Trener i ktoś jeszcze. Według Marki właśnie tego w ostatnich miesiącach domagano się w Valdebebas: osoby, która na co dzień wspierałaby szkoleniowca i jednocześnie odgrywała rolę pomostu między drużyną a klubem. W szatni regularnie powracało poczucie osamotnienia, które w wielu momentach mieli odczuwać zarówno piłkarze, jak i sztab szkoleniowy. Brakowało większej bliskości ze strony klubu.
Ten dystans między klubem a zespołem uznano za jeden z powodów pęknięcia w szatni. Najpierw Xabi, a później Arbeloa nie mieli przy sobie nikogo, kto wspierałby ich przy podejmowaniu pewnych decyzji niezwiązanych bezpośrednio z boiskiem i brałby na siebie odpowiedzialność za rozwiązywanie kolejnych trudnych spraw, które wpływały na codzienne funkcjonowanie drużyny. Wszystko miało eksplodować przy krytycznym epizodzie dwóch starć Valverde z Tchouaménim w tygodniu poprzedzającym Klasyk.
Zmiana w sportowym kierownictwie może więc nie ograniczyć się wyłącznie do zatrudnienia nowego trenera. Na stole znajduje się także możliwość wprowadzenia osoby blisko zespołu. Nie chodzi jednak o dyrektora sportowego. Florentino Pérez od odejścia Jorge Valdano niechętnie patrzy na powrót takiej funkcji, a sam klub niedawno dementował, że rozważa jej przywrócenie od przyszłego sezonu.
Pomysł dotyczy raczej kogoś w rodzaju team managera. To funkcja bardzo podobna do tej, którą przez pewien czas odgrywał Zinédine Zidane przy pierwszej kadencji José Mourinho na ławce Realu Madryt. Francuz, doradca prezesa po jego powrocie do klubu w 2009 roku, zaczął wtedy działać bliżej drużyny. Był łącznikiem między zespołem a klubem, pozostawał do dyspozycji trenera i przekazywał potrzeby oraz obawy piłkarzy, a szerzej całej szatni.
Cadena COPE informowała już, że Mourinho przy swoim powrocie do Realu miał poprosić o przywrócenie właśnie takiej funkcji. Zidane odgrywał podobną rolę również w pierwszym sezonie Carlo Ancelottiego, choć wtedy był już członkiem sztabu szkoleniowego. Nie był jednak typowym asystentem trenera. Zajmował się bardziej dyplomacją w zespole i dzięki statusowi klubowej legendy wykonywał tę pracę perfekcyjnie, przyczyniając się do zdobycia La Décimy.
Zatrzymać narastające napięcie
W ostatnich latach wielokrotnie mówiło się o możliwości przywrócenia w Realu Madryt funkcji związanej z dyrekcją sportową i planowaniem kadry. Tym razem pomysł, który według Marki narodził się w szatni, dotyczy jednak osoby odpowiedzialnej za wzmocnienie struktury samej drużyny. W ostatnich sezonach opierała się ona właściwie wyłącznie na trenerze i jego sztabie, którzy powinni koncentrować się przede wszystkim na pracy boiskowej.
W tym sezonie tak nie było. Sztab musiał zajmować się także gaszeniem pożarów. Chodzi więc o to, by struktura nie prowadziła bezpośrednio z murawy do gabinetów, lecz by istniała osoba pośrednia, łącząca oba obszary i zdejmująca z trenera część obowiązków. To funkcja, z której chętnie korzysta Mourinho. Portugalczyk zawsze lubił mieć przy sobie byłego piłkarza klubu z autorytetem, który pomagał mu utrzymywać porządek w szatni i był pomostem między zespołem a władzami.
Podobną funkcję odgrywał Fernando Hierro w drugim sezonie pierwszej kadencji Ancelottiego na ławce Realu Madryt. Hierro został wybrany jako następca Zidane’a u boku włoskiego trenera. Florentino Pérezowi spodobała się obecność takiej postaci przy drużynie i klub przeszedł od jednej legendy do drugiej. Poza imponującą karierą piłkarza Królewskich Hierro zawsze pokazywał silny charakter: na boisku, w szatni, a także w gabinetach.
Mourinho już wcześniej chciał mieć Hierro jako swojego rzecznika. W 2012 roku doszło nawet do kontaktów w tej sprawie, ale jego powrót do Realu został wtedy odłożony w czasie. Według Marki przykład Hierro dobrze pokazuje, czego w ostatnim czasie brakowało szatni. Chodzi o osobę odpowiedzialną za bardziej osobisty i bezpośredni kontakt z piłkarzami, oczywiście poza pracą taktyczną i techniczną, którą zajmowaliby się Mourinho i jego zaufany asystent. Real szukałby więc kogoś szanowanego przez zawodników, gotowego do dyplomatycznej pracy w zespole i znającego wszystkie realia codziennego życia szatni. Autorytetu poza boiskiem i w pełni zaufanego sojusznika trenera.
Komentarze (86)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się