W najbliższy poniedziałek upływa termin, w którym 48 zakwalifikowanych na mundial reprezentacji ma przesłać do FIFA wstępne listy powołanych zawodników, zauważa MARCA. Każdy selekcjoner będzie mógł wskazać maksymalnie 55 nazwisk, spośród których wyklarują się ostateczne 26-osobowe kadry na turniej w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.
Jeśli chodzi o reprezentację Hiszpanii, to spośród zawodników Realu Madryt w planach selekcjonera Luisa de la Fuente znajduje się tylko Dean Huijsen. Dla Daniego Carvajala bowiem czas upłynął i nie otrzyma powołania na tegoroczny mundial. Ponadto kapitan Królewskich doznał ostatnio kolejnej kontuzji i w tym momencie nie wiadomo, czy w ogóle wyrobi się na ostatnią kolejkę La Ligi, aby móc pożegnać się z Santiago Bernabéu.
Tym samym Huijsen pozostaje jedynym hiszpańskim przedstawicielem Realu Madryt z szansami na wyjazd na mundial. Urodzony w Amsterdamie stoper od marca ubiegłego roku jest co prawda pewniakiem na listach De la Fuente, ale fakty są takie, że na przestrzeni obecnego sezonu niejednokrotnie wzbudzał wokół swojej formy niemałe wątpliwości.
Wobec niekwestionowanych pozycji Aymerica Laporte i Paua Cubarsíego na pozostałe dwa miejsca na środku obrony rozważanych jest w sumie sześć opcji. Rywalizacja rozstrzygnie się pomiędzy Robinem Le Normandem, Danim Vivianem, Markiem Pubillem, Cristhianem Mosquerą, Erikiem Garcíą i właśnie Huijsenem.
Bez precedensu
Jeśli doszłoby do sytuacji, w której poza kadrą znalazłby się ostatecznie Huijsen, co zdaniem dziennika MARCA jest mimo wszystko mało prawdopodobne, to byłaby to pierwsza w historii reprezentacja Hiszpanii bez ani jednego zawodnika Realu Madryt na mundialu.
Jeśli natomiast Huijsen będzie tym jedynym przedstawicielem Królewskich, to doszłoby do powtórki precedensu z 1950 roku, gdy jedynym madridistą w kadrze Hiszpanów był Luis Molowny. Na tym ostatnim mundialu w Katarze było ich dwóch – Carvajal i Marco Asensio.
Po zupełnie innej stronie stoją z kolei mundiale w 1962 i 1986 roku, gdy Hiszpania jechała na mundialowe turnieje z siedmioma zawodnikami Realu Madryt w swoich kadrach. Były to wówczas dwie historyczne ekipy Królewskich, gdyż za pierwszym razem była to drużyna pięciu Pucharów Europy, a za drugim La Quinta del Buitre, podsumowuje MARCA.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się