REKLAMA
REKLAMA

De la Fuente: Huijsen? Wolę mówić, dlaczego na zgrupowanie przyjadą Eric i Pubill

Po ogłoszeniu kadry na mundial Luis de la Fuente wziął udział w konferencji prasowej. Przedstawiamy wybrane pytania i odpowiedzi selekcjonera reprezentacji Hiszpanii z tego spotkania z dziennikarzami w Las Rozas.

REKLAMA
REKLAMA
De la Fuente: Huijsen? Wolę mówić, dlaczego na zgrupowanie przyjadą Eric i Pubill
Luis de la Fuente. (fot. Getty Images)

[Movistar+] Chcę zapytać, czy formacją, która przysporzyła ci najwięcej pracy przy podejmowaniu decyzji, była bramka.
Szczerze mówiąc, uważam, że to była lista bardzo długo dojrzewająca, bardzo mocno przepracowana i bardzo dokładnie przeanalizowana. Od wielu miesięcy myślimy o tej liście. We wszystkich pozycjach powoduje to trudność. Dlaczego? Ponieważ poziom hiszpańskiej piłki jest tak wysoki, że moglibyśmy stworzyć drugą reprezentację o takim samym poziomie jak ta, na którą zdecydowaliśmy się tym razem. Jeśli chodzi konkretnie o bramkę, o którą pytasz, wielokrotnie powtarzałem, że mamy najlepszych bramkarzy na świecie. Ktokolwiek znalazłby się na tej liście, dawałby pełną i absolutną gwarancję. Każdy z nich zasługiwałby nawet na grę w podstawowym składzie. Jestem zadowolony i szczęśliwy, bo mamy zawodników na wszystkie pozycje, a szczególnie na tej pozycji mamy trzech bramkarzy o imponującej solidności, jakości i karierze.

REKLAMA
REKLAMA

[Televisión Española] Która pozycja albo które miejsce do obsadzenia wzbudziły u ciebie najwięcej wątpliwości? Nie wiem, czy była to pozycja środkowych obrońców, gdzie było wielu kandydatów, czy brak Fermína, który zakładam, że zmienia plany. Co kosztowało cię najwięcej?
To samo w sobie jest trudne. Jak mówię, kiedy przygotowuje się powołania, my pracujemy nad nimi od wielu miesięcy, bo bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze, które mogą pojawić się w różnych meczach i przeciwko różnym rywalom. Znamy już wymagania i potrzeby, z którymi będziemy musieli mierzyć się w spotkaniach o różnych cechach. Powtarzam, w takim podejściu kosztowne jest myślenie, czy dany zawodnik może pasować do konkretnej okoliczności. Jednocześnie muszę powiedzieć, że daje ci to dużo bezpieczeństwa i spokoju, gdy myślisz, że każdy piłkarz, którego zabraliśmy, a także inni, których na pewno jest więcej i którzy mogliby stworzyć inną reprezentację, ma zdolności, kategorię, jakość i człowieczeństwo, by być w tej grupie. Wybraliśmy jednak tych 26. W każdym razie uważam, że pokryliśmy potrzeby drużyny i mamy je doskonale przestudiowane, zarówno pod kątem rywali, jak i naszych własnych potrzeb, by rozwijać naszą ideę. Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo wczoraj wieczorem, gdy skończyliśmy oglądać ostatni mecz i zamknęliśmy listę, wszyscy odetchnęliśmy spokojnie, usatysfakcjonowani, szczęśliwi i zadowoleni, że mamy przy sobie tę grupę piłkarzy.

