W piątek w audytorium Sur na terenie IFEMA odbyło się doroczne walne zgromadzenie akcjonariuszy ACS, koncernu budowlanego, którego prezesem jest Florentino Pérez. Jak opisuje Miguel Queipo de Llano z ESdiario, w miejscu pozornie bardzo odległym od futbolu prezes Realu Madryt miał odbyć nieformalną rozmowę z akcjonariuszami firmy, którzy są jednocześnie kibicami i socios klubu. W jej trakcie poruszono kilka tematów dotyczących przyszłości Królewskich.
Według ESdiario Florentino mówił bardzo cicho, co miało zaskoczyć część uczestników rozmowy. W tym spontanicznie utworzonym gronie, które według autora tekstu od lat jest jednym z ulubionych sposobów Florentino Péreza na przekazywanie pewnych komunikatów, prezes miał uciąć spekulacje o wielkiej czystce w kadrze Realu Madryt. Z jego słów wynikało, że w klubie ma dojść raczej do „małej rewolucji”. Queipo de Llano ocenia, że takie określenie znacząco studzi oczekiwania madridismo.
Nawet jeśli za przesądzone uznać odejścia Carvajala, Alaby i Ceballosa, powracające plotki o możliwym przedwczesnym zakończeniu kariery przez Ferlanda Mendy'ego z powodu problemów zdrowotnych, niemal pewne wypożyczenia Mastantuono i Gonzalo oraz zakładany powrót Endricka, zmiany w kadrze mają dotyczyć przede wszystkim drugiego albo nawet trzeciego planu. Samo sformułowanie „mała rewolucja” nie brzmi więc szczególnie porywająco.
Florentino Pérez miał również otwarcie mówić o możliwości zatrudnienia José Mourinho w roli trenera Realu Madryt w przyszłym sezonie. Prezes Królewskich miał potwierdzić kontakty, zaznaczyć, że Portugalczyk jest wybrańcem klubu i podsumować temat jednym zdaniem: „Mourinho będzie trenerem Realu Madryt, jeśli sam będzie tego chciał”.
Jak zauważa Miguel Queipo de Llano, takie słowa nie rozwiewają wątpliwości co do tego, czy klub zaakceptuje warunki portugalskiego szkoleniowca, które nie podlegają negocjacjom, czy też przedstawi mu kontrofertę i wtedy to Mourinho będzie musiał zdecydować, czy obejmuje stanowisko. Autor dodaje jednak, że po słowach Florentino nie ma już wątpliwości, iż obecnie Real Madryt negocjuje tylko z nim.
Prezes Realu miał też znaleźć czas na inne tematy. Według relacji ESdiario bardzo krytycznie wypowiadał się o konkurencyjności La Ligi. „Są tylko Real Madryt i Barcelona. Nie ma realnej konkurencji, poziom jest bardzo niski”, miał powiedzieć Florentino Pérez.
Poruszono także sprawę parkingów przy Santiago Bernabéu, których budowa została wstrzymana przez Wyższy Trybunał Sprawiedliwości w Madrycie. Florentino miał zdradzić, że klub zamierza ponownie uruchomić ten projekt. „Przygotowujemy propozycję dla urzędu miasta, aby parkingi były wyłącznie dla socios i tego nie będą mogli nam odmówić”, miał stwierdzić prezes Realu.
Te słowa stoją jednak w sprzeczności z oczekiwaniami mieszkańców okolicy, którzy domagają się dokończenia prac, ale chcą, aby miejsca parkingowe były przeznaczone wyłącznie dla rezydentów.
Florentino Pérez miał również chwalić się, że większość stadionów piłkarskiego mundialu nosi ślad działalności ACS. To właśnie podczas wydarzenia swojej spółki, jak opisuje ESdiario, prezes Królewskich urządził improwizowane spotkanie poświęcone Realowi Madryt.
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się