REKLAMA
REKLAMA

Riquelme dla ABC cz.2: Zwolnienie Xabiego było błędem

Enrique Riquelme udzielił obszernego wywiadu dziennikowi ABC. Przedstawiamy jego drugą część tłumaczenia z dwóch.

REKLAMA
REKLAMA
Riquelme dla ABC cz.2: Zwolnienie Xabiego było błędem
Enrique Riquelme. (fot. Getty Images)

Riquelme dla ABC cz.1: Idziemy po zwycięstwo i wygramy!

Czy ma pan już transfery?
Mamy zakontraktowane dwie międzynarodowe gwiazdy.

REKLAMA
REKLAMA

Co znaczy „zakontraktowane”? Ma pan na myśli ustne porozumienie czy podpis?
Mam porozumienie, zgodnie z którym jeśli zostanę prezesem, to dwie wielkie międzynarodowe gwiazdy zagrają w Realu Madryt. Dwie gwiazdy, które są potrzebne dla projektu sportowego w krótkiej, średniej i długiej perspektywie.

Ogłosi je pan w trakcie tych dwóch tygodni?
Prawdopodobnie tak.

Jest pan mourinhistą?
Nigdy nie byłem ani mourinhistą ani nie mourinhistą. Byłem i jestem madridistą.

A co sądzi pan o Mourinho?
To wielki trener, który odniósł wiele sukcesów i ma szczególny styl zarządzania szatnią. Dlatego w pewnym momencie może być dobry albo nie dla danego klubu. Ale w naszym przypadku uważam, że Real Madryt potrzebuje projektu na przyszłość. Nie krótkoterminowego rozwiązania jak plaster na obecną sytuację, a całkowitej zmiany kursu poprzez projekt średnio- i długoterminowy.

Jeśli zostanie pan prezesem, Mourinho byłby pana trenerem?
Jeśli zostanę prezesem, ocenimy to, ale chcemy stworzyć projekt długoterminowy. Będzie jeszcze czas, żeby rozmawiać o trenerach.

Jak ocenia pan zarządzanie klubu w sprawie Xabiego Alonso?
Nie znam Xabiego osobiście, ale wydaje mi się wielkim profesjonalistą. Jako piłkarz był legendą, a jako trener Leverkusen dokonał moim zdaniem czegoś historycznego. Sprowadzenie go było trafną decyzją, a zwolnienie błędem, ale projektu nie da się stworzyć w trzy miesiące. Myślę, że madridismo jest rozczarowane sposobem, momentem i przede wszystkim tym, że należało dać mu władzę, by mógł zarządzać swoją szatnią.

REKLAMA
REKLAMA

A nie dano mu jej?
Z tego, co mogłem przeczytać, zabrakło mu czasu i możliwości decydowania.

Lubi pan Kloppa?
Klopp bardzo mi się podoba. Mówiłem to już w 2021 roku. To dobry zarządzający i dobry trener, ale są też inni szkoleniowcy, którzy mi się podobają, nie tylko Klopp. Poza tym Klopp pracuje teraz dla Red Bulla. Zobaczymy, co wydarzy się w najbliższych dniach, ale oczywiście to profil, który bardzo chciałbym, żeby trenował Real Madryt, wcześniej czy później. Uważam natomiast, że Real Madryt nie może eksperymentować z trenerami. To nie jest klub do tego. Real Madryt nie może sobie pozwolić na dwa sezony bez projektu. Kiedy mówię, że mają przyjść najlepsi, to znaczy, że mają przyjść najlepsi na wszystkich stanowiskach. Nie można eksperymentować w obszarze zarządzania i zdolności decyzyjnych.

Czy kwestia Arbeloi wydawała się panu eksperymentem?
Cóż, prawdopodobnie. Może nie był odpowiednią osobą na ten moment. Słuchaj, być może stanie się najlepszym trenerem świata i życzę mu wszystkiego najlepszego, bo był wielkim piłkarzem Realu. Wiem, że jest świetnym człowiekiem i profesjonalistą, a prawdą jest też, że miał bardzo mało czasu. Ale uważam, że Real Madryt potrzebuje, przynajmniej na tym etapie, trenerów z uznanym nazwiskiem i takich, którzy są szanowani.

REKLAMA
REKLAMA

Czy ma pan dyrektora sportowego?
Uważam, że na dziś ta figura w Realu nie istnieje. Cóż, może istnieje i jest fenomenem w jakimś gabinecie, ale przynajmniej ja go nie znam. Jeśli będę prezesem, oczywiście będzie dyrektor sportowy.

I ma go pan już zaklepanego?
Mam go w głowie i będziemy mogli ogłosić go w najbliższych dniach. Mamy za sobą dopiero pięć dni roboczych kandydatury, a w części sportowej dalej pracujemy.

