REKLAMA
REKLAMA

Tebas: Nie zamierzam ujawniać, czy znam Enrique Riquelme

Javier Tebas wziął udział w wydarzeniu organizowanym przez uniwersytet w Kordobie. Przedstawiamy wypowiedzi prezesa La Ligi z tego spotkania z dziennikarzami.

REKLAMA
REKLAMA
Tebas: Nie zamierzam ujawniać, czy znam Enrique Riquelme
Javier Tebas, prezes La Ligi. (fot. Getty Images)

– [Potencjalny kandydat na prezesa Realu Madryt] Enrique Riquelme? Jeśli powiem, że go znam, będzie źle. Jeśli powiem, że go nie znam, też będzie źle. Nie zamierzam ujawniać, czy go znam, czy nie.

REKLAMA
REKLAMA

– Jeśli w Realu Madryt odbędą się wybory, będzie dobrze. Jeśli nie będzie wyborów, będzie to oznaczać, że nie było nikogo, kto chciałby być alternatywą dla obecnego prezesa Realu Madryt.

– Niektórzy domagają się zmiany pokoleniowej na szczycie w Realu Madryt? Na to muszą odpowiedzieć socios Realu Madryt.

– Mój spór z Florentino Pérezem nie ma charakteru osobistego, lecz dotyczy diametralnie odmiennego sposobu postrzegania futbolu. Real Madryt uważa, iż powinien zarabiać więcej z praw telewizyjnych, bo mówi, że nie może rywalizować z klubami Premier League, choć wcale tak nie jest.

– Pracujemy nad wdrożeniem sztucznej inteligencji w różnych obszarach sędziowania. Nie po to, by sędziowała mecze, ale do pracy obserwatorów czy do obiektywizowania oceny występów arbitrów. Istnieje duże zniechęcenie w temacie sędziowskim, nie tylko wśród kibiców, ale także w klubach.

– Segunda División w Hiszpanii ogląda się dużo lepiej niż Premier League. Rozmawiałem o tym z dyrektorami ważnych mediów, które poświęcają ramówkę w weekend także Premier League. Patrzysz na mecze Córdoba–Almería czy Córdoba–Leganés i one mają dużo większą oglądalność niż Wolves–Arsenal albo nawet City–Liverpool.

REKLAMA
REKLAMA

– Rozgrywki europejskie naruszają równowagę lig krajowych. Skończy się na tym, że zmienią europejskie rozgrywki, a przede wszystkim Ligę Mistrzów w Superligę w zwolnionym tempie. Florentino nie porzucił Superligi, a po prostu zmienił strategię.

– Są w Europie średnie ligi, jak Holandia, Belgia, Austria, Szwajcaria, w których drużyny grające w Europie mają ogromną przewagę ekonomiczną nad krajowymi rywalami. Young Boys za występy w Lidze Mistrzów może zarobić rocznie 30 milionów euro, gdy jej rywale w lidze mogą dostać maksymalnie 3 miliony euro. Szwajcaria w ciągu pięciu lat będzie miała martwe krajowe rozgrywki. W Hiszpanii jeszcze się to nie dzieje, ale zaczynamy dostrzegać pierwsze symptomy. [Jak temu zapobiec?] Tu potrzeba większego zaangażowania UEFA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA