REKLAMA
REKLAMA

AS: Mourinho dostawał na bieżąco informacje o wydarzeniach między Fede a Tchouaménim

Jak przekazuje dziennik AS, portugalski trener dowiedział się od „ludzi z klubu”, co zaszło między Urugwajczykiem a Francuzem.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Mourinho dostawał na bieżąco informacje o wydarzeniach między Fede a Tchouaménim
José Mourinho i Vinícius. (fot. Getty Images)

Będąc w odległości 625 kilometrów od Madrytu, wciąż w Lizbonie, José Mourinho poznał z pierwszej ręki szczegóły wczorajszych wydarzeń z udziałem Fede Valverde i Auréliena Tchouaméniego, do których doszło w Valdebebas, informuje Javier Sillés z dziennika AS. Trener Benfiki został poinformowany z wewnątrz o wydarzeniach, które zaczęły się w środę, a zakończyły w czwartek w najgorszy możliwy sposób: z urugwajskim pomocnikiem w szpitalu z urazem czaszkowo‑mózgowym, dwiema historycznymi karami dla obu zawodników i z Realem w nagłówkach mediów całego świata.

Jak twierdzi AS, wersja, która dotarła do Mourinho, wskazuje Valverde jako głównego odpowiedzialnego ze względu na jego uporczywe oskarżenia wobec Tchouaméniego o przecieki do mediów, przy czym nikt w klubie absolutnie nie usprawiedliwia zachowania Francuza. Przekazanu mu również, że ten incydent obnaża brak doświadczenia Arbeloi, który nie rozdzielił piłkarzy i nie zareagował na ostre wejścia oraz wzajemne pretensje, jakie miały miejsce na murawie.

REKLAMA
REKLAMA

Fakt, że Mourinho był na bieżąco informowany zarówno w środę, jak i w czwartek o narastającej wrogości między zawodnikami, może wskazywać, że Portugalczyk już niebawem wyląduje na Bernabéu. Jak informował AS, Królewscy twierdzą, że Mou jest najlepszą możliwą opcją do przeprowadzenia niezbędnej odbudowy szatni, która znajduje się w stanie rozkładu, bez wyraźnych liderów i z atmosferą gęstą jak nigdy.

Jak podaje AS, źródła z Valdebebas zapewniają, że tego typu spięcia między piłkarzami powtarzały się w tym sezonie z niepożądaną regularnością, choć żaden nie dorównywał temu, co zaszło między Valverde a Tchouaménim. Mourinho doskonale zna ten klimat szatni, w której dochodzi do wewnętrznych podziałów, dlatego Real uważa, że potrzebuje trenera, który przywróci jej jedność.

Choć żadna ze stron, co oczywiste, nie przyznaje się do prowadzenie bezpośrednich rozmów, to otoczenie Portugalczyka ma widzieć realną możliwość jego powrotu na ławkę Los Blancos. Mourinho czuje się gotowy, by uspokoić sytuację i skorygować czy wręcz nadać nowy azymut sportowy drużynie, która z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością nie wygra w tym sezonie nic.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

REKLAMA