Przypomnijmy, że w środę wieczorem Enrique Riquelme ogłosił, że sprowadzi Erlinga Haalanda, a konkretnie powiedział: „W tej sprawie dwóch piłkarzy zrobimy wszystko, co możliwe. To są dwaj piłkarze. Jeden z nich, Rodri, ma kontrakt i trzeba uszanować City. W najbliższy poniedziałek usiedlibyśmy do rozmów bezpośrednio już z City i z jego agentem Pablo. A drugi to Haaland, którego sytuacja jest inna, bo ma klauzulę i chciałby przyjść do Realu Madryt. Dlatego jeśli będę prezesem Realu Madryt, zobowiązałem się z osobistą i notarialną gwarancją, bez żadnego wyjątku, utrzymać klub w 100% w rękach jego socios oraz sprawić, by ci dwaj piłkarze grali w Realu Madryt”. Podkreślamy, że Riquelme nie pokazał żadnej umowy z Haalandem, a akt notarialny zobowiązujący go do wypełnienia jego obietnic.
Już w nocy ojciec Erlinga Haalanda, Alfie, oraz agentka piłkarza, Rafaela Pimenta, zdementowali doniesienia o porozumieniu z Realem Madryt, o czym poinformował Fabrizio Romano. „To wszystko jest dobrą rozrywką, ale nie jest prawdziwe” – przekazali w ekskluzywnym oświadczeniu, odnosząc się do słów Enrique Riquelme.
Madryckie źródła podają jednak, że kandydat na prezesa Realu Madryt ma porozumienie z Haalandem i jego ojcem. Przedstawiamy ich informacje:
– Mnie powiedziano, że istnieje pełne porozumienie między Enrique Riquelmem, ojcem Haalanda i Haalandem. Enrique Riquelme nie rozmawiał z agentką Rafaelą Pimentą, ale Enrique Riquelme zapłaci klauzulę, którą ma Haaland, bo Haaland ma klauzulę pozwalającą mu odejść z City. Zapłaci ją oczywiście Real Madryt, ale on uznał, że jako prezes Realu Madryt może ją zapłacić i zapłaci klauzulę, którą ma w City. Ma porozumienie z ojcem i z zawodnikiem. Doszło też do spotkania: Enrique Riquelme, Erling Haaland i ojciec Haalanda spotkali się w zeszłą sobotę w Marbelli. Był w sobotę na wydarzeniu w Sewilli, a potem pojechał do Marbelli. I właśnie tam wszystko zostało domknięte. To ustne porozumienie. Rozmawiali dalej przez ten tydzień, aż do dzisiaj i Haaland chce tu grać – przekazał Edu Aguirre, główny dziennikarz od Realu Madryt z programu Chiringuito. Po wspomnianym nocnym dementi dziennikarz dodał kolejne informacje. – Ojciec Haalanda jest przytłoczony, miał atak paniki, miał wiele brutalnych nacisków szczególnie ze strony City. Ugiął się pod presją, ale ciągle ma wszystko dogadane z Riquelme i jeśli ten wygra wybory, to wpłaci klauzulę i Haaland będzie zawodnikiem Realu Madryt.
Z kolei madryckie El Mundo podaje, że transfer Haalanda ze strony Riquelme zaczął się rodzić ponad pięć lat temu, w 2021 roku, wraz z pierwszym zbliżeniem między Riquelmem a zawodnikiem, gdy ten grał w Borussii Dortmund. Kandydatura Riquelme nie została jednak ostatecznie zgłoszona do tamtych wyborów na prezesa Królewskich, a napastnik ostatecznie odszedł do Manchesteru City. Mimo to relacja między obiema stronami zawsze była utrzymywana, aż Florentino otworzył proces wyborczy na konferencji prasowej z 12 maja w Valdebebas.
Riquelme podjął tamto wyzwanie i w ciągu dwóch tygodni reaktywował swój plan sportowy z Haalandem w centrum projektu. Dziennik podaje, że w ten sposób w sobotę, bez udziału agentki Rafaeli Pimienty, kandydat wznowił kontakty z otoczeniem Norwega i umówił się z jego ojcem w luksusowym hotelu przy Milla de Oro w Marbelli na kolację, która przeciągnęła się do późnych godzin nocnych. Tam przedsiębiorca i ojciec zawodnika podpisali przedwstępne porozumienie transferowe pod warunkiem zwycięstwa kandydatury Riquelme. Zobowiązanie podobne do tego, którego Florentino użył dokładnie 26 lat temu, by sprowadzić Figo, jak podkreśla gazeta.
Z trzeciej strony, ogłoszenie Riquelme na portalu X skomentował również Jan Aage Fjørtoft. To były norweski piłkarz i reprezentant kraju, a także dobry znajomy ojca Erlinga, czyli Alfa-Inge Haalanda. Teraz Fjørtoft to dziennikarz i ekspert piłkarski, który cieszy się dobrą relację z klanem Haalandów, a rozwój Erlinga obserwuje od wielu lat. Nie jest agentem napastnika, ale uznaje się go za dobrze połączonego z napastnikiem. Na X napisał o ogłoszeniu Riquelme:
Ja właśnie poślubiłem Jennifer Ansiton. Nie powiedziałem jeszcze żonie i nie mogę znaleźć prawdziwego dokumentu. Brzmi znajomo, Riquelme?
Trzeba jednak podkreślić, że to też odpowiedź na fake news z X, w którym informowano, że Riquelme ogłosił, iż przedstawił wspomnianą podpisaną umowę z Haalandem. W rzeczywistości był to akt notarialny, w którym kandydat na prezesa zobowiązał się do spełnienia swoich obietnic przy potencjalnej karze za ich niewypełnienie w postaci opłacenia składek członkowskich socios na kolejny sezon.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.