– Odczucia po meczu? Upał dosyć mocno rzutował na to wszystko, co działo się na murawie. Wynik 1:2 do przerwy pozwalał nam być blisko nich, ale oni mają taką jakość, jaką mają. Mbappé może strzelić gola z każdej sytuacji.
– Szpaler dla Carvajala? Zrobili go zawodnicy Realu Madryt i my zareagowaliśmy wtedy automatycznie. W futbolu zawsze jest szacunek.
– Ocena sezonu? W La Lidze nie wyglądało to tak, jak tego chcieliśmy. Nie poszło nam tak dobrze, jak wynikało z oczekiwań, jakie rozbudzone zostały na początku sezonu. Jestem rozemocjonowany tym zakończeniem i uważam, że to odpowiedni moment, aby odejść i stać się jednym z wielu kibiców.
– Pożegnanie? Pod koniec meczu byłem trochę podenerwowany, ponieważ straciliśmy trochę kontrolę, a Real Madryt w takich chwilach sobie nie żartuje. Rozmawialiśmy o tym, że gdy jesteś na ich terenie i wydaje ci się, że masz to, co chciałeś, to właśnie wtedy zaczynasz przegrywać… Teraz pożegnaliśmy się w szatni i trochę się wszyscy rozkleiliśmy. Mówiłem ja i kapitanowie.
– Podsumowanie kariery? To podsumowanie wielu rzeczy. Wygrywanie w futbolu zawsze daje ci spokój, a przegrywając masz tę wewnętrzną gorycz, która jest coraz gorsza, ponieważ nigdy się do niej nie przyzwyczaisz. Zawsze spodziewam się najlepszego, ale przygotowuję się też na najgorsze. Taki jest futbol.
– Rady dla Terzicia? Niech mnie nie słucha, nie jestem w tym dobry. Najlepsze jest to, że to wyjątkowy klub. I od samego początku zda sobie z tego sprawę.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się