REKLAMA
REKLAMA

El Mundo: Real zamierza ukarać Valverde i Tchouaméniego wyłącznie finansowo

Królewscy na razie nie planują zawieszenia sportowego dla żadnego z zawodników.

REKLAMA
REKLAMA
El Mundo: Real zamierza ukarać Valverde i Tchouaméniego wyłącznie finansowo
Aurélien Tchouaméni i Fede Valverde. (fot. Getty Images)

Jak informuje David Álvarez z dziennika El Mundo, Real Madryt przygotowuje bardzo dotkliwe kary finansowe dla Federico Valverde i Auréliena Tchouaméniego za bójkę, do której doszło w czwartek i po której Urugwajczyk trafił do szpitala. Według źródeł znających kulisy sprawy klub na ten moment wyklucza zastosowanie wobec piłkarzy zawieszenia sportowego.

Kilka godzin po incydencie Królewscy wszczęli wobec obu zawodników osobne postępowania dyscyplinarne. Procedura nie ma z góry określonego terminu zakończenia, ale powaga całego zdarzenia sprawia, że osoby odpowiedzialne w klubie skłaniają się ku nałożeniu na piłkarzy bardzo wysokich grzywien.

Bezpośrednią konsekwencją tej decyzji, która według El Mundo jest już dość mocno wykrystalizowana, byłaby dostępność Tchouaméniego na niedzielny mecz z Barceloną na Camp Nou, jeśli Álvaro Arbeloa będzie chciał z niego skorzystać. Trener nie będzie mógł natomiast liczyć na Valverde, ponieważ w przypadku urazów głowy protokół przewiduje od 10 do 14 dni odpoczynku, o czym Real poinformował w czwartkowym komunikacie medycznym.

REKLAMA
REKLAMA

Do spięcia między Urugwajczykiem a Francuzem doszło w czwartek po treningu w Valdebebas. Obaj mieli wejść do szatni już w napiętej atmosferze, po tym jak podczas gry treningowej Valverde kilkukrotnie zbyt ostro atakował Tchouaméniego. Była to kontynuacja wydarzeń z poprzedniego dnia, kiedy również doszło do twardych wejść i kolejnego starcia w szatni.

Czwartkowy incydent zakończył się jednak znacznie poważniej. Jak opisuje El Mundo, w trakcie fizycznego starcia w szatni Valverde upadł i uderzył głową o stół znajdujący się na środku pomieszczenia. Na czole pojawiło się rozcięcie, a klubowi lekarze założyli mu kilka szwów, po czym zawodnik został przewieziony do szpitala na rutynowe badania przewidziane w protokole przy tego typu urazach.

Drużyna wróciła do pracy w Valdebebas w piątkowy poranek, po bardzo napiętym czwartku, który zakończył się pilnym spotkaniem z zespołem zwołanym przez dyrektora generalnego José Ángela Sáncheza.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (53)

REKLAMA