REKLAMA
REKLAMA

[Cadena SER] Wiem, że nie lubisz mówić o nieobecnych, ale jest taki zawodnik jak Le Normand, który zawsze był podstawowym wyborem w twoich składach. Jest też Huijsen, a pojawili się dwaj piłkarze, którzy grają bardzo dobrze, czyli Pubill i Eric García. Czy możesz trochę wyjaśnić nieobecności takich zawodników jak Le Normand i Huijsen?
Bardziej niż o nieobecnościach opowiem ci o tym, dlaczego przyjeżdżają Eric i Pubill. Myślę, że wszyscy, którzy śledzimy piłkę, a jest nas zdecydowana większość, dobrze znamy poziom, jaki pokazali ci dwaj zawodnicy. Tak samo jak inni piłkarze, powtarzam, którzy też byliby w stanie być z nami albo mieliby taką możliwość. Gdy trzeba podejmować decyzje, podejmuje się je oczywiście ze świadomością ich znaczenia, potrzeby i tego, co każdy może ci dać. Uznaliśmy, że to był odpowiedni moment, bo obaj przeżywają bardzo dobry czas zarówno prywatnie, jak i piłkarsko. To skłoniło nas do takiej decyzji. Uważam, że mają za sobą świetny sezon. Już jakiś czas temu mówiłem, że będą piłkarze, których nigdy wcześniej z nami nie było i którzy tym razem dostaną szansę. Już bardzo chcemy, żeby weszli w dynamikę drużyny, grupy i rodziny, którą mamy, bo ja już ich znam. Eric był ze mną od reprezentacji do lat 19, a Pubilla znam z etapów, w których był w kadrze do lat 21 i reprezentacji olimpijskiej. Wiem, że bardzo szybko perfekcyjnie się z nami zintegrują.

REKLAMA
REKLAMA

[Cadena COPE] Na liście są oczywiście zawodnicy, którzy wciąż są pod ochroną, którzy są kontuzjowani, jak Merino, który jeszcze nie wrócił do gry, Lamine, Nico czy Víctor Muñoz. Jak bardzo cię to martwi? Kiedy zakładacie, że będziecie mieć wszystkich gotowych do rywalizacji? Czy ktoś może opuścić nawet pierwszą fazę? Jakie macie terminy?
Jesteśmy bardzo spokojni. Mamy świadomość, że jeśli nie będzie żadnych komplikacji, prawie ze wszystkich będziemy mogli korzystać od pierwszego meczu. Dlaczego? Bo mamy wyjątkową koordynację. W ostatnich tygodniach doktor Claudio Vázquez i nasz trener przygotowania fizycznego Carlos Cruz odwiedzali różne kluby, sprawdzali sytuację zawodników, ich realny stan i wymieniali informacje ze sztabami medycznymi. Jesteśmy całkowicie i absolutnie skoordynowani. Przygotowanie, gdy tylko piłkarze zakończą sezon i dołączą do nas na zgrupowaniu, będzie kontynuowane zgodnie z pomysłem i linią wyznaczoną zarówno przez kluby, jak i służby medyczne Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Będziemy z nich korzystać w momencie, który uznamy za właściwy, ale nie mam żadnych wątpliwości, że będą przygotowani na pierwszy mecz. Myślę, że będą gotowi na pierwszy mecz, a jeśli nie, to dotrą na drugi. Powtarzam, będziemy korzystać ze wszystkich zawodników w najlepszym dla nich momencie. Przyjadą w świetnej formie, z motywacją i energią. Na pewno będziemy mogli bardzo cieszyć się nimi podczas tego turnieju.

REKLAMA
REKLAMA

[Radio Nacional] Na tej liście jest fakt historyczny, jest ich kilka, ale jeden szczególny: nie ma żadnego powołanego zawodnika Realu Madryt. To prawda, że było niewielu dostępnych Hiszpanów, a teraz otwiera się okres wyborczy. Chciałem zapytać, co powiedziałbyś kandydatom na prezesa, żeby postawili na hiszpański talent.
Na szczęście jestem selekcjonerem reprezentacji. Nie patrzę na pochodzenie żadnego zawodnika. Myślę, że mówiłem to już przy różnych okazjach. Patrzę wyłącznie na to, czy dany piłkarz ma możliwość gry z nami. Dla mnie to są zawodnicy reprezentacji Hiszpanii, drużyny narodowej. Nie patrzę, czy ktoś jest z jednego klubu, czy z drugiego. Nie mam takiej lokalnej mentalności, jaką może mieć jakiś kibic. Moje spojrzenie jest bardziej globalne i patrzę na nich jak na zawodników reprezentacji Hiszpanii. Naprawdę nie wiem, czy z jednego klubu przychodzi więcej niż z drugiego. To nas nie interesuje i nie sądzę, żeby miało większe znaczenie poza kalkulacjami, które niektórzy mogą sobie prowadzić. Nie mogę nikomu dawać rad. Chcę tylko, żeby ci piłkarze, tak jak inni, czuli dumę z reprezentowania reprezentacji Hiszpanii, reprezentacji naszego kraju, tak jak reprezentują ją ci zawodnicy i wielu innych, którzy byli z nami przez cały ten okres przygotowań.

REKLAMA
REKLAMA

(…)

[El País] Jest dwóch piłkarzy, którzy byli bardzo ważni na ostatnim EURO i o których zawsze mówiłeś jako o kapitanach oraz o znaczeniu ich roli jako kapitanów: Morata i Carvajal. Nie ma ich na tej liście. Jaki wpływ na grupę ma brak tych dwóch zawodników? I czego potrzebujesz od tych, którzy są teraz, skoro ich brakuje?
Pozwólcie mi zrobić wyjątek. Wcześniej mówiłem Javierowi, że nie będziemy rozmawiać o tych, których nie ma, ale tym razem pozwolę sobie na to i oczywiście powiem kilka słów o Danim i Álvaro ze względu na znaczenie, jakie mieli u nas, znaczenie, jakie nadal mają i znaczenie, które, jeśli Bóg pozwoli, mam nadzieję, będą mieć w przyszłości. Ich cykl się nie skończył, ale na pewno przyjdą lepsze momenty, zarówno dla nich, jak i dla grupy, by móc znów na nich liczyć. Zostawili niezatarte dziedzictwo. Dziedzictwo klasy, osobowości, przywództwa, kapitana, bycia kapitanami wielkimi literami. Ludzie, ta generacja, która zostaje, Rodri, Unai Simón, Ferran Torres i Mikel Oyarzabal, którzy są kolejnymi czterema kapitanami według stażu i dziedzictwa, teraz przejmą to, co zostawili. Są na to doskonale przygotowani. Są tacy sami jak oni, mają tę samą naturę i to daje nam duży spokój. Zaczynam tak, jak skończę, dziękując im za wszystko, co zrobili, ale też mając nadzieję, że w przyszłości… Tutaj nikt nie ma zamkniętych drzwi i wszyscy wiemy, jaka jest piłka. Mam nadzieję, że w przyszłości znów się spotkamy.

REKLAMA
REKLAMA

[El Mundo] Chciałem wiedzieć, kiedy zamknąłeś listę, kiedy zostawiłeś ją całkowicie gotową i czy możesz powiedzieć, kto był ostatnim nazwiskiem, które dopisałeś do tej listy 26, niekoniecznie w kolejności, w jakiej zobaczyliśmy ją tutaj.
Też wielokrotnie mówiłem, że ta lista była prawie gotowa od wielu miesięcy. Czekaliśmy tylko na komplikacje i niekorzystne okoliczności, które pojawiają się w piłce. Korzystam też z okazji, żeby wspomnieć Fermína, który jako ostatni odpadł z tego mundialowego wyścigu z powodu kontuzji. Trzeba być czujnym na takie okoliczności do ostatniej chwili. Kto był ostatnim zawodnikiem, którego wpisaliśmy na listę? To nie tak, że go dopisaliśmy. Wczoraj do 23:30 czy północy śledziliśmy ostatni mecz Villarreal – Atlético Madryt i obserwowaliśmy stan wszystkich zawodników, którzy byli na tej liście. Dopóki nie mieliśmy pewności, że wszyscy są w idealnym stanie, na wypadek, gdybyśmy musieli kogoś zastąpić, lista nie była ostatecznie zamknięta. Wtedy zamknęliśmy ją definitywnie, z zawodnikami, którzy byli na liście po wczorajszym meczu.

[AS] Chciałem zapytać o jedną z nowości, o jednego z tych, którzy zadebiutują na mundialu, czyli Víctora Muñoza. Co dał wam Víctor podczas ostatniego zgrupowania, zarówno wewnątrz tej rodziny, o której tak często mówisz, jak i na boisku? I co może wnieść reaktywny charakter zawodnika Osasuny?
Víctor to zawodnik, który pojawił się w lidze w trakcie całych rozgrywek z energią i fantastycznym poziomem. Ostatni fragment sezonu był szczególnie błyskotliwy. Daje nam szybkość, zmianę intensywności, możliwość zmieniania rytmu meczu. Daje nam obie strony boiska, może nawet grać w środku, ale przede wszystkim daje nam bardzo potężną energię, której moim zdaniem będziemy potrzebować w wielu meczach. To piłkarz z ogromną przyszłością. Jak rozumiecie, wszyscy, którzy po raz pierwszy przyjeżdżają do reprezentacji, mają energię i motywację przekraczające wszystko, co możemy sobie wyobrazić. Cieszę się, że tak jest, bo wiem, że da nam dużo w meczach, w których będziemy potrzebować na niego postawić.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA