REKLAMA
REKLAMA

Florentino: Zakulisowa kampania destabilizacji jest zaaranżowana przez postacie z etapu Ramóna Calderóna

Florentino Pérez rozpoczął swoją kampanię w wyborach na prezesa Realu Madryt wydarzeniem w hotelu Meliá Castilla. Przedstawiamy przemówienie prezesa Królewskich z tego spotkania z dziennikarzami.

REKLAMA
REKLAMA
Florentino: Zakulisowa kampania destabilizacji jest zaaranżowana przez postacie z etapu Ramóna Calderóna
Florentino Pérez w trakcie tego przemówienia. (fot. YouTube)

– Drodzy socios, drodzy madridistas, dziękuję za sympatię i wsparcie, jakie zawsze od was otrzymuję, oraz za to, że jesteście ze mną w tak wyjątkowym dniu jak dziś. Pozdrawiam także osoby, które znajdują się w dwóch pozostałych salach i które po zakończeniu tego wydarzenia pójdę przywitać. Jedność nas wszystkich jest naszą siłą, siłą Realu Madryt, który będzie nadal przeżywać jeden z najważniejszych cykli w całej naszej historii.

REKLAMA
REKLAMA

– Przyszedłem 26 lat temu, aby Real Madryt był także najlepszym klubem XXI wieku i dopóki będę prezesem Realu Madryt, będziemy dalej wspólnie budować jeden z najwspanialszych etapów najlepszego klubu na świecie. Zawsze działałem jako prezes Realu Madryt z absolutną odpowiedzialnością. Dlatego teraz musicie dokładnie wiedzieć, dlaczego zwołuję przedterminowe wybory, gdy do końca mojej kadencji pozostawały prawie trzy lata. Łatwiej byłoby dalej działać, ale wy, socios, macie prawo wiedzieć wszystko, co się wydarzyło i co się dzieje.

– Musicie wiedzieć, że od miesięcy wykrywam zakulisową kampanię medialną, której jedynym celem jest zdestabilizowanie Realu Madryt poprzez osobiste ataki na mnie, ataki wszelkiego rodzaju, byle tylko wpłynąć na was i wpłynąć na Real Madryt. Jak zawsze przedłożyłem interesy klubu nad moje osobiste interesy, a ponieważ jestem przekonany, że wszystko, co osiągnęliśmy, było możliwe dzięki naszej jedności i stabilności instytucjonalnej klubu, zdecydowałem, że dam wam możliwość pójścia do urn i że to właściciele klubu podejmą decyzję. To klub demokratyczny i transparentny. Nie jest prawdą to, co niektórzy mówią, że uniemożliwiam wybory w Realu Madryt. Ci, którzy to mówią, to ci sami, którzy zawsze chcieli rządzić klubem i którzy nadal próbują działać za plecami socio, nie wierząc, że tutaj jedynymi właścicielami Realu Madryt są jego socios.

REKLAMA
REKLAMA

– Dlatego zwołałem te wybory i teraz, a gdy jest już alternatywny kandydat, wszystko rozumiemy. Teraz wiemy, że ta kampania jest zaaranżowana przez tych samych ludzi, którzy byli pierwszoplanowymi postaciami najbardziej ponurego etapu w historii Realu Madryt, czyli etapu Ramóna Calderóna. To ci sami, którzy byli w tamtym zarządzie. Ci sami, którzy na walnym zgromadzeniu, które wszyscy chcielibyśmy wymazać z naszej pamięci, ukradli suwerenność socios. Ci sami, którzy wprowadzili wiele osób niebędących socios Realu Madryt, aby głosowały. Wiemy już, jak skończyło się tam zgromadzenie: z prezesem, który musiał odejść po tym, jak doprowadził do największego wstydu w naszych 124 latach historii.

