– Sytuacja w klubie? Czuję się bardzo dobrze. Miałem wsparcie wielu osób, czułem sympatię wszystkich kibiców Realu Madryt, a także wsparcie i życzliwość ze strony klubu. Jak mówię, czasami w piłce i w życiu trzeba przejść przez takie drobne przeszkody. Człowiek uczy się wtedy rozwijać i dojrzewać jako osoba. To wszystko pomoże mi być lepszym kapitanem w najbliższych latach, jeśli Bóg pozwoli. Mam nadzieję, że nadal będę mógł bronić barw Realu Madryt.
– Jestem szczęśliwy, znowu pełen entuzjazmu i bardzo chętny, żeby spotkać się z kolegami, bo dawno się nie widzieliśmy, i zacząć przygotowania do mundialu. Zawsze marzy się o tym, żeby podnieść trofeum. To coś, czego człowiek najbardziej chce, czego najbardziej pragnie i o czym marzył od dziecka: zagrać w reprezentacji i zdobyć mistrzostwo świata. Jesteśmy tym podekscytowani, ale trzeba iść krok po kroku.
– Brak powołania dla Nahitana Nándeza? Tak, rozmawiałem z nim. Ostatecznie od wielu lat gramy razem, łączy nas przyjaźń i bardzo dobra relacja. Jest mi z jego powodu smutno, ale jak mówiłem wielu kolegom, sam przeszedłem przez to samo. Wiem, przez co teraz przechodzi. To bardzo smutne i bolesne, ale ostatecznie trzeba uszanować decyzję trenera.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się