Co pan sądzi o tym, że po raz pierwszy w historii w finałowej fazie mundialu nie będzie żadnego hiszpańskiego zawodnika Realu?
Bardzo mnie smuci, że Real Madryt nie wysyła nikogo do reprezentacji i wyobrażam sobie, że smuci to wszystkich madridistas, ale taka jest rzeczywistość kilku lat nieprofesjonalnego zarządzania. Gdy zarządzaniem sportowym zajmują się gabinety biurowe, a nie ci, którzy znają się na zarządzaniu sportowym, ostatecznie dochodzi do tego typu rzeczy. Ale tak jak o tym, mogę powiedzieć o tysiącu innych tematów. Na przykład ciągle mówi się: socios to, socios tamto. A co zrobiono dla socios w ostatnich latach? We wszystkich obszarach brakuje nam profesjonalizmu, a to wcześniej czy później wystawia rachunek.

Co pan sądzi o sprawie Negreiry?
Cóż, w 2024 roku na Walnym Zgromadzeniu Socios-delegatów mówiono, że potrzebna jest silna Barça, a wtedy już było wiadomo o Negreirze. Były więc interesy, żeby w sprawie Negreiry nic się nie stało, a gdy Barça przestała być partnerem w Superlidze, wtedy sprawa Negreiry zaczęła interesować klub. Prawdopodobnie to, że Barcelonie absolutnie nic się nie stało w sprawie Negreiry, jest wynikiem tego, że od początku nie zaczęliśmy z dobrym zarządzaniem przeciwko temu. Gdyby tak było, wynik byłby inny.

REKLAMA
REKLAMA

Podoba się panu to, jak wyszła przebudowa Bernabéu?
Cóż, to bardzo subiektywne... Bardziej niż to, czy mi się podoba, czy nie, pytanie brzmi: co ma prawdziwy właściciel klubu, o którym mówi się, że jest nim socio? Ma 15% zniżki na koszulki, życzenia na Boże Narodzenie i drugie na urodziny, które zwykle przychodzą za późno. Tak, bycie socio Realu Madryt jest przywilejem, ale co daje ci klub? Oddaje ci częściowo odnowiony stadion za 1,7 miliarda, na którym siedzenia są ciaśniej ustawione i musisz ustawiać się bokiem. Chcesz kupić sobie kanapkę i musisz wyjść 10 minut przed przerwą, bo jeśli nie, to nie ma ani kanapki, ani napoju, który mógłbyś wypić. A jeśli chcesz iść do toalety, to jest taka sama jak przed remontem. I nadal nie jest całkowicie skończony. Jaki więc jest plan dokończenia tego stadionu? Z jakim budżetem?

Florentino skarżył się na konferencji prasowej na temat odsprzedaży biletów...
Posłuchajcie, jeśli jesteś socio bez karnetu i chcesz bilet, to czy znacie kogoś, kto może go kupić? Bo teoretycznie zawsze jest jakaś pula, ale nie znam nikogo, kto może kupić bilety. Musisz iść do odsprzedających za trzykrotność ceny. Za to platformy z odsprzedażą są pełne. Na wszystkie mecze. Czy to normalne? W tej części panuje całkowity brak przejrzystości. To trzeba zmienić. Dlaczego socio zawsze stawia się na końcu i nie może kupić biletów? Dlaczego na przykład, jeśli chcesz połączyć na stadionie swoje karnety z karnetami swoich znajomych, a nie masz „dojścia”, żeby to zrobić, to nie możesz tego zrobić? Pozostają prośby, prośby i prośby. I nic się nie dzieje. Czy to normalne? Albo to, że na koniec każdego sezonu muszą sprzedać 300 miejsc VIP, żeby spiąć konta i zabierają miejsca karnetowiczom z najlepszych sektorów, czyli tym, którzy są tam całe życie, żeby posadzić ich na trzecim pierścieniu i nie możesz dyskutować, bo w przeciwnym razie masz problemy. Czy to normalne? Czy to jest demokratyczne i transparentne? To barbarzyństwo.

REKLAMA
REKLAMA

Co pan sądzi o kobiecej drużynie piłkarskiej?
Posłuchajcie, każda drużyna, którą ma Real Madryt, musi rywalizować i musi wygrywać. Lider musi mieć najlepszych ludzi w każdym miejscu, a jeśli tak nie jest, to tego nie rób. Uwielbiam kobiecą piłkę i Real Madryt musi postawić na kobiecą piłkę, ale nie może być tak, że nie rywalizujemy o europejskie przywództwo w kobiecym futbolu.

A jak pan postrzega drużynę koszykarską?
Cóż, mieliśmy pecha w niedzielnym finale Euroligi… Zobaczymy, co robi się w tej sekcji, żeby dalej ją ulepszać i jak możemy poprawić przychody w koszykówce, żeby były bardziej konkurencyjne oraz żeby móc dać jej większy budżet. Na tym też polega zarządzanie.

Czy zwykle chodzi pan na mecze drużyny kobiecej i koszykarskiej?
Nie chodziłem tak często jak na mecze drużyny piłkarskiej. Byłem na jakimś meczu koszykówki i byłem na jakimś meczu kobiecej drużyny piłkarskiej. Niestety mam też swoją firmę i nie mogę poświęcać się byciu cały dzień w Madrycie, bo dużo podróżuję. Jestem więc na bieżąco z tym, jak im idzie i z wynikami, a także wiem, że nie jesteśmy konkurencyjni w kobiecej piłce.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (57)

REKLAMA