– Teraz przedstawiają się synowie, szwagrowie, a nawet członkowie zarządu, którzy nie mają najmniejszego wstydu, by stanąć przed wami po tym wszystkim. Teraz wszystko rozumiemy. Nie przychodzą służyć Realowi Madryt, a przychodzą, by Real Madryt służył im. Dlaczego mówię to tak stanowczo? Kilka dni temu łapaliśmy się za głowy, czytając informację w tak prestiżowym w świecie gospodarki magazynie jak Bloomberg. Czy państwo wierzą, że ktoś, kto prosi o kredyt dla swoich firm na oprocentowanie w wysokości 54% rocznie, ukrywając to przed Krajową Komisją Rynku Papierów Wartościowych, ma wypłacalność, by przewodzić Realowi Madryt? Teraz rozumiemy, dlaczego żaden hiszpański bank nie chciał mu udzielić poręczenia, by kandydował na prezesa Realu Madryt. Teraz wszystko rozumiemy. Cóż za wypłacalność, by bronić Realu Madryt w razie kłopotów.

REKLAMA
REKLAMA

– Ja jestem z Realu Madryt, a inni chcą, aby Real Madryt był ich. Spójrzcie, to bardzo proste. Myślę, że doskonale rozumiecie, dlaczego musiałem przyspieszyć te wybory. Wy macie głos. Będziemy pracować bardziej niż kiedykolwiek, aby ten klub nadal należał do swoich socios. Na zawsze, bo tego broniłem przez całe życie. Dlatego przyszedłem w bardzo trudnych okolicznościach, poręczając własnym majątkiem i poświęcając wszystkie swoje siły, aby klub mógł wyjść z tamtej bardzo poważnej sytuacji i aby nikt, absolutnie nikt, nie mógł odebrać nam tego, co jest nasze. My, socios, byliśmy, jesteśmy i będziemy właścicielami naszego klubu i naszego przeznaczenia.

– A przyszłość to posiadanie projektu. Poważnego projektu, projektu pełnego ambicji, z umiejętnością podtrzymywania nadziei i wywoływania dumy z bycia madridistą. Drodzy socios, przyszłości się nie improwizuje. Pracowaliśmy, aby Real Madryt był przygotowany na ten moment. Zbudowaliśmy klub, który jest modelem sukcesu w świecie sportu i który jest analizowany na najbardziej prestiżowych uniwersytetach, takich jak Harvard, by podać tylko jeden przykład. Real Madryt jest najcenniejszym klubem świata według Forbesa. Klubem o największych przychodach według Deloitte. Najsilniejszą i najbardziej wartościową piłkarską marką świata według Brand Finance. Klubem o największej reputacji na świecie według Światowego Stowarzyszenia Sportu. Przewodzimy wszystkim międzynarodowym rankingom. A to wszystko jest efektem wypłacalnego, odpowiedzialnego, skutecznego i ambitnego zarządzania, aby nadal być klubem niezależnym i należącym do swoich socios na zawsze. I aby nic ani nikt nie mógł zmienić naszych wartości. Wartości, które były filarami Realu Madryt przez całą jego historię, bo one są święte.

REKLAMA
REKLAMA

– Jak państwo wiecie, wygrałem wybory w 2000 roku i odszedłem, gdy uznałem, że klub został zdestabilizowany w 2006 roku. Musiałem wrócić trzy lata później, w 2009 roku, abyśmy znów bronili z wielkością i dumą wartości, które dziedziczyliśmy z pokolenia na pokolenie. Zrobię wszystko, co możliwe i niemożliwe, aby już nigdy więcej nie podważano suwerenności socios Realu Madryt. My, socios, jesteśmy i będziemy właścicielami naszego klubu. Tak będzie zawsze, przez całe życie. Choćby nie wiadomo jak upierali się przy budowaniu kłamstw, nie oszukają nas. Dlatego mam absolutną jasność, że musimy zabezpieczyć klub przed zewnętrznymi i wewnętrznymi atakami na nasz majątek. Wiecie, że pracujemy nad tym, abyśmy mogli nadać prawdziwą wartość całemu temu majątkowi, który jest nasz. Abyśmy wszyscy byli świadomi skarbu, jaki socios mają w swoich rękach.

