REKLAMA
REKLAMA

AS: Mbappé i Vinícius zostają, a ich współpraca będzie pierwszym wielkim zadaniem Mourinho

Real Madryt nie rozważa odejścia żadnego ze swoich dwóch wielkich gwiazdorów, którzy mają być filarami nowego projektu. Największym wyzwaniem José Mourinho będzie stworzenie drużyny zdolnej rywalizować o najważniejsze trofea bez rezygnowania z żadnego z liderów ofensywy. To zadanie, z którym w różny sposób nie poradzili sobie Carlo Ancelotti, Xabi Alonso i Álvaro Arbeloa.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Mbappé i Vinícius zostają, a ich współpraca będzie pierwszym wielkim zadaniem Mourinho
Kylian Mbappé i Vinícius w meczu z Olympiakosem. (fot. Getty Images)

Manu de Juan z Asa podaje, że tym momencie w Realu Madryt nie jest rozważana ani przez chwilę opcja z odejściem Kyliana Mbappé lub Viníciusa. Obaj mają być sztandarowymi postaciami kolejnego projektu, a trener, którym ostatecznie będzie José Mourinho, jest świadomy tej sytuacji, podkreśla dziennikarz.

REKLAMA
REKLAMA

Mbappé zakończył drugi rok z pięciu, na które podpisał kontrakt z klub i ponownie nie zdobył trofeów, ale pozostaje z przekonaniem, że jest odpowiednim piłkarzem, by być liderem Realu aspirującego do wszystkiego. Vinícius jest z kolei tylko rok od wygaśnięcia swojego kontraktu, ale według tego źródła, rozmowy między klubem a zawodnikiem poprawiły się z upływem czasu i wśród działaczy panuje optymizm, że dojdzie do porozumienia przed mundialem, nawet jeśli nie zostanie ono ogłoszone, to będzie uzgodnione między stronami.

Mourinho wie już, że jego pierwszym zadaniem jest sprawić, by Real Madryt z Mbappé i Viníciusem funkcjonował i był konkurencyjny. Nie tylko w Europie, gdzie zespół prezentował się dobrze i był bardzo blisko awansu do półfinału, ale przede wszystkim w La Lidze, gdzie zarówno w poprzednim sezonie, jak i w tym wyraźnie znalazł się za Barceloną.

To jednak misja, której nie zdołali zrealizować ani Carlo Ancelotti, ani Xabi Alonso, ani Álvaro Arbeloa. Wszyscy polegli w tej próbie, choć na różne sposoby. Ancelottiemu udało się porozumieć z oboma, ale Real rozsypał się w końcowej fazie poprzedniego sezonu, gdzie nie rywalizował z Arsenalem w Lidze Mistrzów, a w lidze naciskał na Barcelonę, na ile mógł, ale bez powodzenia. W tym sezonie pojawiły się główne rozbieżności obu zawodników w kwestii ławki trenerskiej, choć nie w tym samym czasie. Najpierw za Xabiego Alonso Mbappé od początku pokazywał dobrą więź i w rzeczywistości, gdy trener został zwolniony, określił go jako „jednego z trenerów, którzy najlepiej znają się na futbolu, jakich poznałem”. Jednocześnie Vinícius wszedł w bardzo złą relację z Baskiem, co skrystalizowało się w tamtych skargach, gdy ten zmienił go podczas Klasyku, a później sam Vini przyznał publicznie: „Nie potrafiłem połączyć się z tym, czego chciał Xabi”. Ta deklaracja miała drugą część: „Z Arbeloą więź jest wspaniała”. Jeśli obecny trener Królewskich ma jakąś zasługę przez 4 miesiące, to jest nią to, że zdołał wydobyć z Viníciusa poziom podobny do tego sprzed dwóch sezonów, gdy był wielkim faworytem do Złotej Piłki, choć ostatecznie jej nie zdobył. Vinícius czuł się bardzo dobrze prowadzony przez Arbeloę i to sprawiło, że jego przedłużenie kontraktu, które momentami całkowicie stało, to doczekało się wznowienia kontaktów z myślą o szybkim rozwiązaniu sprawy.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli jednak Vini bardzo dobrze odnalazł się z Arbeloą, to z kolei Mbappé czuł się niekomfortowo, co Francuz jasno pokazał po starciu z Oviedo na Bernabéu z oczywistą krytyką pod adresem trenera i z komunikatem, który wyraźnie odsyłał do tego, że za Xabiego Alonso zespół był lepszy: „Mieliśmy strukturę gry i ją straciliśmy”.

W tej sytuacji nie ma jednego wyraźnego winnego, ponieważ zarówno Vinícius, jak i Mbappé mogli dać zespołowi więcej. W przypadku Brazylijczyka jego liczby wyraźnie poszły w górę po zmianie trenera. A w przypadku Francuza spadek jego formy był bardzo wyraźny. Do tego stopnia, że nawet Arbeloa skomentował to na konferencji prasowej, gdy zapytano go o ataki, które kierował pod jego adresem Mbappé: „Na pewno Kylian też strzelił więcej goli w pierwszej części sezonu niż w tej drugiej…”.

Arbeloa ma całkowitą rację: Mbappé strzelił 31 goli pod wodzą Xabiego i tylko 10 u niego. W tym sezonie, gdy funkcjonował Kylian, nie funkcjonował Vini. I odwrotnie. To pierwsze wielkie zadanie Mou: stworzyć mistrzowski Real Madryt bez rezygnowania ani z jednego, ani z drugiego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (33)

REKLAMA