REKLAMA
REKLAMA

El Debate: Mendes oferuje Realowi João Nevesa i Rúbena Diasa, a Mourinho przekonuje Bastoniego

Real Madryt szykuje przebudowę kadry, a według Tomása Gonzáleza-Martína z El Debate jedną z ważnych postaci na rynku może ponownie zostać Jorge Mendes. Portugalski agent, którego relacje z klubem ochłodziły się po odejściu Cristiano Ronaldo, miał wrócić do rozmów przy okazji możliwego powrotu José Mourinho. Na stole pojawiają się duże nazwiska, ale też bardzo wysokie kwoty.

REKLAMA
REKLAMA
El Debate: Mendes oferuje Realowi João Nevesa i Rúbena Diasa, a Mourinho przekonuje Bastoniego
Alessandro Bastoni. (fot. Getty Images)

Real Madryt ma przed sobą lato, w którym priorytetem będzie naprawienie braków w kadrze. Jak opisuje Tomás González-Martín z El Debate, w klubie wskazano kilka pozycji wymagających wzmocnień: dwóch środkowych obrońców, prawego obrońcę, lewego obrońcę oraz dwóch pomocników. W tym kontekście do gry miał wrócić Jorge Mendes, który przez lata był jednym z najważniejszych agentów w otoczeniu Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA

Portugalczyk odgrywał dużą rolę w pierwszym etapie pracy José Mourinho w Realu Madryt. To z jego udziałem do klubu trafiali między innymi Cristiano Ronaldo, Ricardo Carvalho, Pepe, Ángel Di María, Fábio Coentrão czy James Rodríguez. Później relacje znacznie się ochłodziły. Mendes chciał coraz mocniej zaznaczać swoją pozycję poprzez kolejnych piłkarzy ze swojego otoczenia, a klub postanowił ograniczyć jego wpływy. Odejście Cristiano Ronaldo praktycznie zamknęło codzienny kanał kontaktu między stronami.

Teraz, według El Debate, sytuacja znów się zmieniła. Możliwy powrót Mourinho miał otworzyć drzwi także Mendesowi, który ma pomagać w analizowaniu rynku i przedstawianiu opcji na pozycje wskazane przez trenera oraz klub. W ostatnich latach kontakty agenta z Realem ograniczały się głównie do odejścia Marco Asensio oraz ofert z Premier League za Andrija Łunina. Teraz jego rola miałaby być znacznie większa.

W stajni Mendesa znajdują się między innymi João Neves, Rúben Dias, Bradley Barcola i Vitinha. Nie wszyscy są jednak realnymi kandydatami do transferu. Vitinha jest dla PSG jedną z twarzy projektu i paryżanie nie zamierzają go sprzedawać. Barcola kosztowałby około 110 milionów euro, a do tego występuje na pozycji, której Real Madryt nie traktuje obecnie jako priorytetowej. Inaczej wygląda sytuacja João Nevesa i Rúbena Diasa, którzy mają znajdować się na liście nazwisk rozważanych w Valdebebas.

REKLAMA
REKLAMA

João Neves od dawna znajduje się w kręgu zainteresowań Realu Madryt. To pomocnik, który pasuje do profilu zawodnika poszukiwanego przez klub i Mourinho. Problemem pozostaje jednak cena oraz stanowisko PSG, które niechętnie sprzedaje ważnych piłkarzy. El Debate twierdzi, że Francuzi mogliby zażądać około 80 milionów euro plus bonusy.

W tej sprawie znaczenie mogą mieć poprawione relacje Florentino Péreza z Nasserem Al-Khelaïfim. González-Martín dodaje też, że Luis Enrique chciałby sprowadzić Federico Valverde, dlatego PSG mogłoby spróbować włączyć Urugwajczyka do rozmów i zaproponować wymianę z dopłatą. Na razie to jednak tylko jeden z możliwych scenariuszy. Dodatkowo na rynek wpłyną mistrzostwa świata, które mogą opóźnić część operacji i zmienić wyceny zawodników.

Drugim nazwiskiem oferowanym przez Mendesa ma być Rúben Dias. Portugalczyk jest jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie, a jego doświadczenie, siła i pewność w grze defensywnej bardzo dobrze odpowiadają potrzebom Realu. Według El Debate zawodnik Manchesteru City chętnie przeniósłby się do Madrytu. Ma 29 lat i miałby traktować transfer do Realu jako ostatnie wielkie wyzwanie na najwyższym poziomie w Europie. Jego cena również oscyluje wokół 80 milionów euro, choć Królewscy próbowaliby ją obniżyć.

REKLAMA
REKLAMA

Osobnym tematem jest Alessandro Bastoni. W tym przypadku najważniejszą rolę miałby odgrywać sam Mourinho. Portugalski trener miał osobiście rozmawiać z obrońcą Interu i przekonać go do przeprowadzki do Hiszpanii. Bastoni ma 27 lat, jest szybki, silny, doświadczony i chce zmienić otoczenie. Według dziennika był rozczarowany postawą Barcelony, która najpierw miała sondować jego transfer, a później wycofać się z tematu. Hansi Flick miał uznać, że Włoch nie pasuje do bardzo wysoko ustawionej linii obrony.

Mourinho widzi to inaczej i naprawdę chce Bastoniego w Realu Madryt. Sam zawodnik miał odpowiedzieć pozytywnie, ale najtrudniejszą częścią operacji pozostaje cena. Inter dopuszcza sprzedaż, jednak oczekuje około 75 milionów euro. Real Madryt spróbowałby obniżyć tę kwotę, a w negocjacjach mógłby pojawić się któryś z piłkarzy Los Blancos.

Na liście analizowanych nazwisk mają znajdować się także Enzo Fernández i Joško Gvardiol. Argentyńczyk chce odejść z Chelsea i według źródła otwarcie widzi swoją przyszłość w Realu Madryt. Jego agent pracuje nad takim rozwiązaniem, ale londyński klub oczekuje około 140 milionów euro. Przy takiej kwocie operacja byłaby możliwa wyłącznie z włączeniem innego zawodnika do rozmów. W tym kontekście pojawia się Eduardo Camavinga, choć Francuz do tej pory nie deklarował chęci odejścia.

REKLAMA
REKLAMA

Gvardiol to kolejny środkowy obrońca z Manchesteru City obserwowany przez Real Madryt. Chorwat również miałby być otwarty na zmianę klubu, a według El Debate nie wykluczałby nawet scenariusza, w którym razem z Rúbenem Diasem przenosi się do stolicy Hiszpanii. Manchester City mógłby oczekiwać około 70 milionów euro plus bonusy.

W Valdebebas wiedzą jednak, że przed wejściem na rynek trzeba zrobić miejsce w kadrze. Z klubu odeszli już Dani Carvajal i David Alaba, a odejść ma także Dani Ceballos. Gonzalo i Franco Mastantuono mogą zostać wypożyczeni albo sprzedani z prawem odkupu. Camavinga, przy odpowiedniej ofercie, nie jest zawodnikiem całkowicie nietykalnym. Zainteresowanie budzi również Valverde.

Według Tomása Gonzáleza-Martína Real Madryt szykuje więc głębokie zmiany, ale ich skala będzie zależeć od cen, odejść i sytuacji po mistrzostwach świata. Klub dobrze pamięta, że wielkie turnieje potrafią uruchomić rynek. W przeszłości po mundialach do Madrytu trafiali między innymi Mesut Özil, Sami Khedira i Keylor Navas.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (50)

REKLAMA