– Przypuszczono na nas bardzo poważne ataki wymierzone w nasz majątek i dopóki będę prezesem Realu Madryt, będziemy temu zapobiegać ze wszystkich sił. Bycie socio Realu Madryt oznacza dumę i musi oznaczać także własność. Real Madryt zawsze był klubem swoich socios. To, co proponujemy teraz, to pójście dalej: aby socios byli realnymi właścicielami tego, co zbudowaliśmy, nie tylko w sensie emocjonalnym, ale także prawnym i ekonomicznym. Pracujemy nad najbardziej transformacyjną formułą w historii klubu. To dokładne przeciwieństwo prywatyzacji. To prawdziwe przekazanie własności klubu tym, którzy zawsze powinni ją mieć.

REKLAMA
REKLAMA

– Jestem również świadomy obawy, którą ma wielu socios niebędących karnetowiczami. Stadion ma ograniczoną liczbę miejsc, która uniemożliwia nam zadowolenie wszystkich. Chcę jednak, żeby wiedzieli, że ta obawa jest także nasza i maksymalnie współpracujemy z policją, aby walczyć z odsprzedażą i niewłaściwym wykorzystywaniem karnetów. Wykonano wielką pracę. Już teraz ogłaszam, że oddamy do dyspozycji socios niebędących karnetowiczami tysiące karnetów odzyskanych z nielegalnej odsprzedaży i będziemy robić to co sezon. Walka z odsprzedażą jest walką na rzecz socio. Prawdą jest również, że wykryliśmy, iż niektórzy socios, którzy stracili swój karnetu z powodu jego niewłaściwego użycia, zostali niestety oszukani. Analizujemy każdy indywidualny przypadek, aby uniknąć sytuacji, które mogłyby być niesprawiedliwe.

– Jesteśmy podekscytowani wielkim projektem, nad którym pracujemy od wielu lat. W Realu nie improwizujemy. Próbujemy nabyć teren czterokrotnie większy niż przestrzeń, która pozostała do zabudowy w ośrodku Realu Madryt. Tam chcemy stworzyć wielki klub społeczny dla socios Realu Madryt - przestrzeń, która będzie tak spektakularna jak wszystkie obiekty, które budowaliśmy przez te wszystkie lata. Socio Realu Madryt dobrze wie, jak pracujemy, aby czuł dumę z przynależności do tego klubu. Lojalność i zaangażowanie socio mają nasze uznanie i nasz podziw. Mają je również nasi peñistas rozsiani po wszystkich zakątkach Hiszpanii i świata. Chcemy wzmocnić ich więź z klubem i zobowiązuję się wobec nich, że nadal będą odgrywać główną rolę w teraźniejszości i przyszłości Realu Madryt. Peñas są fundamentalni, aby dalej podsycać pasję do naszych barw.

REKLAMA
REKLAMA

– Drodzy socios, byliśmy już w stanie wspólnie napisać jedną z najbardziej ekscytujących kart w historii Realu Madryt, podążając drogą, którą wyznaczył nam nasz zawsze kochany, wspominany i podziwiany Santiago Bernabéu. Miałem zaszczyt dzielić z wami 63 tytuły, w tym 10 Pucharów Europy: siedem w piłce nożnej i trzy w koszykówce. Minęły już niespełna dwa lata, odkąd nasza drużyna zdobyła 36. mistrzostwo Hiszpanii i piętnasty Puchar Europy na Wembley. Żaden klub piłkarski nie zdołał wygrać sześciu Pucharów Europy w ciągu 10 lat tak, jak zrobił to Real Madryt. Zrobiliśmy coś, czego nie dokonał nikt i nie miejcie żadnych wątpliwości: jeśli otrzymam od was wsparcie, zrobimy to ponownie i będziemy nadal wygrywać w przyszłości. Już pracujemy ze wszystkich sił i z całą nadzieją, aby mieć drużynę zdolną spełniać nasze marzenia. Wy, socios Realu Madryt, dobrze wiecie, że dopóki będę prezesem Realu Madryt, będą tu grać najlepsi piłkarze świata. Jesteśmy przygotowani, aby dalej wygrywać. Wykryliśmy to, co możemy poprawić i już wzmacniamy wszystkie obszary, aby dalej osiągać sukcesy, które wyznaczyły drogę lidera i tytułów.

