Nadszedł czas na trzecią odsłonę rywalizacji między Realem Madryt a Hapoelem Tel Awiw. Królewscy byli lepsi w pierwszych dwóch spotkaniach i dysponują pierwszą piłką meczową. Dzisiaj jednak zmieni się sceneria. Obie drużyny przeniosą się do Bułgarii. Hapoel na swoją „domową” bazę wybrał Botewgrad, miasto leżące niedaleko Sofii. Real Madryt miał już okazję tam grać w sezonie zasadniczym.
Sergio Scariolo zwracał uwagę na jedną ważną rzecz. Real Madryt grał w tym sezonie z Hapoelem czterokrotnie i za każdym razem wygrywał. Jednak gdyby na początku sezonu zapytać o możliwość ogrania rywala z taką kadrą i budżetem pięć razy z rzędu, wydawałoby się to bardzo trudne do wykonania. Dzisiaj Królewscy mają szansę, by to dokonać i jako pierwsi zameldować się w Final Four. Ewentualne zwycięstwo dałoby również moment do wytchnienia, bo możliwy byłby szybszy powrót do kraju.
Hapoel Tel Awiw stawia wszystko na rywalizację z Królewskimi. W weekend nie rozgrywał meczu, tylko skupiał się na regeneracji i treningach. W tym samym czasie Madrytczycy rozgrywali trudny bój z Murcią, który zakończył się dogrywką. To oczywiście skróciło czas przygotowań na dzisiejsze spotkanie. Znów oczywiście zabraknie Tavaresa i na to najbardziej trzeba zwrócić uwagę. O ile Garuba błyszczy formą, a Lyles przyjął nowe obowiązki, to tyle Łeń nie oferuje tyle ile Edy. Scariolo potrzebuje ich wszystkich, żeby móc zakończyć ćwierćfinałową rywalizację już dzisiaj.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport Extra 3.
Ćwierćfinały Euroligi (do 3. wygranych):
Olympiakos – Monaco 2:0
Valencia – Panathinaikos 0:2
Fenerbahçe – Žalgiris 2:0
Real Madryt – Hapoel Tel Awiw 2:0
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się