Po mistrzostwie Hiszpanii zdobytym przez Barcelonę i kolejnym sezonie bez trofeum w Realu Madryt nadszedł moment, w którym Florentino Pérez musi wyjść na pierwszy plan i podjąć decyzje, które określą najbliższą przyszłość klubu. Juan Ignacio García-Ochoa z dziennika MARCA zwraca uwagę, że prezes Królewskich w ostatnich miesiącach pozostawał w cieniu. Nie składał publicznych wyjaśnień w ważnych sprawach, takich jak zwolnienie Xabiego Alonso, i rzadko pojawiał się w najbardziej delikatnych momentach dla klubu, również podczas wczorajszego Klasyku na Camp Nou.
Jego nieobecność w Valdebebas po bójce Valverde z Tchouaménim tylko wzmocniła wrażenie próżni przywódczej w sezonie naznaczonym chaosem i rozczarowaniem. Teraz, gdy wszystko zostało już stracone, wzrok kieruje się w stronę loży, gdzie oczekiwane są konkretne ruchy.
Pierwsza wielka decyzja dotyczy oczywiście ławki trenerskiej. Florentino będzie musiał przekazać Álvaro Arbeloi, że nie pozostanie na stanowisku po tym, jak nie udało mu się zrealizować celów ani odwrócić fatalnej dynamiki drużyny w trakcie sezonu. Następnie trzeba będzie wybrać nowego lidera projektu.
Jak informuje MARCA, głównym faworytem do powrotu na Santiago Bernabéu jest dziś José Mourinho. Na liście znajdują się też Mauricio Pochettino, Didier Deschamps i Lionel Scaloni, ale w przypadku tej trójki problemem pozostaje ich udział w mundialu. To mocno utrudniałoby szybkie działania, a w Realu Madryt panuje przekonanie, że nowy projekt trzeba rozpocząć jak najszybciej.
Zmiana trenera to jednak tylko jedna część większej przebudowy. Florentino Pérez musi ponownie przejąć stery polityki transferowej i poprowadzić głęboką rekonstrukcję kadry, zarówno jeśli chodzi o odejścia, jak i wzmocnienia. Jorge Valdano po Klasyku przypominał, że w 2009 roku Real odpowiedział na sześć trofeów Barcelony historyczną ofensywą transferową, w której do klubu trafili Cristiano Ronaldo, Kaká, Karim Benzema i Xabi Alonso. Tym razem trudno spodziewać się rewolucji na podobną skalę, ale głęboki zwrot w budowie zespołu wydaje się konieczny.
Jednym z najbardziej delikatnych tematów pozostaje też współpraca Viníciusa z Mbappé. Przez cały sezon ich duet nie funkcjonował na boisku tak, jak zakładano, a w klubie zaczynają pojawiać się wątpliwości, czy poza murawą relacje między największymi gwiazdami również nie przechodzą kryzysu. Dziwna końcówka rozgrywek w wykonaniu Francuza wzbudziła niepokój i Florentino będzie musiał wkroczyć do akcji, aby projekt sportowy nie pękł wokół dwóch najważniejszych postaci ofensywy.
Osobnym problemem jest przywództwo w szatni i kwestia kapitanów. Ten sezon pokazał, że drużynie brakuje mocnych punktów odniesienia i głosów z autorytetem. Ani Vinícius, ani Valverde nie zdołali w przekonujący sposób przejąć tej roli, dlatego prezes i dyrekcja sportowa będą musieli zastanowić się, kto w najbliższej przyszłości powinien reprezentować wartości Realu Madryt. Niewykluczone, że klub będzie musiał przemyśleć również samą politykę wyboru kapitanów.
Przed Florentino Pérezem jedno z najważniejszych lat w całym okresie jego pracy na czele Realu Madryt. Po jednym z najbardziej rozczarowujących sezonów ostatnich lat nie wystarczą kosmetyczne poprawki. W klubie nadszedł czas na decyzje.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się