REKLAMA
REKLAMA

SER: Xabi przyznaje, że objęcie Realu Madryt było błędem i że to nie było to, czego oczekiwał

Toño Garcia w nocnym programie El Larguero w radiu SER podał przekaz wypływający z otoczenia Xabiego Alonso. Przedstawiamy jego wypowiedzi.

REKLAMA
REKLAMA
SER: Xabi przyznaje, że objęcie Realu Madryt było błędem i że to nie było to, czego oczekiwał
Xabi Alonso na ławce Realu Madryt. (fot. Getty Images)

– Mogę ci powiedzieć, że Xabi czuje ulgę, że nie musi mierzyć się z tym wszystkim, co przeżywamy w ostatnich tygodniach, a przede wszystkim w ostatnich 48 godzinach. Z tym wszystkim, co się wydarzyło. On swojemu otoczeniu przyznaje, że się pomylił, że objęcie Realu Madryt było błędem i że to nie było to, czego oczekiwał. Jednak teraz jest to dla niego etap zapomniany, etap przeszłości, za którym już zamknął drzwi i na który się nie ogląda.

– Jest spokojny. Myśli o trenowaniu, ale bez żadnej potrzeby robienia czegoś natychmiast, bez konieczności obejmowania jakiejkolwiek drużyny od razu. W Hiszpanii teraz nie będzie trenował. To nie jest realna ani wykonalna opcja. Na pewno zrobi to w przyszłości, a mówiono mi o Realu Sociedad, ale teraz czeka na projekt, który go zadowoli. Być może Anglia, być może Niemcy, zobaczymy. Nie śpieszy mu się.

REKLAMA
REKLAMA

– Ale jeśli chodzi o temat Realu Madryt i o to, co widzi, to obserwuje wszystko z zewnątrz. Powiedzmy, że opuścił statek na czas, bo to, co widzi i słyszy, nie jest normalne. To prawda, że kiedy on tam pracował, to były problemy, ale w żadnym wypadku nie działo się to, co widzimy teraz. Nigdy nie było epizodów przemocy. Były konkretne momenty napięcia i opowiadaliśmy o tym – jak z Viníciusem przed letnim półfinałem przeciwko PSG. Ale w żadnym momencie nie było epizodów przemocy. Były napięcia, ale nie takie, jak te ostatnie epizody, które widzieliśmy teraz z Rüdigerem, Valverde, Tchouaménim, Ceballosem, Carvajalem…

– Tak więc powiedzmy, że zszedł z tego tonącego statku – albo statku, który już zatonął – w odpowiednim momencie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA