak uważam. Później każdy powie swoje: jedni, że Florentino wyszedł już z mody i musi dojść do zmiany, inni, że Riquelme przychodzi, żeby wykorzystać klub i tak dalej; że to cienias, że nie ma doświadczenia, że proponowani przez niego zawodnicy to kłamstwo… Niech każdy wyciąga własne wnioski, a przede wszystkim niech głosują socios Realu Madryt, bo to oni muszą wybrać.

– My jesteśmy od tego, żeby opowiadać wam, co dzieje się każdego dnia, a także żeby wyrażać opinie. Moja opinia jest taka, że uważam to, co się dzieje, za dobre dla socios Realu Madryt. Naprawdę tak uważam.

REKLAMA
REKLAMA

– Myślę, że wygra Florentino. Powiedziałem to pierwszego dnia i nadal mówię to dzisiaj. Możliwe, że dystans między jednym a drugim kandydatem się zmniejszył, ale uważam, że wygra Florentino Pérez. Myślę, że większe znaczenie od świetnego albumu z naklejkami, który tworzy Riquelme, a jest on naprawdę dobry, ma dorobek, doświadczenie i to, co Florentino Pérez zrobił przez te 20 lat. Uważam, że jego najlepszym transferem w tej kandydaturze jest sam Florentino Pérez, ponad Mourinho, Konaté i Dumfriesem, którzy są już potwierdzeni.

– Po stronie Riquelme jest z kolei to, o czym już wam opowiadaliśmy, oraz entuzjazm kandydata, który pokazał, że naprawdę jest obecny. Cholera, wszystko, co zrobił w tym półtora tygodnia, moim zdaniem trzeba podkreślić. Wydaje mi się, że to bardzo poważny projekt i również trzeba brać go pod uwagę.

– Od tego momentu niech głosują socios klubu, ale uważam, że ta rywalizacja, fakt, że są wybory, że socios mogą wybierać, że jeden wymaga od drugiego, a drugi od jednego, podnosi poziom tych, którzy już są, a ci, którzy przychodzą, muszą brać się do roboty. I naprawdę sądzę, że to dobre dla socios Realu Madryt. Nie uważam, że jedna kandydatura jest zbawieniem na wieki wieków amen, a druga katastrofą w stylu: „co ty robisz, co za dramat”. Nie mam takiego wrażenia i skoro tak to widzę, to wam to mówię.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA