Jaką wagę przykładasz do tego drugiego tytułu z rzędu, kolejnego mistrzostwa, 29. w historii Barçy?
Cóż, na początku sezonu zakładaliśmy sobie zdobywanie trofeów i właśnie o to chodzi, prawda? Wygranie La Ligi trzeba mocno świętować, bo to coś ważnego. Na pewno inne drużyny też chciały ją wygrać, ale ostatecznie to my rozegraliśmy bardzo dobry sezon.
Co było kluczem? Ostatecznie wypracowaliście dużą przewagę nad największym rywalem, Realem Madryt, gdybyście dzisiaj wygrali. Mieliście jednak też trudne momenty. Co było kluczem do tego mistrzostwa?
Trudne momenty przechodzi każdy, prawda? Ostatecznie jednak umiejętność powrotu po trudnych chwilach i wyjścia z nich jeszcze mocniejszym jest dla nielicznych. Ta drużyna pokazała, że potrafi to robić. Na początku La Ligi mieliśmy kilka momentów, które nam się nie podobały, ale później byliśmy spektakularni.
Chcę zapytać cię o coś, o czym mówiłeś już wiele razy, czyli o znaczenie Hansiego Flicka. Gdy strzeliliście drugiego gola, poszedłeś go przytulić. Przed wejściem na boisko też znów się z nim objąłeś. Jakie znaczenie ma Hansi Flick nie tylko dla ciebie w całej karierze i w ostatnich latach, lecz także dzisiaj?
Mamy w zwyczaju mówić, że futbol daje człowiekowi dużą rodzinę, prawda? On dla mnie jest jak ojciec, sprawił, że znów w siebie uwierzyłem. Bardzo się cieszę z naszego powodu i z jego powodu.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się