REKLAMA
REKLAMA

Scariolo: W finale Euroligi spotkała nas niesprawiedliwość

Sergio Scariolo wziął udział w konferencji prasowej po przegranym meczu z Baskonią. Tradycyjnie dokonał analizy spotkania, ale zabrał również głos w temacie finału Euroligi.

REKLAMA
REKLAMA
Scariolo: W finale Euroligi spotkała nas niesprawiedliwość
Sergio Scariolo. (fot. Getty Images)

– Przede wszystkim chcę pogratulować Baskonii i Paolo (Galbiatiemu, trenerowi Baskonii – przyp. red.). Myślę, że rozegrali bardzo dobre i równe spotkanie przez całe 40 minut. Z naszej strony ewidentnie zabrakło paliwa w końcówce. Pierwsza połowa była dobra, a w drugiej pojawiły się lepsze i gorsze momenty, ale wracając do Madrytu nad ranem i bez treningów pokonanie ekipy z takiego poziomu jest praktycznie niemożliwe. Mimo tego drużyna wykonała wielki wysiłek, biorąc również pod uwagę, że chcieliśmy dzisiaj grać nietypowymi piątkami. Chcemy odzyskać świeżość i dać odpocząć każdemu po trochu. Oczywiście to ma swój wpływ na wynik, ale kiedy wynik nie ma znaczenia, bo rozegrałeś wcześniej znakomity sezon, możesz sobie na to pozwolić. Jednocześnie podkreślam, że gramy, by wygrywać i byliśmy tutaj po zwycięstwo, ale dzisiaj ważniejsze jest podziękowanie naszym kibicom, wszystkim, którzy nas wspierali podczas Final Four, którzy docenili nasz wysiłek podczas Final Four, tym, którzy byli tam na miejscu i tym, którzy dzisiaj nam gratulowali. Dali nam odczuć, jak bardzo docenili to, co zrobiła ta drużyna, nie tylko w Final Four, ale ogólnie w tej znakomitej Eurolidze. Teraz potrzebujemy ich jeszcze bardziej. Mamy poważne braki, a zawodnicy potrzebują świeżości fizycznej i mentalnej. Sytuacja jest prosta. Jeśli chcemy zdobyć mistrzostwo, musimy wykonać kolejny wielki wysiłek. Wsparcie kibiców będzie decydujące. Sytuacja kryzysowa dalej trwa, a jak wiecie, na poziomie taktycznym i pod względem siły charakteru, trudniej jest wytrzymać miesiąc niż trzy dni. Teraz mamy to przed sobą, ale podchodzimy do tego wyzwania z pewnością siebie, ambicją i entuzjazmem.

– Owacja od kibiców? Jesteśmy bardzo wdzięczni. Odczuliśmy to w ogromny sposób w ostatnich dniach. Wcześniej, być może nie w tak mocny sposób, ale odczuwaliśmy to przez cały sezon. Dzisiaj było to bardziej ewidentne i za to dziękujemy kibicom. Publiczność doceniła sezon w naszym wykonaniu. Nie zawsze okoliczności były idealne do rywalizacji, ale to nam dodaje motywacji i chęci do walki.

– Ömer Yurtseven? Co ja mogę powiedzieć? Ani razu nie trenował z drużyną. Pracował indywidualnie, żeby osiągnąć akceptowalny poziom. Uważam, że nie zagrał źle. Oczywiście praktycznie nie zna żadnych mechanizmów drużynowych. Ten zespół pracował nad taktyką, a jeśli nie miałeś z tym styczności, nie da się tego załapać w tak krótkim czasie. Liczymy na to, że kiedy pozna trochę sposób działania i będzie miał wsparcie kolegów, to może się rozwinąć i nam pomóc. Po to przyszedł, ale to nie jest zawodnik, który rozwiązuje wszystkie nasze problemy, bo to jest niemożliwe. On przyszedł, by nam pomóc przez te 20 minut, w których może zaznaczyć swoją obecność, walczyć o zbiórki, bronić naszego kosza i zdobywać łatwe punkty spod kosza. Wierzę, że on może nam to dać.

REKLAMA
REKLAMA

– Zawsze rywalizujemy. U siebie czy na wyjeździe, niezależnie od okoliczności, zawsze rywalizujemy. Jestem dumny z dobrej koszykówki. Czasami jesteśmy skuteczniejsi, innym razem mniej, ale kibice powinni być dumni z postawy drużyny. Nie mówię, że dzisiaj czy podczas Final Four, lecz przez cały sezon. Drużyna pokazała szacunek, jedność, nie było żadnej złej atmosfery, egoizmu czy złej postawy. To nie jest łatwe, kiedy znajdujesz się pod presją przez tyle miesięcy. To sprawia, że jestem optymistą. Mimo naszych ograniczeń wierzę, że się podniesiemy i będziemy wygrywać mecze. Baza mentalna jest bardzo ważna. Teraz musimy być bardziej skuteczni i lepiej kończyć mecze, bo za każdym razem jest to samo, ostatni rzut, ostatnia minuta… Tak przegrywaliśmy prawie wszystkie spotkania.

– Wybory? Nie wpływa to na nas. Mamy wystarczająco dużo na głowie i musimy skupiać się na sobie. Musimy odzyskać siły, odzyskać energię, odzyskać zawodników, odzyskać paliwo mentalne, nie tylko fizyczne, bo to nam pozwoli rywalizować. Na tym się skupiamy w tym momencie. Wszyscy zawodnicy o tym myślą.

– Olympiakos i sędziowanie? Oglądałem mecz jeszcze raz i bez wątpienia spotkała nas niesprawiedliwość. To, co było niesamowite, to fakt, jak neutralni obserwatorzy europejskiej i światowej koszykówki się wypowiadali. Starałem się obejrzeć ten mecz dwa razy, patrząc na niego bardzo obiektywnie i na chłodno. Doszedłem do takich samych wniosków, jak wszyscy neutralni obserwatorzy. Nie mówię tutaj o kibicach. Mówię o zawodnikach i ludziach, którzy świetnie się znają na koszykówce. Mówiąc to, nie możemy to tego wracać. Niesprawiedliwość się pojawiła. Na poziomie instytucjonalnym nie mogę wchodzić w to, co zrobi klub. Ja jestem trenerem i muszę być z drużyną. Nie mogę jednak chować głowy w piasek i nie wypowiedzieć się. Teraz musimy patrzeć przed siebie i na tym skupić całą naszą energię.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA