REKLAMA
REKLAMA

Misa: Część mojego serca na zawsze pozostanie biała

Misa Rodríguez opublikowała wideo, w którym żegna się z Realem Madryt. Poniżej prezentujemy tłumaczenie słów byłej kapitanki Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA
Misa: Część mojego serca na zawsze pozostanie biała
Misa Rodríguez odchodzi z Realu Madryt. (fot. Getty Images)

Cześć madridistas,

Po sześciu sezonach nadszedł moment, by się pożegnać. Nigdy nie myślałam, że ta chwila nadejdzie i dziś trzeba się pożegnać, ponieważ w życiu są etapy i cykle, które dobiegają końca i nasza wspólna historia właśnie dobiegła końca.

Patrzę wstecz i z ogromnym wzruszeniem wspominam mój pierwszy dzień tutaj. Pamiętam te nerwy, kiedy po raz pierwszy założyłam koszulkę Realu Madryt. Pierwszy trening, pierwszy mecz, pierwszą opaskę kapitańską… Wszystkie te „pierwsze razy”, które miałam szczęście przeżyć i które na zawsze pozostaną częścią historii.

To było najpiękniejsze sześć lat mojego życia. Spełniłam marzenie tej małej dziewczynki, która śniła o tym, by kiedyś nosić tę koszulkę i ten herb. To, co przeżyłam, było czymś najpiękniejszym, co mogło mnie spotkać.

Było też ogromnym przywilejem i zaszczytem być pierwszą bramkarką w historii tego klubu i otworzyć drogę, którą dziś mogą podążać inne dziewczyny, marzące o grze w Realu Madryt.

Odchodzę szczęśliwa i spokojna, bo wiem, że oddałam temu klubowi i tej bramce wszystko, co miałam. Zawsze będąc sobą. Na swój sposób.

Dziękuję prezesowi, zarządowi, trenerom, całemu sztabowi technicznemu, służbom medycznym i wszystkim pracownikom tego klubu, z którymi miałam szczęście dzielić te sześć lat.

Do moich koleżanek… co mogę o nich powiedzieć? Miałam ogromne szczęście spotkać zawodniczki, które tak wiele mnie nauczyły i które stały się przyjaciółkami na całe życie. Tym, które już odeszły, i tym, które wciąż tu są – dziękuję z całego serca.

Do was, kibice. Odchodzę z sercem przepełnionym miłością i wdzięcznością za wszystko, czym obdarzaliście mnie przez te lata. Dziękuję za wasze wsparcie, za każdy poranek, każde popołudnie i każdy wieczór, kiedy byliście z nami, wspierając nas bez względu na wszystko. Wiecie, że chciałam dać wam największy prezent – zdobyć ten upragniony tytuł. Ta mała drzazga zostanie we mnie na zawsze.

Na koniec, do mojej rodziny. Dziękuję wam za to, że byliście przy mnie na każdym kroku. Wiem, że ten sen był także waszym snem.

Nie wiem, jak pożegnać miejsce, które przez tyle lat było moim domem. Bo są takie miejsca, których nigdy nie opuszcza się do końca. Zabieram ze sobą wspomnienia, lekcje i część mojego serca, która na zawsze pozostanie biała.

Dziś zamykam pewien etap, ale bycie madridistką nigdy się nie kończy.

Dziękuję za wszystko.

¡Hala Madrid! Dziś i zawsze.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA