REKLAMA
REKLAMA

Arbeloa: Real Madryt zawsze wraca

Álvaro Arbeloa wziął udział w konferencji prasowej po przegranym 0:2 meczu z Barceloną. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami.

REKLAMA
REKLAMA
Arbeloa: Real Madryt zawsze wraca
Álvaro Arbeloa podczas meczu z Barceloną na Camp Nou. (fot. Getty Images)

[transmisja rozpoczęła się od odpowiedzi Arbeloi, ale z kontekstu można wnioskować, że dziennikarz zapytał o potencjalny rzut karny na Bellinghamie]
Jak widzieliśmy to my, to dla mnie wydawał się oczywisty rzut karny. Było uderzenie łokciem. Cóż, trzeba się zapytać, dlaczego nie wszedł VAR, ale, cóż, gratuluję FC Barcelonie zdobycia tytułu mistrza Hiszpanii dziś w meczu, który bardzo szybko im się ułożył. My idziemy dalej z tymi trzema meczami, które nam pozostały.

REKLAMA
REKLAMA

[COPE] Wczoraj pytałem cię o Mbappé i nie wyjaśniłeś, czy będzie mógł polecieć, czy nie. Rozumiem, że w końcówce wczorajszego treningu zszedł z gierki. Chciałbym się dowiedzieć, czy uważasz, że mógł zrobić coś więcej, by tutaj być i czy sądzisz, że będzie grał od teraz do końca sezonu?
Cóż, nie wiem. Pozostają dwa tygodnie i w zależności od tego, jak będzie z bólami, które odczuwa w tym momencie, zobaczymy, czy będzie mógł grać czy nie.

[SER] Będę dalej drążył temat Mbappé. Czy chciałbyś, żeby tu przyleciał, nawet mając dolegliwości? Chciałbyś, aby był z wami w tym trudnym momencie?
Chciałbym, aby był zdrowy na 100% i mógł grać od początku. Właśnie tego naprawdę bym chciał.

[Radio Nacional] To był trudny tydzień. Co można powiedzieć kibicom, którzy cierpią po tym epilogu i wszystkim, co się wydarzyło?
Nie możemy powiedzieć wielu rzeczy, ponieważ rozumiemy frustrację, niezadowolenie, to, jak bardzo nie są zadowoleni z tego sezonu. Jedyne, co możemy robić, to pracować, patrzeć w przyszłość, wyciągnąć wnioski ze wszystkiego, co zrobiliśmy źle w tym roku. Wiemy, że Real Madryt zawsze wraca. Jesteśmy drużyną, która wiele razy upadała i wiele razy się podnosiła, ale w tym momencie rozumiem złość, którą może mieć każdy kibic Realu Madryt, tak samo jak my ją mamy. To oczywiste. Trzeba pracować, by odwrócić sytuację, którą mamy teraz.

REKLAMA
REKLAMA

[Onda Cero] Zostają ci trzy mecze do końca sezonu, dwa w nadchodzącym tygodniu, w których też nie można się wyłączyć z rozgrywek. Jak będziecie radzić sobie z tym, że o nic już nie gracie, jak będzie wyglądało to na co dzień, mając też na uwadze to, co się ostatnio wydarzyło?
Nie, nie, z jeszcze większą odpowiedzialnością, zdając sobie sprawę, że nasz sezon skończył się dziś. Nie możemy się poddać, nic z tych rzeczy. Mamy przed sobą trzy mecze, w których musimy wyjść po zwycięstwo. Tutaj bronimy tego, co jest dużo większe niż my, dużo większe niż nasza reputacja. To herb Realu Madryt i miliony kibiców. Musimy pokazać, że naprawdę jesteśmy przybici, rozgrywając trzy mecze i odnosząc trzy wielkie zwycięstwa.

[El País] Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to można było odnieść wrażenie, że drużyna dziś grała praktycznie bez takich elementów złości. Rozumiem, że było wam trudno, ale jak ty to widziałeś?
Nie, to był mecz, który bardzo szybko ułożył nam się pod górkę. Mieliśmy naprzeciwko siebie wielki zespół i oni są szczególnie bardzo dobrzy, kiedy wychodzą na prowadzenie. Potrafią bardzo dobrze zarządzać posiadaniem piłki, wielu piłkarzy pływa. To bardzo dobrze wypracowana drużyna, która rozegrała wielki mecz. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy jednej z okazji, które mieliśmy, nawet przy wyniku 0:2, abyśmy mogli uwierzyć, że jesteśmy w meczu. Cóż, to nie była łatwa sytuacja dla zawodników. Prosiłem ich, aby walczyli do końca, niezależnie od tego, jaki był wynik. Tyle, właśnie to staraliśmy się robić.

REKLAMA
REKLAMA

[MARCA] Mówiłeś przed chwilą, że możecie tylko patrzeć w przyszłość. Chciałbym zapytać, czy sądzisz, że drużyna potrzebuje przebudowy, czy to, co jest w tym momencie, wystarczy, by w przyszłym sezonie walczyć o tytuły?
Nie, powtarzałem to wiele razy, że mamy świetną kadrę, z której możemy wydobyć świetną grę. To jasne, że nie było łatwo. Nie chcę, by to brzmiało jak wymówka, to co się wydarzyło w tych miesiącach, ale mieliśmy wiele absencji ważnych zawodników. Klub zawsze będzie chciał się poprawiać wewnątrz kadry, w której mamy bardzo, ale to bardzo dobrych zawodników, których chciałaby mieć u siebie każda drużyna w Europie. Cóż, jak już powiedziałem, pozostaje nam już tylko myśleć o przyszłości i zdać sobie sprawę ze wszystkich rzeczy, które musimy poprawić, grać o wiele lepiej w przyszłym sezonie. Nic więcej nie dodam.

[Radio MARCA] Podążając za tym, że masz wielkich zawodników, chciałbym zapytać, gdzie ustanowiłbyś fundamenty tego Realu Madryt, odkładając na bok jakość techniczną każdego piłkarza?
Wiesz, że to jest coś, co nie mnie należy analizować. Jak mówiłem wiele, wiele, ale to wiele razy, musimy jako zespół zrobić krok do przodu. Musimy mieć dużo jaśniejszy pomysł na to, co chcemy robić, przedkładać dobro zespołu nad dobro indywidualne, ponieważ poza talentami zawsze musimy mieć jasny pomysł. Dla mnie to podstawa. Trzeba też wyciągnąć wnioski z tego, że straciliśmy wiele, naprawdę wiele punktów przeciwko zespołom i w meczach, w których nie powinniśmy tracić. Dziś graliśmy z Barceloną i przegraliśmy, ok, to drużyna z twojego poziomu, ale było wiele meczów, które nam uciekły tak, jak nam uciekły. To na pewno jedna z lekcji, które musimy wynieść.

REKLAMA
REKLAMA

[El Mundo] Pytali cię już o mecz, trochę o kadrę, a ja cię zapytam: jak ty się czujesz? W te dwa tygodnie, które pozostają, masz do odbycia jakąś rozmowę z klubem?
Cóż, wiecie, że na pewno będziemy mieć rozmowę z klubem, co jest normalne. W tym momencie chcę, aby drużyna zakończyła dobrze sezon, aby nie odpuściła w tych trzech meczach. Myślę, że będą momenty dla zawodników, którzy dobrze trenują, aby dostali minuty i zakończyli sezon na boisku. To będzie mój cel i na tym skupię się w tych dwóch tygodniach. Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy po 24 czy 25 maja.

[AS] Wśród tych trochę dziwnych rzeczy, które się wydarzyły wokół drużyny, dziś tuż przed meczem doszło do zmiany Asencio za Huijsena. To też trochę dziwne, że zawodnik, który ma grypę, ma grać w pierwszym składzie i robi rozgrzewkę. Jakie jest wyjaśnienie sytuacji Huijsena i dlaczego finalnie nie zagrał?
Nie grał, bo, nie wiem... Chciał grać, ale nie czuł się na siłach, był dość słaby na rozgrzewce i to była moja decyzja, by grał Raúl, ponieważ w tego typu meczach potrzebowaliśmy energii na każdej pozycji, stąd taka decyzja.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

REKLAMA