REKLAMA
REKLAMA

Arbeloa postawił na Thiago, ale nie wszystkim w klubie się to spodobało

Wychowanek dał drużynie intensywność, której domagał się trener. Nie wszystkim w klubie spodobało się jednak to, że jego rola wzrosła kosztem piłkarzy pierwszego zespołu.

REKLAMA
REKLAMA
Arbeloa postawił na Thiago, ale nie wszystkim w klubie się to spodobało
Álvaro Arbeloa i Thiago Pitarch. (fot. Getty Images)

Thiago Pitarch stał się jednym z najbardziej symbolicznych wyborów Arbeloi. Jak opisuje MARCA, wychowanek jest obrazem zmiany, którą trener próbował wprowadzić w Realu Madryt. Nie była to decyzja powszechnie akceptowana w klubie, ponieważ większa rola młodego pomocnika oznaczała ograniczenie miejsca dla piłkarzy pierwszego zespołu, szczególnie Camavingi.

REKLAMA
REKLAMA

Arbeloa od początku miał jednak jasny plan i bronił swojego wyboru. Według dziennika MARCA trener uznał, że z Thiago Real Madryt jest bardziej konkurencyjny, przede wszystkim dzięki intensywności, dynamice i zaangażowaniu, których wychowankowi nigdy nie brakowało. Za tym wyborem krył się prosty przekaz: jeśli młody zawodnik biega, reszta zespołu również musi biegać.

Po zwycięstwie z Espanyolem Arbeloa powiedział to już publicznie. „Nie zbudowaliśmy Realu Madryt z piłkarzami, którzy wychodzą na boisko w smokingach, tylko z piłkarzami, którzy kończą mecz z koszulką pełną potu, błota, wysiłku, poświęcenia i wytrwałości. Kiedy talent łączy się z zaangażowaniem i wysiłkiem, wtedy jesteśmy najlepszą drużyną świata”, stwierdził trener. Był to jasny komunikat do szatni: Królewscy muszą biegać więcej.

Thiago odpowiedział na zaufanie na boisku. MARCA zwraca uwagę, że mimo błędów wynikających z młodości wychowanek prezentował bardzo wysoki poziom. Dał drużynie osobowość, ruchliwość i agresywność. Co istotne, jego występom towarzyszyły dobre wyniki. W dziewięciu meczach, które zaczynał w podstawowym składzie, schodził z boiska przy niekorzystnym wyniku Realu Madryt tylko dwa razy.

REKLAMA
REKLAMA

Lista tych spotkań pokazuje skalę zaufania Arbeloi. Thiago grał od pierwszej minuty w całym dwumeczu z City, w derbach oraz w pierwszym meczu z Bayernem na Santiago Bernabéu. W pierwszym starciu z City schodził przy prowadzeniu 3:0, w rewanżu na Etihad przy remisie 1:1, a z Celtą na Balaídos rozegrał pełne 90 minut. Z kolei z Elche, Atlético i Betisem opuszczał boisko przy prowadzeniu Królewskich.

Plan Arbeloi wobec Thiago nie zaczął się jednak od natychmiastowego wrzucenia go do pierwszego zespołu. Trener najpierw odesłał go do Castilli, aby odzyskał rytm po 40 dniach pracy pod wodzą Xabiego Alonso bez rozegrania ani minuty. Dopiero po takim swoistym okresie przygotowawczym pomocnik wrócił do pierwszej drużyny i zaczął odgrywać ważną rolę.

Efekt jest widoczny również na rynku. Thiago rozegrał wiele minut na bardzo wysokim poziomie wymagań, a jego wartość wzrosła do 20 milionów euro. Po krótkim wyhamowaniu w połowie kwietnia wychowanek odzyskał miejsce w podstawowym składzie w dwóch ostatnich spotkaniach, z Betisem i Espanyolem. Wszystko wskazuje na to, że będzie ważny dla Arbeloi do końca sezonu, a później może pomóc Castilli w barażach o awans. Czeka na niego także reprezentacja Hiszpanii na Mistrzostwa Europy do lat 19.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (46)

REKLAMA