– Pokazaliśmy, że potrafimy zarządzać najbardziej wymagającym klubem świata, z najbardziej niezwykłym dorobkiem w historii futbolu i z projektami, które na nowo zdefiniowały, czym dziś powinien być wielki klub. Transformacja stadionu Santiago Bernabéu jest dowodem na to, że potrafimy urzeczywistniać to, co wydaje się niemożliwe. A ośrodek Realu Madryt jest przykładem wyobrażania sobie Realu Madryt przyszłości i umiejętności jego budowania. Bernabéu na nowo zdefiniowało to, czym może być stadion przyszłości, dzięki zaawansowanej technologii, wyjątkowej na świecie. A teraz projektujemy w ośrodku Realu Madryt to, czym może być silnik klubu piłkarskiego, z 850 tysiącami metrów kwadratowych w Valdebebas, obok lotniska i targów IFEMA. Tam zbudujemy najważniejszy dystrykt technologiczny w Europie, z wiodącymi światowymi firmami z dziedziny sztucznej inteligencji, biotechnologii, medycyny sportowej i produkcji audiowizualnej, które będą działać w naszym klubie. Cel nie jest nieruchomościowy ani urbanistyczny. Jest po prostu strategiczny, ponieważ po raz pierwszy w historii futbolu klub będzie miał bezpośredni i stały dostęp do najbardziej zaawansowanej wiedzy technologicznej na świecie, aby stosować ją do własnych potrzeb: wydajności sportowej, zapobiegania kontuzjom, przygotowania taktycznego i tak dalej. To pozwoli nam uzyskać strukturalną przewagę konkurencyjną, którą bardzo trudno będzie odtworzyć.

REKLAMA
REKLAMA

– I powtarzam wam: przyszłości nie improwizuje się. My już ją budujemy. To, co przygotowujemy, jest również wielką rewolucją, która wyznaczy okres przed i po w połączeniu Realu Madryt z milionami madridistas istniejących na całej planecie. Myśleliśmy z rozmachem, aby przeprowadzić tę wielką rewolucję technologiczną, a w tym celu ustanowiliśmy strategiczny sojusz z firmą, która była w stanie zmienić życie ludzi. Z doświadczeniem i prestiżem Apple tworzymy Nieskończone Bernabéu. Każdy kibic, w dowolnym zakątku świata, w salonie swojego domu, będzie mógł mieć własny karnet sezonowy i cieszyć się nowym doświadczeniem, jakiego sobie nie wyobraża. Stoimy przed technologiczną utopią, która stanie się rzeczywistością i która zapewni nam wiele zasobów, abyśmy mogli dalej rosnąć i zajmować miejsce, które nam się należy. Jesteśmy liderami w świecie realnym, jesteśmy też liderami w świecie cyfrowym. Zachęcam was, abyście odwiedzili siedzibę mojej kandydatury, która znajduje się obok Bernabéu, abyście mogli sprawdzić to wyjątkowe doświadczenie. Tam będziecie mogli skorzystać ze słynnych okularów Apple, które udostępniliśmy w tej siedzibie, aby socios, którzy się tam pojawią, przeżyli tę przygodę, o której wam opowiadamy.

REKLAMA
REKLAMA

– Chcemy nadal podsycać marzenia, jakie Real Madryt wywołuje na wszystkich kontynentach. Jesteśmy jedynym klubem na świecie, który przekracza 600 milionów obserwujących w mediach społecznościowych i będziemy dalej pracować, aby wzmacniać emocjonalną więź naszych kibiców z naszym klubem. Dzięki nowemu programowi Madridistas zbudujemy największy plan lojalnościowy w historii sportu, z nową wizją strategiczną, aby miliardy ludzi mogły poczuć ekscytujące poczucie przynależności do Realu Madryt.

– Jako socios doskonale wiemy, co mamy i wiemy także, że Real Madryt ma obowiązek objąć przywództwo, które mu się należy w świecie futbolu. Liderzy to ci, którzy zmieniają całe branże, a zmiany zawsze generują przeciwników. Real Madryt, ze mną jako prezesem, zawsze będzie bronił swoich interesów i interesów futbolu argumentami prawnymi, strategicznymi, a nie retoryką. Chcę wypowiedzieć się jednoznacznie w sprawie najpoważniejszego skandalu w historii futbolu i sportu. Nie zamierzam się zatrzymać, dopóki sprawa Negreiry będzie dalej plamić hiszpański futbol. [długie oklaski sali] Na świecie nie rozumie się, że klub płacił przez 20 lat wiceprzewodniczącemu sędziów i że tutaj nadal absolutnie nic się nie wydarzyło. Nie rozumie się, że obecnie ci sami sędziowie z epoki Negreiry nadal sędziują w lidze hiszpańskiej. Jesteśmy jedynym klubem w Hiszpanii, który przystąpił do postępowania, do postępowania sądowego i jedynym, który szuka prawdy. Zachęcam was, abyście ponownie obejrzeli nagrania z przesłuchań głównych osób w tym procesie i zobaczyli rolę przedstawicieli ligi oraz Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Oni zadali tylko jedno pytanie. Ich współudział jest haniebny. Ale socios Realu Madryt doskonale mnie znają i wiedzą, że nie zatrzymam się, dopóki nie zostaną wyciągnięte wszystkie konsekwencje w sprawie Negreiry, tej haniebnej sprawie, zarówno w sądownictwie powszechnym, jak i w organach dyscypliny sportowej. Chcę wam ogłosić, że przygotowaliśmy całą dokumentację i natychmiast przekażemy UEFA wszystkie informacje, które w sprawie Negreiry zebraliśmy przez te trzy lata. I oczywiście będę walczył bez wytchnienia, aby rozwiązać system zależnościowy, który tyle lat domniemanej korupcji tkało przez cały ten czas.

REKLAMA
REKLAMA

– Nie cofnę się też ani o milimetr w kontrolowaniu i potępianiu marnotrawienia pieniędzy, które są nasze, pieniędzy klubów, przez La Ligę, a tym bardziej nie cofnę się ani o krok wobec wykorzystywania tych pieniędzy wyłącznie w celu atakowania interesów naszego klubu. Mam tylko jedną misję, którą jest obrona Realu Madryt.

– Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - o którym tyle mówią, że niby nic się nie stało - przyznał nam rację. I ten wyrok jest dziś zalążkiem strukturalnej reformy futbolu, którą negocjujemy z UEFA i ze Stowarzyszeniem Klubów Europejskich, we wszystkich najważniejszych aspektach, w tym ulepszeń dla klubów i dla kibiców, które dziś nadal wymagają dużego wysiłku ekonomicznego, aby cieszyć się futbolem.

– Drodzy socios, zawsze też mówię, że Real Madryt ma stanowcze zobowiązanie wobec najsłabszych w społeczeństwie. Zrobię wszystko, co możliwe, aby Fundacja Realu Madryt nadal była dumą nas wszystkich. Udało nam się być w ponad 100 krajach i docierać do ponad 400 tysięcy osób rocznie, zwłaszcza do chłopców i dziewczynek zagrożonych wykluczeniem społecznym. Nigdy o nich nie zapomnę.

– Drodzy socios, mój ojciec nauczył mnie być za Realem Madryt. Od 4. roku życia chodziłem z nim na stadion Santiago Bernabéu. Nauczyłem się, że Real Madryt był przede wszystkim sposobem robienia rzeczy i rozumienia życia. I był także, przede wszystkim, dziedzictwem pasji i wartości, które mieliśmy obowiązek zachować i przekazywać. Dziękuję za waszą sympatię i za to, że towarzyszycie mi dziś w tak ważnym dla mnie dniu. Jestem absolutnie przekonany, że razem mamy jeszcze wiele historii do stworzenia. Bardzo dziękuję – zakończył Florentino.

REKLAMA
REKLAMA

Następnie na scenę weszli Ronaldo Nazario, Roberto Carlos, Pirri i Santiago Solari. Ronaldo przemówił krótko z poparciem dla prezesa.

Florentino nie przyjął pytań od dziennikarzy, a zamiast tego poszedł rozmawiać z zaproszonymi socios.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (68)

REKLAMA