REKLAMA
REKLAMA

Scariolo: Defensywnie nie byliśmy dzisiaj na poziomie play-offów

Sergio Scariolo wziął udział w konferencji prasowej po przegranym meczu z Tenerife. Mówił, że głównym powodem porażki była słaba gra w obronie i pozostawianie rywalom zbyt wiele miejsca.

REKLAMA
REKLAMA
Scariolo: Defensywnie nie byliśmy dzisiaj na poziomie play-offów
Sergio Scariolo. (fot. Getty Images)

– Gratuluję Tenerife i Txusowi (Vidorrecie, trenerowi Tenerife – przyp. red.). Oni wierzyli i byli cierpliwi. Mają bardzo doświadczoną drużynę. My prowadziliśmy prawie przez cały mecz, ale rywale w żadnym momencie się nie poddali i nie pozwolili nam na powiększenie przewagi, co dałoby nam ochronę przed nich znaną skutecznością rzutów za trzy punkty. W ostatnich akcjach byli bardzo skuteczni. To zrobiło ogromną różnicę. Oni trafili 16 z 31 rzutów za trzy punkty, a my 4 z 17. Mimo tego zdobyliśmy prawie sto punktów, więc poprawa musi się zacząć od defensywy.

REKLAMA
REKLAMA

– Czego zabrakło w ostatnich minutach? Odpowiadania na ich rzuty i nie pozwalania im na dochodzenie do pozycji rzutowych. Mniej powinno być odległości, powinniśmy być bliżej, bardziej sobie pomagać, kiedy pojawia się taka potrzeba. Trzeba oddać Tenerife wielkie zasługi, bo trafiali niesamowite rzuty. Jaime był fantastyczny, a wcześniej Van Beck. Pozostali, kiedy mieli odrobinę miejsca, również trafiali. My jesteśmy w trakcie przebudowy mechanizmów defensywnych. Były momenty, gdy spisywaliśmy się lepiej, a w innych byliśmy za daleko od rywali, którzy mieli taką skuteczność. I oni nas za to karali.

– Ofensywnie jedyne, czego nam zabrakło, była skuteczność rzutów za trzy punkty, ale powtarzam, że to nie leży problem. Oczywiście dobrze jest trafić rzut z otwartej pozycji, a większość rzutów taka była, jednak przede wszystkim musimy obniżyć zdobycze rywala, szczególnie z linii rzutów za trzy punkty.

– Czy sytuacja ze środkowymi sprawia, że to najtrudniejsze wyzwanie w twojej karierze? Miałem w swojej karierze wiele wyzwań. Przegrywamy 0:1, a gra się do dwóch wygranych. Do momentu, kiedy dana drużyna nie wygra dwóch meczów, wszystko jest otwarte i ciągle jest wiele do powiedzenia. Musimy się postarać wygrać kolejne spotkanie.

REKLAMA
REKLAMA

– Nastawienie drużyny po sześciu porażkach z rzędu w lidze? Porażki z końcówki sezonu zasadniczego nie mają żadnego znaczenia, bo to były mecze o nic, podczas gdy my mieliśmy wiele rzeczy do zrobienia. Rotacje, regeneracja, radzenie sobie z nieobecnościami. Jeśli chodzi o porażkę w finale Euroligi, to jeśli takie coś pozbawiłoby nas nastawienia, to nie świadczyłoby to dobrze o nas. Wbrew wszelkim przewidywaniom byliśmy o krok od zostania mistrzami Europy. To powinno dodać ci pewności siebie. Dzisiaj defensywnie nie byliśmy na poziomie meczu w play-offach. Teraz musimy stanąć na wysokości zadania w kolejnym spotkaniu.

– Porażka w czwartek byłaby brutalnym zakończeniem sezonu? Nie planuję porażki w czwartek. Jutro będziemy się przygotowywać i postaramy się zrozumieć, co możemy zrobić lepiej, żeby w czwartek wygrać na Teneryfie. Taki jest plan.

– Punkty z ławki? Musimy przede wszystkim poprawić rzeczy, o których rozmawialiśmy. Trzeba poprawić rytm pod kątem ciągłości. Musimy mieć serie defensywnych akcji bez straty punktów. Oczywiście musimy być też o wiele uważniejsi i agresywni na linii rzutów za trzy punkty. Tenerife jest pod tym względem najlepszą drużyną w lidze, szczególnie w ostatnich siedmiu sekundach posiadania. Teraz przekonaliśmy się o tym nie tylko z raportów, ale też na własnej skórze. Musimy się poprawić.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA