REKLAMA
REKLAMA

Szósty sezon z rzędu z odejściem pierwszego kapitana

Real Madryt po raz szósty z rzędu skończy sezon pożegnaniem pierwszego kapitana. Po Sergio Ramosie, Marcelo, Karimie Benzemie, Nacho i Luce Modriciu z klubem rozstaje się Dani Carvajal.

REKLAMA
REKLAMA
Szósty sezon z rzędu z odejściem pierwszego kapitana
Fede Valverde, Luka Modrić, Nacho i Dani Carvajal w 2023 roku podczas meczu z Napoli. (fot. Getty Images)

Real Madryt oficjalnie potwierdził odejście Daniego Carvajala. Prawy obrońca po zakończeniu sezonu zamknie etap, który w pierwszym zespole trwał 13 lat. Razem z nim kończy się też kolejny rozdział w kapitańskiej historii klubu, ponieważ Królewscy już szósty sezon z rzędu żegnają zawodnika, który jako pierwszy zakładał opaskę.

REKLAMA
REKLAMA

Seria rozpoczęła się w 2021 roku od Sergio Ramosa. Rok później z Realu Madryt odszedł Marcelo, w 2023 roku Karim Benzema, w 2024 roku Nacho, w 2025 roku Luka Modrić, a teraz Dani Carvajal. W praktyce od sześciu lat opaska pierwszego kapitana przechodzi z rąk do rąk po każdym sezonie. To sytuacja zupełnie inna od tej, do której klub był przyzwyczajony przez lata.

Wcześniej pierwszy kapitan zwykle był dla szatni punktem odniesienia przez dłuższy czas. Sergio Ramos nosił opaskę przez sześć sezonów, Iker Casillas przez pięć, a Raúl od 2003 do 2010 roku. Na początku XXI wieku pierwszym kapitanem był Fernando Hierro. Od 2021 roku Real Madryt nie ma już takiej ciągłości. Każdy kolejny lider szatni odchodził po jednym sezonie od przejęcia pierwszeństwa w hierarchii.

Przypadek Carvajala ma szczególny wymiar. Mowa o piłkarzu, który trafił do klubu w 2002 roku i łącznie spędził w nim 23 sezony: 10 w canterze i 13 w pierwszym zespole. Jako dziecko położył pierwszy kamień pod ośrodek treningowy w Valdebebas, a później sam stał się jedną z największych postaci w historii Realu Madryt. Poza klubem spędził tylko jeden sezon, gdy w rozgrywkach 2012/13 występował w Bayerze Leverkusen i został wybrany najlepszym prawym obrońcą Bundesligi.

REKLAMA
REKLAMA

Po powrocie do Realu Madryt Carvajal stał się podstawowym zawodnikiem drużyny, która zdominowała Europę. Z Królewskimi zdobył 27 trofeów: 6 Pucharów Europy, 6 Klubowych Mistrzostw Świata, 5 Superpucharów Europy, 4 mistrzostwa Hiszpanii, 2 Puchary Króla i 4 Superpuchary Hiszpanii. Do tego dołożył sukcesy z reprezentacją Hiszpanii, z którą wygrał Ligę Narodów w 2023 roku oraz mistrzostwo Europy w 2024 roku.

Odejście Carvajala oznacza również definitywne zamknięcie pokolenia La Décimy. To ostatni piłkarz obecnej kadry, który był częścią zespołu wygrywającego finał w Lizbonie w 2014 roku. Real Madryt przez ostatnie lata stopniowo żegnał bohaterów tamtej epoki, a teraz traci ostatniego z nich. Z szatni odchodzi nie tylko pierwszy kapitan, ale też jeden z ostatnich naturalnych łączników między obecnym zespołem a drużyną, która rozpoczęła najwspanialszą serię w historii klubu.

Teraz Królewscy muszą ułożyć nową hierarchię. Według zasady stażu pierwszym kapitanem powinien zostać Fede Valverde. Za nim w kolejce znajdują się Thibaut Courtois, Vinícius Júnior i Rodrygo. W szerszym gronie są także Éder Militão oraz Andrij Łunin i Brahim Díaz, choć w przypadku tego ostatniego trzeba pamiętać o przerwie między pierwszym etapem w klubie a powrotem w 2023 roku. Podobna sytuacja dotyczy Daniego Ceballosa, ale trudno przypuszczać, aby Hiszpan pozostał w klubie na kolejny sezon.

REKLAMA
REKLAMA

Sama opaska nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Real Madryt potrzebuje dziś nie tylko kapitana z najdłuższym stażem, ale też zawodników, którzy będą potrafili uporządkować szatnię i zjednoczyć drużynę. Po trudnym sezonie to zadanie będzie szczególnie ważne. Większą odpowiedzialność muszą wziąć na siebie Valverde, Thibaut Courtois, Vinícius, Rodrygo, Éder Militão, a także doświadczeni piłkarze, tacy jak Kylian Mbappé czy Antonio Rüdiger.

Naturalnym następcą Carvajala pozostaje Valverde, jednak ostatnie wydarzenia i konflikt z Aurélienem Tchouaménim sprawiają, że temat może budzić wątpliwości. Kapitan Realu Madryt nie jest tylko pierwszym nazwiskiem w hierarchii. To ktoś, kto ma przemawiać w imieniu drużyny, brać odpowiedzialność w trudnych momentach i być punktem odniesienia dla reszty szatni.

Właśnie dlatego najbliższe miesiące będą dla Realu Madryt tak istotne. Klub pożegnał kolejną legendę i szósty rok z rzędu stracił pierwszego kapitana. Teraz musi znaleźć nie tylko nowego właściciela opaski, ale przede wszystkim nowych liderów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA